„Niezwykły incydent” na niszczycielu min w porcie w Zeebrugge musi zostać dokładnie zbadany i na tym etapie nie można wykluczać żadnego scenariusza. Tak sytuację komentuje generał porucznik w stanie spoczynku Marc Thys. Jak podkreśla, belgijskie niszczyciele min odgrywają kluczową rolę, ponieważ „inne kraje NATO przyjeżdżają do Belgii, aby uczyć się, jak skutecznie zwalczać miny morskie”.
Pod koniec ubiegłego roku siły zbrojne Belgii wprowadziły do służby nowy okręt – M940 Oostende. Jest to pierwszy z sześciu nowoczesnych niszczycieli min zamówionych w celu wykrywania i neutralizacji min morskich.
Zaskoczenie było duże, gdy w środę wieczorem w porcie w Zeebrugge zauważono dym wydobywający się z 82-metrowej jednostki. Jak poinformował minister obrony Theo Francken (N-VA), doszło do przegrzania tzw. instalacji SCR, czyli katalizatora w systemie wydechowym okrętu.
Dochodzenie techniczne po incydencie
Jak zaznacza Marc Thys, na obecnym etapie nie ma mowy o poważnych uszkodzeniach jednostki. „Mimo to zawsze jest to sytuacja nietypowa, zwłaszcza gdy dotyczy zupełnie nowego statku” – podkreśla były wysoki rangą wojskowy.
Federalne Ministerstwo Obrony wszczęło dochodzenie techniczne, które ma ustalić dokładną przyczynę – jak określił to minister Francken – „niezwykłego” zdarzenia.
Zdaniem Thysa uruchomienie śledztwa jest całkowicie normalne. „Taki przypadek musi zostać dokładnie zbadany” – powiedział były dowódca wojsk lądowych w programie De Wereld Vandaag na antenie Radio 1. Zaznaczył również, że na wstępie nie należy wykluczać żadnych tropów.
Sam Thys nie chce jednak wyprzedzać wyników postępowania ani spekulować co do przyczyn zdarzenia. Minister Francken odniósł się natomiast wcześniej w Izbie Reprezentantów do niedawnych aktów sabotażu w Niemczech. W porcie w Hamburgu zatrzymano bowiem dwóch mężczyzn podejrzanych o próbę sabotażu okrętów wojennych. „Trzeba teraz dokładnie zbadać, co się stało, kto i w jaki sposób był w to zaangażowany” – stwierdził Francken, dodając, że w najbliższych dniach spodziewa się nowych informacji dotyczących zdarzenia w Zeebrugge.
Belgia jako centrum doskonałości NATO
Marc Thys przypomina, że belgijskie niszczyciele min mają ogromne znaczenie nie tylko dla samej Belgii, lecz także dla całego NATO. Jednostki te odpowiadają za zabezpieczanie morskich szlaków handlowych przed minami, zarówno tymi pozostałymi po dawnych konfliktach, jak i potencjalnie nowymi zagrożeniami.
Wejście statku handlowego na minę morską mogłoby poważnie zakłócić żeglugę. „A byłby to ogromny problem, ponieważ jesteśmy wyjątkowo zależni od transportu morskiego” – wyjaśnia Thys. „Nie bez powodu mówi się: ‘no shipping, no shopping’. Znaczna część towarów dostępnych dziś w sklepach dociera do nas drogą morską”.
Z tego powodu belgijska marynarka wojenna od zakończenia II wojny światowej konsekwentnie inwestuje w niszczyciele min. Obecnie realizowany program obejmuje sześć nowych jednostek, z których M940 Oostende jest pierwszą dostarczoną.
„Dziś Belgia jest w tej dziedzinie krajem wiodącym w NATO” – podkreśla Thys. Od 2003 r. w porcie w Ostendzie działa Centrum Doskonałości NATO w zakresie zwalczania min morskich. „Wszystkie kraje NATO regularnie przyjeżdżają do Belgii, aby się szkolić i zobaczyć, jak najlepiej prowadzić takie operacje” – dodaje emerytowany generał.