Strajk w zamkniętych ośrodkach dla cudzoziemców potrwa także w środę 14 października – minister Van Bossuyt nie przekonała związkowców
Pracownicy sześciu zamkniętych ośrodków dla cudzoziemców w Belgii strajkują także w środę 14 października. Związki domagają się szybkich rozwiązań braków kadrowych, minister Anneleen Van Bossuyt mówi...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Związki zawodowe pracowników zamkniętych ośrodków dla cudzoziemców przedłużają strajk na środę 14 października. Zapowiedziały to we wtorek po spotkaniu z federalną minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA) – podaje agencja Belga, na którą powołuje się dziennik La DH.
Związkowcy chcą rozwiązań od zaraz
Minister proponuje rozwiązania, ale nic na krótką metę – ubolewa chadecki związek CSC.
Tymczasem właśnie szybkich rozwiązań wspólnie domagają się wszystkie związki. Chodzi przede wszystkim o uzupełnienie braków kadrowych i ustalenie maksymalnej liczby tzw. trudnych przypadków w każdym ośrodku. Jak wyjaśniła Kelly De Wilde, sekretarz federalna flamandzkiego skrzydła związku CSC Services publics, to często osoby z poważnymi problemami psychicznymi lub uzależnieniami, które nie powinny przebywać w ośrodku i często stoją za atakami na personel.
Na krótką metę nie dostajemy żadnej perspektywy, więc presja na pracowników pozostaje wysoka – podkreślił Gino Hollebeke ze związku ACOD-CGSP.
W środę związkowcy spotkają się z kierownictwem Urzędu ds. Cudzoziemców (Office des étrangers/Dienst Vreemdelingenzaken).
Minister: strajk blokuje wydalenia
Minister Van Bossuyt przypomniała o działaniach, które podjęła od objęcia urzędu. Według jej danych w ośrodkach pracuje obecnie 846 osób, a może w nich przebywać maksymalnie 550 cudzoziemców. To średnio 1,54 pracownika na jednego mieszkańca przy pełnym obłożeniu.
Minister powiedziała, że „głęboko” żałuje strajku. Zapewniła, że bardzo poważnie traktuje obawy personelu, ale związki muszą wziąć na siebie odpowiedzialność społeczną. Jej zdaniem strajki blokują powroty, przez co osoby bez prawa pobytu, w tym przestępcy, zamiast zostać odesłane do swoich krajów, przebywają na ulicach albo dłużej pozostają w zamkniętych ośrodkach.
W Belgii działa sześć zamkniętych ośrodków. To ośrodki detencyjne, do których trafiają cudzoziemcy przebywający w kraju nielegalnie, przed wydaleniem.