Generał major Jean-Pol Baugnée ostrzega, że sytuacja bezpieczeństwa w Europie uległa zasadniczej zmianie. „Nie jesteśmy w stanie wojny, ale też nie jesteśmy już w pokoju” – powiedział w programie RTL info Signatures. Według wysokiego rangą oficera Belgia może stać się celem rosyjskich działań ze względu na swoje strategiczne znaczenie jako siedziba NATO i Unii Europejskiej oraz rolę portu w Antwerpii. Belgijskie siły zbrojne przygotowują się na szerokie spektrum zagrożeń – od cyberataków i sabotażu po możliwe działania hybrydowe, takie jak minowanie wód terytorialnych czy użycie dronów bojowych. Kluczowym elementem strategii obronnej ma być odbudowa sił terytorialnych opartych na ochotniczej służbie wojskowej.
Belgia jako potencjalny cel strategiczny
Zdaniem generała Baugnée Belgia znajduje się na liście potencjalnych celów Rosji. Jak podkreśla, kraj ten nie jest bardziej chroniony niż inne państwa europejskie. Obecność instytucji UE i NATO w Brukseli oraz port w Antwerpii, będący jednym z najważniejszych węzłów logistycznych w Europie i na świecie, nadają Belgii szczególne znaczenie strategiczne.
Jednocześnie wojskowy uspokaja, że nie należy spodziewać się klasycznej inwazji. Według niego scenariusz rosyjskich czołgów na Grand-Place w Brukseli nie jest realny w najbliższej przyszłości. Armia – jak zaznacza – zawsze działa w oparciu o przygotowane plany i analizę różnych wariantów zagrożeń.
Cyberzagrożenia i nowe zdolności armii
Pierwszym obszarem, na który zwraca uwagę generał, są działania poniżej progu otwartego konfliktu. Wymienia on szpiegostwo, cyberataki, dezinformację, sabotaże oraz działania skryte, których sprawców często trudno jednoznacznie zidentyfikować. Jak zaznacza, Belgia doświadcza cyberataków regularnie, a ich źródła bywają bardzo różnorodne.
W odpowiedzi na te wyzwania w 2025 r. utworzono w belgijskiej armii wyspecjalizowane siły cybernetyczne. Ich zadaniem jest ochrona infrastruktury krytycznej i instytucji państwowych przed zagrożeniami cyfrowymi. Według Baugnée to kluczowy element nowoczesnej obrony, bez którego państwo pozostaje bezbronne wobec współczesnych form agresji.
Sprzęt antydronowy i ochrona przestrzeni powietrznej
Kolejnym priorytetem jest przeciwdziałanie zagrożeniom z powietrza. Choć – jak zaznacza generał – nie ma formalnego dowodu, że za niedawnymi przelotami dronów nad belgijskimi instalacjami wojskowymi i cywilnymi obiektami lotniczymi stała Rosja, armia znacząco zwiększyła swoje zdolności w tym zakresie.
Belgijskie siły zbrojne otrzymały nowy sprzęt antydronowy w grudniu, a kolejne dostawy zaplanowano na luty oraz dalszą część roku. Systematyczne wzmacnianie tych zdolności ma umożliwić skuteczne wykrywanie i neutralizowanie bezzałogowych statków powietrznych, które mogłyby zostać użyte do rozpoznania lub ataków na strategiczne obiekty.
Odbudowa sił terytorialnych i ochotnicza służba wojskowa
W przypadku dalszej eskalacji napięć armia belgijska bierze pod uwagę scenariusze takie jak minowanie wód terytorialnych czy ataki dronów bojowych na kluczową infrastrukturę. Właśnie dlatego – jak podkreśla generał – konieczna jest odbudowa sił terytorialnych, których Belgia obecnie nie posiada w wystarczającej formie.
Plan zakłada oparcie tych struktur na ochotniczej służbie wojskowej. Formacje te miałyby chronić strategiczne punkty w kraju oraz tworzyć sieć bezpieczeństwa na całym terytorium Belgii. Ich zadaniem byłaby ochrona infrastruktury i wsparcie służb w sytuacjach kryzysowych, podczas gdy zawodowe wojsko realizowałoby zobowiązania sojusznicze poza granicami kraju.
Test NATO w perspektywie kilku lat
Zdaniem generała Baugnée Rosja może spróbować przetestować NATO w perspektywie dwóch lub trzech lat. Taki scenariusz oznaczałby konieczność rozmieszczenia sił sojuszniczych, co samo w sobie stanowi ogromne wyzwanie logistyczne. Celem byłoby sprawdzenie zdolności do szybkiego przerzutu wojsk oraz realnej liczby sił, jakie państwa sojuszu są w stanie wystawić.
W tym modelu zawodowi żołnierze belgijscy byliby przeznaczeni do działań w ramach NATO, natomiast osoby po ochotniczej służbie wojskowej odpowiadałyby za bezpieczeństwo na terytorium Belgii. Takie rozdzielenie ról ma zapewnić zarówno wypełnienie zobowiązań sojuszniczych, jak i skuteczną ochronę kraju przed zagrożeniami hybrydowymi i asymetrycznymi.