We wtorek 3 lutego 2026 r. waloński transport publiczny obsługiwany przez TEC wciąż funkcjonuje z poważnymi zakłóceniami. Jest to bezpośredni skutek akcji strajkowej rozpoczętej 26 stycznia przez związki zawodowe działające we wspólnym froncie. Protest wymierzony jest w plany oszczędnościowe narzucone przez rząd Walonii Operatorowi Transportu Walonii (OTW), który odpowiada za funkcjonowanie sieci TEC. Zmiany te są elementem rewizji umowy o świadczenie usług publicznych.
Sytuacja w strefie Liège-Verviers
W obszarze obejmującym Liège i Verviers utrudnienia są szczególnie odczuwalne. Około godziny 06:00 rano większość połączeń była zawieszona – aż 113 linii autobusowych nie realizowało kursów. Wstrzymany został również ruch tramwajowy w Liège. Tylko dziesięć linii funkcjonowało z ograniczoną częstotliwością, natomiast 82 linie zapewniały standardową obsługę, przy czym operator zastrzegał możliwość dodatkowych zakłóceń związanych z sytuacją na drogach.
Całkowity paraliż w Charleroi
Jeszcze trudniejsza sytuacja panowała w Charleroi. Z informacji przekazanych przez TEC wynika, że o godzinie 06:00 cała sieć autobusowa oraz metro były całkowicie unieruchomione. Jedynym wyjątkiem były autobusy kursujące na liniach 99, 108, 109a, 132c, 136c, 156a, 365a, 366, E109, E110 oraz Rbus, które realizowały połączenia zgodnie z rozkładem jazdy.
Utrudnienia w pozostałych regionach
Strefa Namur-Luxembourg również przygotowywała się na poważne ograniczenia w funkcjonowaniu transportu publicznego. Operator poinformował, że pasażerowie mogą na bieżąco sprawdzać realizację kursów oraz listę odwołanych połączeń za pomocą wyszukiwarki rozkładów jazdy dostępnej na stronie letec.be oraz w aplikacji mobilnej LETEC. Informacje te są aktualizowane przez cały dzień, co pozwala śledzić zmiany w działaniu sieci.
TEC podkreślił jednocześnie, że strajk nie obejmuje transportu szkolnego ani usługi transportu na żądanie (TAD), które działają bez zakłóceń.
Oszczędności „kosztem pracowników”
Przyczyną trwającego konfliktu są plany oszczędnościowe, których realizacji rząd Walonii oczekuje od Operatora Transportu Walonii w ramach nowej umowy o świadczenie usług publicznych. Związki zawodowe zdecydowanie sprzeciwiają się tym propozycjom, argumentując, że władze regionu chcą wycofać świadczenia wynegocjowane przez pracowników kilka lat temu. Jak podkreślają przedstawiciele personelu, świadczenia te miały rekompensować brak podwyżek wynagrodzeń.
Związkowcy określają planowane cięcia jako próbę oszczędzania „na plecach pracowników”. W piątek zapadła decyzja o kontynuowaniu protestu na czas nieokreślony, co oznacza, że osoby mieszkające w Walonii muszą liczyć się z dalszymi i długotrwałymi utrudnieniami w dostępie do transportu publicznego.