Zapadł wyrok w sprawie zabójstwa na terenie parku Maximilien: Sedric Wanji winny morderstwa Zakarii Abkariego
Dzisiaj odbędzie się kolejne posiedzenie sądu, podczas którego zostanie określony wymiar kary dla skazanego. Brukselski sąd przysięgłych wydał w czwartkowy wieczór 3 kwietnia długo oczekiwany wyrok w...
"Palais de justice, Bruxelles" by Jefke Blouson is licensed under CC BY-SA 4.0 Dzisiaj odbędzie się kolejne posiedzenie sądu, podczas którego zostanie określony wymiar kary dla skazanego. Brukselski sąd przysięgłych wydał w czwartkowy wieczór 3 kwietnia długo oczekiwany wyrok w głośnej sprawie zabójstwa, do którego doszło w ubiegłym roku. Sedric Wanji, 21-letni oskarżony, został uznany winnym morderstwa 35-letniego Zakarii Abkariego. Tragiczne zdarzenie miało miejsce 30 sierpnia 2023 roku w okolicach parku Maksymiliana w Brukseli. Ofiara zmarła w wyniku dwóch ran zadanych nożem – jednej w okolicy karku oraz drugiej w rejonie klatki piersiowej, która okazała się śmiertelna, przebijając serce.
Sprawca został zatrzymany tydzień po zdarzeniu, 6 września, w ośrodku dla uchodźców Fedasil znajdującym się w kompleksie Petit Château w Brukseli. W trakcie śledztwa Wanji konsekwentnie utrzymywał, że nie znał zabitego mężczyzny i to właśnie on został zaatakowany, siedząc na ławce w parku. Linia obrony opierała się na argumencie, że “wszystko działo się zbyt szybko” po tym, jak oskarżony otrzymał cios kostką brukową w głowę, a sam nie miał intencji pozbawienia życia ofiary.
Sąd przysięgłych nie dał jednak wiary tej wersji wydarzeń. W uzasadnieniu wyroku podkreślono: “Ustalono ponad wszelką uzasadnioną wątpliwość istnienie zamiaru zabójstwa, biorąc pod uwagę, że ciosy nożem zostały zadane w życiowo ważne obszary ciała. Oskarżony z pełną świadomością użył środków, które nieuchronnie musiały doprowadzić do śmierci” – relacjonuje brukselska stacja BX1. Sędziowie odrzucili również argumentację o działaniu pod wpływem prowokacji, uznając, że reakcja Wanjiego nie spełniała kryteriów bezpośredniości i proporcjonalności.
Kluczowym dowodem w sprawie okazały się nagrania z kamer monitoringu, które jasno wskazują, że całe zajście rozgrywało się etapami. “Pan Wanji, po otrzymaniu uderzenia kostką brukową w głowę, podniósł się już po kilku sekundach i pobiegł za oddalającą się ofiarą, po czym zadał śmiertelne ciosy. Nie można mówić o żadnej proporcjonalności między doznanym przez oskarżonego lekkim urazem, wymagającym jedynie dwóch zszywek i skutkującym jednodniową niezdolnością do pracy, a zadanym przez niego ciosem nożem, który pozbawił życia drugiego człowieka.”
Wymiar kary dla Sedrica Wanjiego zostanie ogłoszony podczas posiedzenia zaplanowanego na dziś, piątek 4 kwietnia.