Radni gminy Bekkevoort otrzymali omyłkowo podwójną wypłatę swojego półrocznego wynagrodzenia. Opozycyjna partia ONS DORP określa sytuację jako poważne potknięcie władz gminy, natomiast burmistrz Hans Vandenberg (CD&V PLUS) tłumaczy ją błędem administracyjnym. Samorządowiec krytycznie odnosi się do ostrej reakcji opozycji. „Popełnianie błędów jest ludzkie” – podkreśla.
Radni Bekkevoort mogli być zaskoczeni po sprawdzeniu stanu swoich kont bankowych. Członkowie rady nie otrzymują bowiem stałego wynagrodzenia, lecz diety wypłacane za udział w posiedzeniach. W Bekkevoort rozliczenia te następują co sześć miesięcy. Tym razem na konta radnych trafiła jednak podwójna kwota należnych świadczeń.
To opozycyjna partia ONS DORP zwróciła uwagę na pomyłkę administracji gminnej. „Najbardziej niepokoi nas fakt, że nikt wcześniej tego nie zauważył” – mówi przewodniczący frakcji Bart Volders. „Łącznie chodzi o ponad 12 000 euro, a mimo to ze strony władz długo nie pojawiła się żadna reakcja” – dodaje.
Brak szacunku dla personelu
Opozycja nagłośniła sprawę w mediach społecznościowych, co spotkało się z krytyką burmistrza. Hans Vandenberg podkreśla, że nie doszło do błędu ze strony władz politycznych, lecz do pomyłki administracyjnej. Jak wyjaśnia, przy zmianach kadrowych doszło do nieporozumienia, w wyniku którego wypłaty zostały zrealizowane dwukrotnie. Jego zdaniem publiczne piętnowanie sprawy w mediach społecznościowych świadczy o braku szacunku wobec pracowników administracji gminnej.
Burmistrz zapewnia, że nienależnie wypłacone środki zostaną jak najszybciej odzyskane przez administrację.