W piątek 30 stycznia 2026 r. w Namur, podczas manifestacji pracowników transportu publicznego, doszło do brutalnych aktów wandalizmu. Około tysiąca osób zebrało się przed siedzibą Opérateur de Transport de Wallonie (OTW), gdzie sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Protestujący zniszczyli budynek oraz biura instytucji. Kierownictwo TEC, walońskiego operatora transportu publicznego, zapowiedziało, że wszyscy sprawcy dewastacji będący pracownikami TEC zostaną zwolnieni dyscyplinarnie.
Manifestacja przerodziła się w akty wandalizmu
Manifestacja zorganizowana przez związki zawodowe CGSP oraz CSC Services publics zgromadziła około tysiąca uczestników, jak przekazała policja. Demonstranci, którzy protestowali przeciwko działaniom rządu, zatrzymali się przed siedzibą OTW w Namur. To właśnie tam doszło do eskalacji. Odpalano race i petardy, rzucano jajkami w przeszklone elewacje, a następnie grupa osób z zakrytymi twarzami sforsowała wejście i wtargnęła do środka. W budynku zdewastowano wiele pomieszczeń biurowych.
Raphaël Schmitz, pracownik TEC i delegat związku CGSP, przyznał, że rozwój wydarzeń przerósł oczekiwania organizatorów. „Jako organizacja związkowa jesteśmy trochę zaskoczeni skalą mobilizacji personelu. Czujemy coraz większe napięcie i agresję. Spójrzcie, co się tutaj dzieje. To ludzie, którzy zazwyczaj nie są nerwowi. W TEC potrafimy radzić sobie ze stresem” – powiedział Schmitz, komentując akty wandalizmu.
Kierownictwo TEC zapowiada konsekwencje
Dyrekcja TEC jasno zapowiedziała konsekwencje wobec sprawców. W komunikacie poinformowano, że osoby odpowiedzialne za akty wandalizmu, jeśli okaże się, że są pracownikami TEC, zostaną zidentyfikowane i zwolnione dyscyplinarnie. Kierownictwo podkreśliło, że nie będzie tolerować takich zachowań, także w kontekście protestu społecznego.
Kontekst protestu
Związkowcy i demonstranci przyjechali do Namur, aby kontynuować sprzeciw wobec szeregu reform oraz decyzji rządowych. Jednym z głównych postulatów było wyrażenie niezadowolenia z likwidacji rekrutacji na stanowiska statutowe w SNCB/NMBS, a szerzej – w całej funkcji publicznej oraz w sektorze edukacji. Protest dotyczył również dalszego prowadzenia reformy emerytalnej, prekaryzacji zatrudnienia poprzez wprowadzenie flexi-jobs, wzrostu kosztów edukacji, nasilającej się prywatyzacji połączonej z ograniczaniem zdobyczy socjalnych w TEC, planów zniesienia prowincji oraz projektów łączenia gmin.