Podatek od majątku finansowego mógłby dać 700-840 milionów euro rocznie – ekonomista policzył propozycje partii
Opodatkowanie wyłącznie majątku finansowego, jak proponują partie koalicji rządzącej Vooruit i Les Engagés, mogłoby przynosić od 700 do 840 milionów euro rocznie. Tak wynika z wyliczeń ekonomisty...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Opodatkowanie wyłącznie majątku finansowego, jak proponują partie koalicji rządzącej Vooruit i Les Engagés, mogłoby przynosić od 700 do 840 milionów euro rocznie. Tak wynika z wyliczeń ekonomisty Martiala Toniottiego z uniwersytetu UCLouvain, które opisuje dziennik Le Soir. Badacz sprawdził także propozycje opozycji, która chce opodatkować cały majątek, oraz to, jaki odsetek podatników objęłyby poszczególne warianty. Badanie ma opublikować w poniedziałek instytut Athéna.
Spis treści
Obciążenie „najszerszych ramion” kosztami naprawy finansów publicznych jest w programie obecnego rządu federalnego. Częściowo już to wprowadzono – przez podatek od zysków kapitałowych i podwojenie stawki podatku od rachunków papierów wartościowych z 0,15 do 0,30 procent. Szersze opodatkowanie majątku wisi w powietrzu. Pomysły mają opozycyjne PS, PTB i Ecolo-Groen, ale też Les Engagés i Vooruit, partnerzy w koalicji Arizona – w ich przypadku chodzi jednak tylko o aktywa finansowe.
Martial Toniotti, doktorant UCLouvain, próbował oszacować nie tylko wpływy z poszczególnych propozycji, lecz także to, kogo by dotyczyły. Badanie publikuje nowy instytut Athéna, który zrzesza ponad 20 badaczy i opowiada się za „gospodarką pluralistyczną”.
Tylko oszczędności, bez nieruchomości
Les Engagés i Vooruit chcą opodatkować wyłącznie majątek finansowy – oszczędności, ale nie nieruchomości – według niskich stawek: 0,30 procent między 1 a 2 milionami euro, 0,45 procent między 2 a 3 milionami i 0,60 procent powyżej tej kwoty. Les Engagés dodają pierwszy próg, od 500 000 euro do miliona, ze stawką 0,15 procent.
Według wyliczeń Toniottiego „podatek od milionerów” w wersji Vooruit – przedstawiony rok temu i ponownie broniony przez przewodniczącego partii Connera Rousseau 1 maja – mógłby przynosić od 677 do 703 milionów euro rocznie. Wersja Les Engagés, obejmująca także nieco mniejsze majątki, dałaby od 814 do 840 milionów euro. To jednak nieco mniej niż miliard euro z pierwszej, wstępnej szacunkowej wersji przedstawionej przez tę partię.
Takie wpływy nie rozwiązałyby problemu budżetowego koalicji Arizona, która szuka 10 miliardów euro. Jak zaznacza ekonomista, nie byłyby jednak pomijalne. Toniotti przyznaje, że to tylko szacunki, ale broni metody. Oparł się na badaniu zachowań finansowych gospodarstw domowych (HFCS), które Narodowy Bank Belgii przeprowadził w 2023 r. pod egidą Europejskiego Banku Centralnego, i skorygował jego znane zniekształcenia, zwłaszcza zaniżanie majątku przez najbogatszych. Uwzględnił też możliwe unikanie podatku – jak zaznacza, efekt ten jest tym większy, im wyższe stawki.
Propozycje opozycji
Propozycje opozycji, które nie ograniczają się do majątku finansowego i przewidują wyższe stawki, przyniosłyby więcej – w wersji PTB znacznie więcej. Toniotti wliczył do podstawy opodatkowania także aktywa zawodowe i uwzględnił majątek netto, czyli po odjęciu długów.
Ecolo proponuje trzy progi: 0,4 procent między 2,5 a 5 milionami euro, 0,8 procent między 5 a 10 milionami i 1,2 procent powyżej. Wpływy wyniosłyby od 1,83 do 2,06 miliarda euro. Wersja PS, z progiem 5 milionów euro, stawką 1 procent do 100 milionów i 2 procent powyżej, dałaby od 1,4 do 1,6 miliarda euro.
PTB proponuje dwa progi z wyższymi stawkami: 2 procent między 5 a 10 milionami euro i 3 procent powyżej. Podatek byłby pobierany od gospodarstw domowych, a nie od osób, jak w propozycjach PS i Ecolo. Według Toniottiego mógłby przynieść od 7,7 do 10,2 miliarda euro. Duża rozpiętość wynika z silniejszego unikania podatku przy wyższych stawkach.
Kogo objąłby podatek
Ekonomista już w 2024 r. szacował wpływy z podatku majątkowego. Tym razem sprawdził też, jaki odsetek mieszkańców Belgii musiałby go płacić.
Z najnowszych prac wynika, że średnie obciążenie podatkowe, gdy uwzględni się wszystkie podatki i daniny, wynosi 43 procent – nieco mniej na dole drabiny i nieco więcej na górze. Ale na samym szczycie spada i dla 1 procent najbogatszych wynosi… 23 procent.
– wyjaśnia Toniotti, powołując się na prace flamandzkich i francuskojęzycznych badaczy.
Jego zdaniem, jeśli najbogatsi mają płacić podatki proporcjonalnie przynajmniej tyle, co reszta społeczeństwa, trzeba celować w ten 1 procent.
Podatek od majątku finansowego w wersji Les Engagés płaciłoby 5,8 procent podatników, a w wersji Vooruit, z progiem 1 miliona euro zamiast 500 000 euro, tylko 2,65 procent. Podatek majątkowy Ecolo objąłby 2,18 procent najbogatszych podatników, wersja PS – 0,6 procent, a wersja PTB – 1,5 procent. Różnica między PS i PTB wynika z tego, że PTB chce pobierać podatek od gospodarstw domowych, a nie od pojedynczych podatników – na co zwrócił uwagę Arthur Apostel z Uniwersytetu w Gandawie.
Podatek od zysków kapitałowych da mniej, niż zakładał rząd
Toniotti oszacował również wpływy z niedawno wprowadzonego przez rząd federalny podatku od zysków kapitałowych. Rząd liczył na 500 milionów euro rocznie.
Według moich szacunków, nawet w bardzo dobrym roku na rynkach finansowych wpływy byłyby znacznie, znacznie niższe – rzędu 50 milionów.
– mówi ekonomista.
Wyjaśnia, że oszczędzający nie realizują systematycznie swoich zysków. Według badań amerykańskich posiadacze aktywów finansowych w USA realizują rocznie od 3 do 6 procent potencjalnych zysków. Toniotti przyjął 6 procent, bo belgijska stawka – 10 procent od zysków powyżej 10 000 euro – jest znacznie niższa niż w USA.