Związki zawodowe kolejarzy nie uzyskały zgody na planowane strajki w dniach 5, 10 i 12 lutego. HR Rail odrzuciła zapowiedź akcji protestacyjnej, a Rada Stanu oddaliła odwołania syndykatów, które domagały się unieważnienia tej decyzji.
Strajki kolejarzy miały wpisać się w szersze mobilizacje społeczne zaplanowane na wskazane dni. Zapowiedź strajku została złożona 26 stycznia, jednak w ubiegłym tygodniu HR Rail odmówiła jej przyjęcia. Związki zawodowe zwróciły się następnie do Rady Stanu z wnioskiem o zawieszenie tej decyzji w trybie pilnym. Sąd administracyjny uznał jednak, że nie został spełniony wymóg pilności, który jest niezbędny do zastosowania procedury przyspieszonej.
Wnioskodawcy nie przedstawili konkretnych elementów faktycznych, które wskazywałyby, że znaleźliby się w sytuacji uniemożliwiającej im wykonywanie prawa do strajku – stwierdziła Rada Stanu, cytowana przez agencję Belga.
Rozstrzygnięcie oparte na względach formalnych
W uzasadnieniu orzeczenia Rada Stanu wskazała, że samo ryzyko sankcji dyscyplinarnych lub środków administracyjnych wobec pracowników uczestniczących w strajku, mimo odmowy przyjęcia zapowiedzi, nie zostało ani wystarczająco udokumentowane, ani konkretnie wyjaśnione we wniosku.
Z punktu widzenia pracodawcy prawnego personelu SNCB/NMBS oraz Infrabel planowana akcja była „nieproporcjonalna i nieodpowiedzialna”, ponieważ miała nastąpić niespełna tydzień po pięciu dniach wcześniejszego strajku. HR Rail zarzucała związkom zawodowym m.in. brak wcześniejszych konsultacji oraz nieuruchomienie procedury sygnału alarmowego.
Związek zawodowy CGSP-Cheminots zadeklarował poszanowanie decyzji wymiaru sprawiedliwości, jednocześnie wyrażając głębokie zaniepokojenie jej konsekwencjami. – Chowając się za formalnościami, Rada Stanu otwiera drzwi do niebezpiecznej arbitralności – ocenia syndykat. Zdaniem związku sąd nie odniósł się do istoty sporu, a jedynie zakwestionował pilność wniosku z powodu braku „formalnego” dowodu na natychmiastowe sankcje wobec strajkujących.
To celowe technokratyczne zaślepienie. Oczekiwanie, aż sankcje faktycznie dotkną każdego pracownika, by uznać pilność sytuacji, oznacza ignorowanie presji i niepewności prawnej, z którą kolejarze już się mierzą – podkreśla CGSP-Cheminots.
Związek zapowiada dalsze działania. – W ten sposób kierownictwo otrzymuje zielone światło do utrudniania prawa do strajku. Nie będziemy milczeć. To orzeczenie Rady Stanu nie jest końcem sprawy, lecz początkiem nowego etapu walki – zapowiada CGSP-Cheminots.