Partia Vlaams Belang uznała za znamienne, że podczas wtorkowej wymiany poglądów w komisji spraw społecznych Izby Reprezentantów minister odpowiedzialny za walkę z nadużyciami społecznymi, Rob Beenders z partii Vooruit, nie był w stanie przedstawić żadnych danych liczbowych dotyczących skali oszustw w poszczególnych systemach zabezpieczenia społecznego. Jak podkreśla poseł Kurt Moons, minister nie potrafił wskazać ani liczby kontrolerów działających w poszczególnych służbach, ani ich budżetów operacyjnych, a także kwot, które zostały dotychczas odzyskane.
Debata po serii głośnych spraw
Wymiana poglądów odbyła się w kontekście kilku niedawnych afer, w tym sprawy związanej z instytutem RIZIV. Dotyczyła ona zarówno skali i ewolucji oszustw społecznych, jak i działań podejmowanych przez rząd w tym obszarze. Kurt Moons pytał ministra m.in. o współpracę jego gabinetu z innymi resortami – odpowiedzialnymi za emerytury, sprawy społeczne czy zdrowie publiczne – oraz z instytucjami takimi jak Narodowy Urząd Zatrudnienia (RVA), związki zawodowe i kasy chorych.
Brak elementarnych zestawień
Parlamentarzysta domagał się również przeglądu wszystkich służb państwowych i ich jednostek, które zajmują się zapobieganiem nadużyciom społecznym, ich wykrywaniem, zwalczaniem lub odzyskiwaniem nienależnie wypłaconych świadczeń. Wśród pytań znalazły się także kwestie dotyczące wydatków na świadczenia społeczne, kosztów administracyjnych ich wypłaty w poszczególnych systemach oraz kosztów funkcjonowania struktur odpowiedzialnych za zwalczanie oszustw.
Jak zaznacza Moons, są to informacje, których można oczekiwać od ministra pełniącego funkcję koordynującą, zwłaszcza jeśli reprezentuje ugrupowanie deklarujące walkę z nadużyciami jako jeden z głównych priorytetów politycznych.
Krytyczna ocena odpowiedzi ministra
Zdaniem posła Vlaams Belang odpowiedzi ministra nie spełniły podstawowych oczekiwań. Jak twierdzi, Beenders nie przedstawił żadnych danych liczbowych, wykresów ani tabel, co uniemożliwiło posłom uzyskanie choćby wstępnego obrazu skali oszustw społecznych w różnych obszarach.
Moons uznał za nieprzekonujące tłumaczenie ministra, że zadawane pytania były zbyt szczegółowe. Według niego debata ujawniła przede wszystkim brak zintegrowanego funkcjonowania służb antyfraudowych, brak wspólnej platformy informatycznej oraz brak całościowego przeglądu działań prowadzonych w ramach administracji państwowej.
Sytuacja ta rodzi pytania o rzeczywistą gotowość rządu federalnego do skutecznej walki z nadużyciami społecznymi, skoro minister odpowiedzialny za ten obszar nie dysponuje podstawowymi danymi statystycznymi ani informacjami o zasobach przeznaczonych na realizację tej polityki.