Świąteczna magia w Tienen – piekarze znów wypiekają totemannen
W Tienen w Brabancji Flamandzkiej rozpoczęło się coroczne pieczenie totemannen – tradycyjnych bułek w kształcie zawiniętego w pieluszki Dzieciątka Jezus. Grupa emerytowanych piekarzy ponownie...
© https://straffestreek.be/events/totemannenbak-2/ W Tienen w Brabancji Flamandzkiej rozpoczęło się coroczne pieczenie totemannen – tradycyjnych bułek w kształcie zawiniętego w pieluszki Dzieciątka Jezus. Grupa emerytowanych piekarzy ponownie kultywuje zwyczaj sięgający XVII wieku, przygotowując pieczywo w zabytkowym piecu opalanym drewnem na placu Torekesplein.
Spis treści
Tradycja sprzed czterech wieków
Początki wypieku świątecznych chlebków totemannen w Tienen sięgają XVII wieku. Wówczas władze miejskie zobowiązywały piekarzy do rezerwowania miejsca w piecach specjalnie na bożonarodzeniowe pieczywo, które następnie rozdawano mieszkańcom. Po latach zapomnienia tradycja została przywrócona, a jej obecnymi strażnikami są lokalni piekarze na emeryturze.
Trzy dni nieprzerwanego pieczenia
W tym roku zaplanowano wypiek około 4 000 totemannen, co stanowi spore wyzwanie logistyczne. Jak wyjaśnia Benny Swinnen, jeden z emerytowanych piekarzy zaangażowanych w akcję, używany piec mieści jednocześnie tylko 32 bułki. Oznacza to trzy dni nieustannej pracy, choć w niedzielę działania zakończą się nieco wcześniej ze względu na zmęczenie zespołu.
Dochód na cele dobroczynne
Cena jednej bułki toteman wynosi 9 euro, a całkowity dochód ze sprzedaży trafia na wsparcie inicjatyw charytatywnych. W ubiegłym roku udało się zebrać 9 000 euro, a organizatorzy liczą, że tym razem przekroczą 10 000 euro.
Benny Swinnen zachęca mieszkańców do spróbowania lokalnego specjału i podpowiada, że totemannen smakują wyjątkowo dobrze podpieczone w tosterze i podane z pasztetem z dziczyzny.