Izba kontrolna w Kortrijk zdecydowała, że pięćdziesięcioletni mężczyzna podejrzany o zabójstwo swojej partnerki w Roeselare pozostanie w areszcie przynajmniej przez kolejny miesiąc. Do tragedii doszło w ubiegłym tygodniu. Kobieta zmarła w wyniku ran kłutych.
W środę rano, 14 stycznia 2026 r., mężczyzna sam zgłosił się na komisariat policji w Roeselare. Był w stanie silnego wstrząsu i dezorientacji, zasłabł na miejscu i został przewieziony do szpitala. Gdy funkcjonariusze udali się do jego mieszkania, odkryli ciało kobiety, która została śmiertelnie ugodzona nożem.
Troje najmłodszych dzieci było w mieszkaniu
Para miała pięcioro dzieci. W chwili zdarzenia w mieszkaniu przebywało troje najmłodszych. Obecnie znajdują się oni pod opieką pełnoletniego brata. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany pod zarzutem zabójstwa i zgodnie z decyzją sądu pozostanie w zakładzie karnym co najmniej przez kolejny miesiąc. Jego obrońca, Randall Huysentruyt, nie wnosił sprzeciwu wobec tej decyzji.
„To wciąż bardzo wczesny etap postępowania. Mój klient był w stanie złożyć dotąd jedynie ograniczone wyjaśnienia dotyczące okoliczności sprawy” – przekazał adwokat. „Nadal jest w szoku. Złożyłem wniosek, aby mógł otrzymać niezbędną pomoc psychologiczną”. Na tym etapie nie ustalono jeszcze, jak dokładnie doszło do zdarzeń w mieszkaniu w Roeselare.
Mężczyzna był już wcześniej znany wymiarowi sprawiedliwości. Około rok temu został skazany za sprzedaż skradzionych rowerów. Śledztwo w sprawie śmierci kobiety jest kontynuowane. Prokuratura oczekuje na wyniki sekcji zwłok oraz dalszych przesłuchań, w tym ewentualnych świadków. Policja rozmawia także z sąsiadami i osobami z otoczenia rodziny, by ustalić, czy wcześniej pojawiały się sygnały przemocy domowej.