Coolblue, Bol i MediaMarkt wstrzymały w Belgii sprzedaż portfeli kryptowalut Ledger – przestępcy wbudowywali w urządzenia ukryte chipy i ukradli ponad 102 mln dolarów
Duże sklepy internetowe w Belgii i Holandii wycofały ze sprzedaży sprzętowe portfele kryptowalut Ledger. Producent informuje o zorganizowanej grupie, która przerabiała urządzenia i przechwytywała...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Kto chce kupić popularny sprzętowy portfel kryptowalut marki Ledger, na razie nie znajdzie go w dużych sklepach internetowych w Belgii i Holandii. Po sygnałach o zmanipulowanych urządzeniach Coolblue, Bol i MediaMarkt zapobiegawczo wstrzymały ich sprzedaż – podaje dziennik HLN za holenderskim dziennikiem AD.
Spis treści
Portfel kryptowalut to niewielkie urządzenie, w którym przechowuje się kryptowaluty, na przykład bitcoiny. Zapisane są w nim tajne klucze dające dostęp do cyfrowego majątku. Kto zdobędzie te klucze albo powiązaną z nimi frazę odzyskiwania (seed), może przejąć kryptowaluty właściciela.
Rozkręcone urządzenia z ukrytym chipem
Producent, firma Ledger, informuje, że zorganizowana grupa przestępcza przeprowadziła jeden z najbardziej zaawansowanych ataków, jakie widział świat kryptowalut. Sprawcy kupowali oryginalne urządzenia, rozkręcali je i montowali w nich niewidoczne, specjalnie zaprojektowane chipy. Podczas konfigurowania portfela ukryty chip przechwytywał tajną frazę odzyskiwania użytkownika, który niczego nie zauważał.
Przestępcy zainwestowali w operację miliony dolarów. Zbudowali własną infrastrukturę: serwery do zbierania skradzionych fraz i systemy do natychmiastowego prania kryptowalut. Po miesiącach przygotowań przerobione urządzenia wróciły do sprzedaży przez pośredników w Azji Południowo-Wschodniej i Hongkongu. Łupem sprawców padły kryptowaluty warte ponad 102 mln dolarów.
Według Ledgera chipy, serwery i system operacyjny firmy nie zostały zmanipulowane – urządzenia przerabiano dopiero po opuszczeniu fabryki.
Największe dochodzenie w historii firmy
Wewnętrzne laboratorium bezpieczeństwa Ledger Donjon zbadało sprzęt, żeby ustalić metodę działania przestępców. Po pierwszych zgłoszeniach Ledger rozpoczął, jak sam podaje, największe dochodzenie w swojej historii. Zespoły przeprowadziły wyrywkowe kontrole w magazynach i sklepach, między innymi w Niemczech, ale nie znalazły tam zmanipulowanych egzemplarzy.
Producent wstrzymał sprzedaż w Azji Południowo-Wschodniej i Hongkongu. Wprowadził też ostrzejsze zasady: zwrócone urządzenia nigdy więcej nie mogą trafić do ponownej sprzedaży, portfele nie mogą leżeć w fizycznych witrynach sklepowych, a podejrzane sytuacje trzeba natychmiast zgłaszać.
Sklepy wolą dmuchać na zimne
Mimo tych kroków sklepy internetowe w Belgii i Holandii postanowiły nie ryzykować. Coolblue wstrzymał sprzedaż po pogłoskach o przerabianych urządzeniach, choć sam nie dostał żadnych podejrzanych zgłoszeń. „W takich sprawach wolimy postawić na bezpieczeństwo klienta” – mówi holenderski rzecznik firmy.
Bol także wycofał wszystkie portfele Ledger. Według platformy nic nie wskazuje na to, by przez nią sprzedawano zmanipulowane urządzenia, a klientów z pytaniami odsyła do producenta. MediaMarkt podjął taką samą decyzję dla rynku holenderskiego i belgijskiego już dwa tygodnie temu. Amazon nie odpowiedział na pytania dziennikarzy – portfele są tam nadal dostępne.