Odbycie stosunku seksualnego z pracownicą seksualną przy jednoczesnym udawaniu zapłaty stanowi gwałt – orzekł sąd apelacyjny w Antwerpii. W rozpatrywanej sprawie mężczyzna został skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Przed sądem apelacyjnym w Antwerpii mężczyzna odpowiadał za siedem gwałtów na pracownicach seksualnych. W sześciu przypadkach kobiety domagały się zapłaty z góry. Oskarżony każdorazowo sprawiał wrażenie, że dokonuje przelewu, po czym pokazywał niepodpisany przelew bankowy lub zrzut ekranu z wcześniejszej transakcji.
Kobiety robiły zdjęcie rzekomego potwierdzenia płatności, jednak dopiero po odbyciu stosunku orientowały się, że środki nigdy nie wpłynęły na ich konto.
Zarówno w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, jak i w apelacji mężczyzna domagał się uniewinnienia, argumentując, że doszło do dobrowolnej zgody.
Podstęp jako kluczowy element wyroku
Sąd apelacyjny, podobnie jak sąd niższej instancji, nie podzielił tej argumentacji i uznał czyny za gwałt. W uzasadnieniu powołano się na przepisy kodeksu karnego dotyczące zgody. „Zgoda musi być wyrażona w sposób wolny. Zgodnie z kodeksem karnym nie ma o niej mowy, jeżeli czyn seksualny jest wynikiem podstępu lub innego przestępstwa” – wskazano w wyroku.
Zdaniem sądu podstęp zachodzi wówczas, gdy sprawca świadomie wprowadza ofiarę w błąd. To coś więcej niż zwykłe kłamstwo. „Jeżeli zgoda uzależniona jest od spełnienia warunku – w tym przypadku wcześniejszej zapłaty – a przedstawiony zostaje fałszywy dowód płatności, nie mamy już do czynienia jedynie z kłamliwą obietnicą, lecz z podstępem” – podkreślił sąd.
Jak zaznaczono, pracownice seksualne nie wyraziłyby zgody na stosunek bez wcześniejszej zapłaty, a oskarżony miał tego świadomość. „Przedstawienie fałszywego potwierdzenia płatności przed stosunkiem oznacza brak ważnej zgody” – stwierdzono. Dodatkowo mężczyzna posługiwał się fałszywymi wyciągami bankowymi, co oznacza również oszustwo, a w takim przypadku także nie można mówić o zgodzie.
Sąd podkreślił, że fakt wykonywania pracy seksualnej nie ma w tej kwestii znaczenia. „Również w sytuacji, gdy ktoś podejmuje współżycie w celu zarobkowym, wymagana jest ważna zgoda” – czytamy w uzasadnieniu.
Uniewinnienie w jednym przypadku
W jednym z siedmiu przypadków mężczyzna został uniewinniony. Dotyczyło to sytuacji, w której kobieta zgodziła się na stosunek na podstawie obietnicy późniejszej zapłaty, której ostatecznie nie otrzymała. Zdaniem sądu w tym przypadku nie można było mówić ani o podstępie, ani o oszustwie.
Łagodniejsza kara w apelacji
Sąd apelacyjny wymierzył oskarżonemu karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Jest ona łagodniejsza niż wyrok pięciu lat bezwzględnego więzienia, orzeczony w pierwszej instancji. Przy złagodzeniu kary uwzględniono fakt, że mężczyzna poddaje się leczeniu uzależnienia od kokainy i od sześciu miesięcy nie zażywa narkotyków.
Jednocześnie sąd zobowiązał go do regularnych kontroli antynarkotykowych. W przypadku powrotu do używania substancji odurzających kara może zostać wykonana bez zawieszenia.