Jedna z największych uczelni we Flandrii stoi przed poważnymi wyzwaniami finansowymi, które mogą skutkować likwidacją części specjalizacji oraz zamrożeniem zatrudnienia. Uniwersytet w Antwerpii szacuje, że do końca dekady będzie musiał ograniczać wydatki o około 14 mln euro rocznie. Informację, którą podał dziennik Gazet van Antwerpen, potwierdziły władze uczelni, wskazując na kilka nakładających się problemów: malejące dotacje rządowe, rosnące koszty utrzymania oraz przestarzałą infrastrukturę.
Zapowiadane oszczędności nie są zaskoczeniem dla środowiska akademickiego. Już wcześniej rząd Flandrii ogłosił redukcję podstawowego finansowania wszystkich uniwersytetów i wyższych szkół zawodowych w regionie o łączną kwotę 46,3 mln euro rocznie. Decyzja ta bezpośrednio wpływa również na sytuację finansową uczelni w Antwerpii.
Narastające problemy finansowe
Rektor Herwig Leirs wyjaśnia, że obecne trudności są konsekwencją wieloletniego niedofinansowania szkolnictwa wyższego. Liczba studentów systematycznie rosła w ostatnich latach, jednak środki przekazywane na edukację nie nadążały za tym wzrostem. Dopiero niedawno minister zdecydował się na podwyżkę finansowania odpowiadającą ostatniemu, dwuprocentowemu zwiększeniu liczby studentów, co nie rekompensuje wcześniejszych braków.
Dodatkowym obciążeniem dla budżetu uczelni jest utrata 2,5 mln euro przeznaczanych dotąd na Instytut Polityki Rozwojowej (IOB). Zatrudnieni tam profesorowie posiadają umowy stałe, dlatego środki na ich wynagrodzenia będą musiały zostać znalezione w innych częściach budżetu uniwersytetu.
Stara infrastruktura pochłania ogromne środki
Uniwersytet w Antwerpii zmaga się również z wysokimi kosztami utrzymania swojej infrastruktury. Uczelnia posiada około stu budynków, z których znaczna część powstała w latach 70. XX wieku i wymaga kosztownych remontów lub całkowitej rozbiórki.
Według szacunków władz uczelni bieżące utrzymanie budynków oraz drobne naprawy pochłaniają około 20 mln euro rocznie. Tymczasem dotacja rządowa na ten cel wynosi jedynie 7,5 mln euro, co stanowi niespełna 40 proc. rzeczywistych potrzeb. Brakujące środki muszą być pokrywane z budżetu operacyjnego, który w normalnych warunkach przeznaczony byłby na działalność dydaktyczną i badawczą.
Specjalizacje zagrożone, ale kierunki studiów pozostaną
Rektor Leirs podkreśla, że planowane oszczędności nie doprowadzą do całkowitej likwidacji kierunków studiów. Zagrożone są natomiast poszczególne specjalizacje, zwłaszcza te, które cieszą się niewielkim zainteresowaniem studentów. W takich przypadkach rozważane jest ich zamknięcie lub połączenie z innymi programami.
Dla porównania, wyższa szkoła zawodowa Thomas More zapowiedziała niedawno, że w ciągu pięciu lat będzie musiała zlikwidować około 150 miejsc pracy w związku z rządowymi oszczędnościami. W przypadku Uniwersytetu w Antwerpii scenariusz ten ma być mniej dotkliwy. Władze uczelni nie przewidują zwolnień grupowych, a ograniczanie zatrudnienia ma polegać głównie na niezastępowaniu pracowników odchodzących na emeryturę oraz osób, którym wygasają umowy czasowe.
Plan oszczędnościowy powstanie do czerwca
W najbliższych miesiącach poszczególne wydziały oraz jednostki administracyjne będą analizować możliwości redukcji kosztów i określać, z których działań będą musiały zrezygnować. Prace nad szczegółowym planem oszczędnościowym rozpoczną się wiosną, a jego ostateczna wersja ma zostać przedstawiona do czerwca bieżącego roku.