W niedzielę 1 lutego 2026 r. w Brukseli odbyło się nietypowe spotkanie przedstawicieli niemal wszystkich ugrupowań zasiadających w parlamencie regionu stołecznego. Inicjatorem okrągłego stołu był kolektyw obywatelski skupiający liczne organizacje społeczne, w tym ruchy We are Brussels i Respect Brussels, a także reprezentantów pracodawców, służb socjalnych, środowisk artystycznych i akademickich oraz komitetów dzielnicowych stolicy. Wielogodzinne rozmowy doprowadziły do wysunięcia propozycji powołania frankofońsko-niderlandzkiego tandemu mediatorów, który miałby pomóc w przełamaniu impasu w negocjacjach dotyczących utworzenia pełnoprawnego rządu regionalnego. Spotkanie przyniosło również częściowe zniesienie wcześniejszych politycznych weta, choć głębokie rezerwy między partiami nadal pozostają aktualne.
Pierwsze wspólne spotkanie wszystkich formacji
Była to pierwsza sytuacja, w której mandatariusze niemal wszystkich ugrupowań reprezentowanych w brukselskim parlamencie zasiedli razem przy jednym stole. Na zaproszenie organizatorów odpowiedzieli przedstawiciele partii francusko- i niderlandzkojęzycznych, z wyjątkiem Vlaams Belang, który nie został zaproszony. Obywatelska formuła okrągłego stołu miała sprzyjać wypracowaniu wspólnego podejścia do przedłużającego się kryzysu politycznego w regionie stołecznym. Szeroka obecność sceny politycznej była wyraźnym sygnałem rosnącej presji społecznej na znalezienie wyjścia z patowej sytuacji.
Zniesienie weta wobec Team Fouad Ahidar
Jednym z najistotniejszych rezultatów niedzielnych rozmów było formalne zniesienie weta, które przez ostatnie miesiące kilka partii utrzymywało wobec Team Fouad Ahidar. Nie oznacza to jednak pełnego zaufania ani braku obaw wobec tej formacji. Z relacji uczestników wynika, że partie zadeklarowały gotowość do rozmów, lecz ich rezerwa wobec TFA nadal jest wyczuwalna. To krok w stronę odmrożenia negocjacji, choć perspektywa szybkiego porozumienia pozostaje niepewna.
Propozycja duetu mediatorów MR-Groen
Większość uczestników okrągłego stołu opowiedziała się za pomysłem powołania frankofońsko-niderlandzkiego duetu mediatorów, którzy pełniliby rolę politycznych pośredników. Ich zadaniem byłoby odbudowanie zerwanych kanałów komunikacji oraz stworzenie podstaw do formowania przyszłej koalicji rządzącej. Poparcie zyskała koncepcja, aby w skład takiego tandemu weszli przedstawiciele partii MR oraz Groen, co miałoby symbolizować próbę zbliżenia obu głównych wspólnot językowych regionu.
Warunki postawione przez Elke Van den Brandt
Szanse na szybkie uruchomienie mechanizmu mediacji skomplikowały się, gdy swoje stanowisko przedstawiła Elke Van den Brandt z partii Groen, która wcześniej pełniła rolę formatorki i ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu rozmów. Polityczka jasno określiła warunki ewentualnego zaangażowania, domagając się zniesienia politycznych tabu, które przez miesiące blokowały postęp negocjacji. Choć zadeklarowała gotowość do rezygnacji z weta wobec Team Fouad Ahidar, podkreśliła jednocześnie, że nie może się to odbyć kosztem ustępstw dotyczących zasady neutralności państwa, istotnej zwłaszcza dla MR i Défi.
Utrzymujące się zastrzeżenia wobec N-VA
Kolejnym trudnym punktem pozostają relacje części partii frankofońskich z flamandzką N-VA. PS, Ecolo oraz Défi konsekwentnie podtrzymują swoje zastrzeżenia wobec tego ugrupowania. Przedstawiciele Partii Socjalistycznej ponownie zaznaczyli, że sprzeciwiają się projektowi politycznemu N-VA, który w ich ocenie prowadzi w stronę konfederalizacji Belgii. Z kolei Alain Maron z Ecolo zwrócił uwagę, że w przypadku frankofońskich Zielonych decyzje o takiej wadze wymagają zgody zgromadzenia ogólnego partii, co dodatkowo spowalnia proces decyzyjny.
Porozumienie w sprawie oszczędności budżetowych
Mimo utrzymujących się napięć uczestnikom spotkania udało się osiągnąć częściowe porozumienie w jednej kluczowej sprawie. Z wyjątkiem PTB wszystkie obecne formacje zgodziły się co do konieczności przeprowadzenia oszczędności budżetowych na poziomie 1 mld euro. Choć porozumienie to ma na razie charakter deklaratywny, może stać się punktem wyjścia do dalszych rozmów nad programem przyszłego rządu regionalnego. Pozostaje jednak otwarte pytanie, czy ta ograniczona zbieżność stanowisk wystarczy do przezwyciężenia głębokich podziałów ideologicznych na brukselskiej scenie politycznej.