W poniedziałkowy poranek w Kortrijk doszło do brutalnego ataku na kierowcę autobusu flamandzkiego przewoźnika De Lijn. Sprawcą okazał się 18-letni mieszkaniec Wevelgem, który został zatrzymany jeszcze tego samego dnia dzięki anonimowemu zgłoszeniu. Młody mężczyzna zaatakował kierowcę w trakcie jazdy, zadając mu ciosy w twarz po tym, jak autobus nieumyślnie minął przystanek. Poszkodowany trafił do szpitala, gdzie założono mu dziesięć szwów. W reakcji na zdarzenie kierowcy autobusów w regionie Kortrijk rozpoczęli spontaniczny strajk.
Napaść w trakcie prowadzenia autobusu
Petra Depoorter z socjalistycznego związku zawodowego ACOD opisała okoliczności zdarzenia, podkreślając jego szczególną powagę. Jak relacjonowała, kierowca został zaatakowany przez pasażera w momencie prowadzenia pojazdu. Pasażer wcześniej nacisnął przycisk sygnalizujący chęć wysiadki, jednak kierowca, zajęty prowadzeniem autobusu, nie zauważył sygnału i przejechał przystanek. Rozwścieczony mężczyzna podszedł wówczas do kabiny i zaczął bić kierowcę po twarzy.
Depoorter zaznaczyła, że tego typu sytuacje nie są odosobnione. Według związków zawodowych we Flandrii niemal codziennie odnotowywane są akty agresji wobec kierowców autobusów. W tym przypadku szczególnie niebezpieczne było to, że atak nastąpił w trakcie jazdy, co mogło doprowadzić do potrącenia pieszych, rowerzystów lub kolizji z innymi pojazdami.
Spontaniczny strajk w regionie Kortrijk
Po ataku kierowcy autobusów w Kortrijk natychmiast przerwali pracę. Spontaniczna akcja protestacyjna doprowadziła do poważnych zakłóceń w komunikacji publicznej w całym regionie. Jak poinformowała Depoorter, na trasach kursowały jedynie autobusy obsługiwane przez podwykonawców, natomiast pojazdy należące bezpośrednio do De Lijn wróciły do zajezdni.
Informacja o napaści szybko rozeszła się wśród pracowników. Kierowcy zdecydowali się na strajk w geście solidarności z zaatakowanym kolegą, zwracając jednocześnie uwagę na problem bezkarności sprawców przemocy wobec pracowników transportu publicznego.
Zatrzymanie sprawcy jeszcze tego samego dnia
Policja natychmiast rozpoczęła dochodzenie i dzięki anonimowej informacji zdołała szybko ustalić tożsamość napastnika. Jak wyjaśniła Depoorter, ktoś rozpoznał młodego mężczyznę i przekazał policji odpowiednie informacje, co umożliwiło jego zatrzymanie jeszcze tego samego dnia.
Związki zawodowe podkreślają, że szybka reakcja policji ma ogromne znaczenie nie tylko dla samego poszkodowanego, ale także dla poczucia bezpieczeństwa pozostałych kierowców.
Powrót do pracy i zapowiedź dodatkowych zabezpieczeń
We wtorek kierowcy autobusów wznowili pracę po rozmowach z organizacjami związkowymi oraz kierownictwem zajezdni w Kortrijk. Ustalono, że na linii 40, na której doszło do napaści, podczas porannych kursów kierowcom będą towarzyszyć kontrolerzy biletów.
De Lijn zobowiązało się również do przyspieszenia montażu przegród oddzielających kabiny kierowców od przestrzeni pasażerskiej w starszych autobusach. Jak wyjaśniono, pojazd, w którym doszło do ataku, miał jedynie częściowo oddzieloną kabinę i nie był wyposażony w kamery monitoringu. Związki zawodowe otrzymały zapewnienie, że te braki zostaną w najbliższym czasie usunięte.