Noc z poniedziałku na wtorek przyniosła w Belgii rzadki i spektakularny widok. Na niebie pojawiła się zorza polarna, zjawisko typowe dla dalekiej północy, które tym razem było widoczne także nad Brukselą i w innych regionach kraju. Świetlny pokaz utrzymywał się do około północy i był efektem silnej burzy słonecznej oddziałującej obecnie na Ziemię.
Świetlny spektakl widoczny do północy
Były synoptyk meteorologiczny Frank Deboosere ogłosił alert w mediach społecznościowych na platformie X krótko przed godziną 23:00. Na niebie pojawiły się intensywne smugi światła w odcieniach zieleni i różu, które szybko przyciągnęły uwagę nocnych obserwatorów. Zdjęcia i nagrania zjawiska zaczęły masowo pojawiać się w internecie.
Według obserwacji Deboosere’a zorza stopniowo wygasła około północy. Także on sam udokumentował to zjawisko na swoim profilu. Dla wielu mieszkańców Brukseli i innych części Belgii była to wyjątkowa okazja do zobaczenia zorzy polarnej bez konieczności podróżowania na północ Europy.
Burza słoneczna przyczyną zjawiska
Za pojawienie się zorzy polarnej odpowiada silna burza słoneczna. Emitowane przez Słońce naładowane cząstki docierają do Ziemi i wchodzą w interakcję z jej polem magnetycznym, co prowadzi do emisji światła w górnych warstwach atmosfery.
Zwykle pole magnetyczne kieruje te cząstki w okolice biegunów, dlatego zorze polarne są tam najczęściej obserwowane. Podczas wyjątkowo silnych burz słonecznych zasięg zjawiska rozszerza się jednak na niższe szerokości geograficzne. Właśnie taka sytuacja miała miejsce tej nocy, umożliwiając obserwację zorzy polarnej nad Brukselą i innymi obszarami środkowej Europy.