W parlamencie brukselskim doszło do gorącej dyskusji o skali wydatków brukselskiego przewoźnika STIB/MIVB na usługi firm konsultingowych. Opozycja zażądała wyjaśnień od minister mobilności Elke Van den Brandt, wskazując na rosnące koszty doradztwa zewnętrznego. Z przedstawionych danych wynika, że w latach 2019-2024 spółka wydała na konsultantów łącznie 239 milionów euro, a sam 2024 r. przyniósł najwyższą kwotę w tym okresie – 48,5 miliona euro.
Systematyczny wzrost wydatków
Dane finansowe pokazują wyraźny trend wzrostowy. W 2019 r. STIB/MIVB przeznaczył na zewnętrznych doradców 31 milionów euro. W 2020 r. kwota wzrosła do 36 milionów euro, w 2021 r. wyniosła 35 milionów euro, w 2022 r. sięgnęła 41 milionów euro, a w 2023 r. – 45 milionów euro. Rekord padł w 2024 r., gdy wydatki na konsulting osiągnęły 48,5 miliona euro.
Opozycja mówi o sprzeczności w polityce spółki
Poseł Oliver Rittweger de Moor z partii PTB wskazuje na jego zdaniem fundamentalny paradoks. Publiczny operator transportu wprowadza rozwiązania oszczędnościowe, które – według opozycji – odbijają się na jakości usług i sytuacji pracowników, podczas gdy budżet na konsultantów stale rośnie. Parlamentarzysta przywołuje m.in. powtarzające się awarie metra oraz ograniczenia w ofercie przewozowej dla osób o ograniczonej mobilności.
Kontrowersje wokół projektów i stawek
Wątpliwości wzbudzają konkretne zamówienia oraz warunki niektórych kontraktów. Krytykowana jest aplikacja Floya, której przygotowanie miało kosztować 14 milionów euro, a która – według zarzutów – dociera do niewielkiej grupy użytkowników i powiela funkcje już dostępne w rozwiązaniach przewoźnika. Kontrowersje budzą również stawki dzienne w części umów, sięgające niemal 1 000 euro. Posłanka Anne Charlotte d’Ursel z MR zwróciła uwagę, że nawet umowa zarządcza STIB/MIVB miała zostać opracowana przez zewnętrznych konsultantów.
Zarzuty o brak przejrzystości
Opozycja podnosi także kwestię transparentności. Minister Van den Brandt przyznała, że nie jest w stanie szczegółowo uzasadnić wszystkich kosztów w ramach odpowiedzi na pytania parlamentarzystów. Poseł PTB ocenia to jako sytuację nie do zaakceptowania i argumentuje, że może ona sprzyjać marnowaniu publicznych środków. W debacie pojawiły się również zarzuty, że część zamówień mogła zostać udzielona z naruszeniem przepisów, a pracownik, który miał ujawnić nieprawidłowości, został zwolniony.
Stanowisko minister mobilności
Elke Van den Brandt broni wydatków, wskazując na dwa kluczowe obszary, które mają generować największe zapotrzebowanie na konsulting. Chodzi przede wszystkim o informatykę oraz specjalistyczną wiedzę techniczną, gdzie pozyskanie odpowiednich kompetencji na rynku pracy ma być szczególnie trudne. Minister podkreśla również, że 90 procent wydatków poniesionych w 2024 r. ma związek z realizacją wieloletniego planu inwestycyjnego STIB/MIVB.
Opozycja zapowiada kontrolę
Wyjaśnienia minister nie przekonały opozycji. Oliver Rittweger de Moor twierdzi, że w praktyce pracownicy STIB/MIVB często szkolą konsultantów, a następnie sami wykonują zadania, które miały zostać powierzone firmom zewnętrznym. Jego zdaniem prowadzi to do stopniowego osłabiania kompetencji wewnętrznych spółki. Poseł PTB zapowiedział, że zamierza przeanalizować wydatki szczegółowo, przy wsparciu Trybunału Obrachunkowego.