Spór o tramwaj do lotniska. Bruksela żąda nowych negocjacji
Projekt budowy linii tramwajowej łączącej Brukselę z lotniskiem Brussels Airport ponownie stał się źródłem napięć politycznych między regionem stołecznym a Flandrią. Choć brukselska część...
Projekt budowy linii tramwajowej łączącej Brukselę z lotniskiem Brussels Airport ponownie stał się źródłem napięć politycznych między regionem stołecznym a Flandrią. Choć brukselska część infrastruktury została ukończona już rok temu, a prace po stronie flamandzkiej mają rozpocząć się w lutym 2026 r., minister mobilności Elke Van den Brandt domaga się pełnej renegocjacji międzyregionalnego porozumienia. Powodem jest jednostronna decyzja Flandrii o rezygnacji z jednego z trzech projektów tramwajowych objętych pierwotną umową, co w praktyce przenosi na Brukselę całość kosztów eksploatacji połączenia z lotniskiem. Sprawa zdominowała ostatnie obrady komisji mobilności w parlamencie brukselskim, ujawniając głęboki spór finansowy i polityczny między regionami.
Spis treści
- Flandria wycofała się z części wspólnego projektu
- Debata w parlamencie brukselskim
- Trzy linie zapisane w pierwotnej umowie
- Sprzeciw wobec flamandzkiego wycofania
- Bruksela odmawia ponoszenia pełnych kosztów
- Prace po stronie flamandzkiej ruszą w lutym 2026 r.
- Cele komunikacyjne i środowiskowe
- Uzupełnienie oferty kolejowej
Flandria wycofała się z części wspólnego projektu
Sednem konfliktu są zmiany wprowadzone przez stronę flamandzką do wcześniejszych ustaleń. Bruksela i Flandria zawarły porozumienie dotyczące realizacji trzech linii tramwajowych, które miały wspólnie poprawić mobilność w obszarze metropolitalnym. Flandria zdecydowała się jednak wycofać z projektu tramwaju biegnącego wzdłuż autostrady A12. W efekcie region stołeczny pozostał sam z kosztami eksploatacji linii prowadzącej do lotniska. Zdaniem minister Van den Brandt taka zmiana zasad w trakcie realizacji inwestycji jest nie do zaakceptowania i uzasadnia żądanie gruntownej rewizji podziału finansowego.
Debata w parlamencie brukselskim
Sprawa była przedmiotem gorącej dyskusji podczas posiedzenia komisji mobilności parlamentu regionu stołecznego. Jamal Ikazaban, przewodniczący komisji, oraz Aurélie Czekalski z partii MR skierowali do minister pytania dotyczące harmonogramu i stanu realizacji projektu. Dyskusja szybko wyszła jednak poza kwestie techniczne i skoncentrowała się na problemie respektowania międzyregionalnych porozumień oraz sprawiedliwego podziału kosztów między Brukselą a Flandrią.
Trzy linie zapisane w pierwotnej umowie
Minister Van den Brandt przypomniała, że porozumienie międzyregionale obejmowało trzy projekty: ring-tram-bus, który pierwotnie miał być tramwajem, lecz został przekształcony w linię autobusową, tramwaj wzdłuż autostrady A12 oraz tramwaj do Zaventem. Każdy z tych elementów był częścią szerszej strategii mobilności dla regionu metropolitalnego. W przypadku linii do lotniska infrastruktura powstaje na terytorium obu regionów, natomiast eksploatację i koszty operacyjne ma ponosić STIB/MIVB, co w obecnym układzie oznacza pełne obciążenie finansowe po stronie Brukseli.
Sprzeciw wobec flamandzkiego wycofania
Szczególne kontrowersje wzbudziła decyzja Flandrii dotycząca rezygnacji z tramwaju wzdłuż A12, który zgodnie z pierwotnymi ustaleniami miał być przez nią eksploatowany. Zdaniem Van den Brandt taka postawa podważa sens całego porozumienia i stawia pod znakiem zapytania jego wiarygodność. Minister podkreśliła, że nie można oczekiwać od Brukseli przejęcia odpowiedzialności finansowej za projekt, z którego jedna ze stron jednostronnie się wycofała.
Bruksela odmawia ponoszenia pełnych kosztów
Minister mobilności regionu stołecznego zajęła jednoznaczne stanowisko, sprzeciwiając się sytuacji, w której Bruksela miałaby samodzielnie finansować eksploatację połączenia z lotniskiem. Przyznała, że w okresie spraw bieżących renegocjacja umowy jest skomplikowana, jednak podkreśliła, że region nie zamierza akceptować obecnego układu. Van den Brandt jasno zażądała otwarcia nowej debaty z Flandrią na temat podziału kosztów i zasad finansowania inwestycji.
Prace po stronie flamandzkiej ruszą w lutym 2026 r.
Pomimo napięć politycznych projekt pozostaje w realizacji. Minister potwierdziła, że prace po stronie flamandzkiej mają rozpocząć się w lutym 2026 r., począwszy od budowy mostu dla tramwaju i rowerzystów nad ringiem. Brukselski odcinek, obejmujący m.in. ułożenie torów między Bordet a granicą regionu, został ukończony już rok temu. Zgodnie z aktualnym harmonogramem oddanie całej linii do użytku przewidywane jest na 2031 r.
Cele komunikacyjne i środowiskowe
Nowa linia tramwajowa ma zapewnić połączenie między Brukselą a lotniskiem w około 30 minut oraz przyczynić się do ograniczenia ruchu samochodowego w gminach silnie obciążonych tranzytem, takich jak Evere, Haren, Diegem i Schaerbeek. Projekt ma zatem znaczenie nie tylko komunikacyjne, lecz także ekologiczne i społeczne.
Uzupełnienie oferty kolejowej
Minister Van den Brandt podkreśliła, że tramwaj nie ma konkurować z połączeniem kolejowym obsługiwanym przez SNCB/NMBS, które zapewnia szybki, 11-minutowy przejazd między dworcem Północnym a lotniskiem. Rola tramwaju ma być inna – ma on poprawić dostępność komunikacyjną lotniska i strefy biznesowej Diegem, siedziby NATO, kompleksu Da Vinci oraz dzielnic położonych wzdłuż trasy, oferując alternatywę dla transportu samochodowego na krótszych dystansach.