Minister Vanessa Matz spotka się z platformami społecznościowymi we wtorek 3 listopada – chodzi o wezwania do przemocy po zamieszkach w Liège i Brukseli
Federalna minister ds. cyfryzacji Vanessa Matz (Les Engagés) spotka się we wtorek 3 listopada z największymi platformami społecznościowymi. Chce wiedzieć, czy ich algorytmy wzmacniają...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Federalna minister ds. cyfryzacji Vanessa Matz (Les Engagés) spotka się we wtorek 3 listopada z największymi platformami internetowymi, by rozmawiać o rozpowszechnianiu w mediach społecznościowych wezwań do przemocy. Jak informuje brukselski portal BRUZZ, minister chce uzyskać odpowiedzi w sprawie ryzyk systemowych związanych z masowym rozpowszechnianiem brutalnych treści i dowiedzieć się, czy algorytmy platform to zjawisko wzmacniają. W mediach społecznościowych znów krążą wezwania do demonstracji w sobotę 24 października w Brukseli.
Minister odpowiadała w czwartek 22 października w Izbie Reprezentantów na pytania federalnej posłanki Victorii Vandeberg (MR). Pytania dotyczyły zamieszek na marginesie demonstracji w Liège i Brukseli.
Odpowiedzialność sprawców i platform
Według Vanessy Matz wezwania do przemocy w mediach społecznościowych są niepokojące. Odpowiadają za nie oczywiście przede wszystkim sami sprawcy, ale – jak podkreśla minister – platformy także trzeba rozliczać z odpowiedzialności, jeśli używają algorytmów promujących wezwania do przemocy.
„Nie podważam wolności słowa ani prawa do demonstracji, ale nie mogą one być pretekstem do tego, by nienawistne treści rozchodziły się wiralowo” – powiedziała.
Obowiązki prawne platform
Gdy istnieje poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa, duże sieci społecznościowe mają obowiązek poinformować władze. Najwięksi gracze muszą też stale oceniać ryzyka systemowe, jakie ich usługi i algorytmy mogą stwarzać dla bezpieczeństwa publicznego.
„Poprosiłam BIPT o przedstawienie stanu rzeczy w sprawie ostatnich wydarzeń” – przekazała minister, odnosząc się do federalnego regulatora telekomunikacji BIPT/IBPT. Na razie regulator nie otrzymał żadnej skargi ani zgłoszenia dotyczącego uchybień w postępowaniu z wezwaniami do przemocy. Jak zaznaczyła Matz, nie oznacza to jednak, że żadne treści nie zostały zgłoszone bezpośrednio platformom albo za pośrednictwem policji.
„Mają obowiązki prawne i oczekuję, że będą ich w pełni przestrzegać” – zapowiedziała minister przed spotkaniem z platformami we wtorek 3 listopada.