Nieletni podejrzani o udział w zamieszkach w Brukseli zwolnieni z braku miejsc w zakładach – prokuratura bije na alarm
Aktualizacja, godz. 16.51 – Na krytykę prokuratury odpowiedziała w niedzielę odpowiedzialna za opiekę nad młodzieżą minister w rządzie Federacji Walonia-Bruksela (Wspólnoty Francuskiej) Valérie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Aktualizacja, godz. 16.51 – Na krytykę prokuratury odpowiedziała w niedzielę odpowiedzialna za opiekę nad młodzieżą minister w rządzie Federacji Walonia-Bruksela (Wspólnoty Francuskiej) Valérie Lescrenier (Les Engagés) – informuje brukselski portal BRUZZ. Minister przyznaje, że brakuje miejsc w zamkniętych zakładach dla nieletnich: według jej danych 30 września na miejsce w takim zakładzie czekało 245 nieletnich, czyli dwa razy więcej, niż jest dostępnych miejsc. Jak zaznacza, 116 z nich objęto już inną formą opieki w publicznym zakładzie ochrony młodzieży (IPPJ) albo nadzoru w domu, więc na miejsce czekało jeszcze około 129 osób. Lescrenier zapewnia, że młodzi, dla których zabrakło miejsca, nadal są pod nadzorem, a liczbę miejsc w zamkniętych zakładach rząd chce w tej kadencji zwiększyć z 245 do 286. „Tworzenie miejsc nie odbywa się z dnia na dzień, bo wymaga to zabezpieczonej infrastruktury, która szanuje też prawa młodych. To wymaga czasu” – mówi minister. Danych prokuratury o zwolnionych nieletnich nie mogła jeszcze zweryfikować – najwcześniej w poniedziałek.
Nieletni podejrzani o poważne czyny podczas piątkowej manifestacji w Brukseli zostali zwolnieni, bo w publicznych zakładach ochrony młodzieży (IPPJ) zabrakło miejsc. Poinformowała o tym w niedzielę 11 października prokuratura brukselska, jak podaje portal BRUZZ. Jeden z zatrzymanych miał przy sobie gotowe do użycia koktajle Mołotowa. Prokuratura apeluje do polityków o przywrócenie wiarygodności sądownictwa dla nieletnich.
Według komunikatu młodzi ludzie po zatrzymaniu zostali przekazani do dyspozycji prokuratury. Ze względu na wagę czynów prokuratura wnioskowała o umieszczenie ośmiorga nieletnich w zakładzie. W kilku sprawach także sędzia rodzinny uznał, że taki środek jest bezwzględnie konieczny.
Koktajle Mołotowa, płonąca barykada i kamienie
Wśród nieletnich był 16-latek znany już sądowi dla nieletnich. Znaleziono go w pobliżu siedmiu gotowych do użycia koktajli Mołotowa. Jak wyjaśnia prokuratura, przyznał, że chciał zabrać je na manifestację. Drugiego 16-latka rozpoznano na nagraniach z kamer, gdy wrzucał hulajnogi elektryczne do płonącej barykady.
Zatrzymano też 14-latka, który według prokuratury „wielokrotnie rzucał kamieniami i moździerzami pirotechnicznymi w służby porządkowe”.
Wrócili do domów
Z powodu braku wolnych miejsc w odpowiednich zakładach nieletni musieli jednak zostać zwolnieni i mogli wrócić do domów, mimo wniosków prokuratury i decyzji sądu dla nieletnich o umieszczeniu ich w zakładzie.
– ubolewa brukselska prokuratura.
Jak podkreśla prokuratura, sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że przepełnione są także rozwiązania alternatywne wobec umieszczenia w zakładzie.
Mobilne zespoły opiekuńcze i środki wychowawcze mają już znaczne kolejki – obecnie na objęcie opieką czeka 44 młodych ludzi. Jeśli chodzi o zakłady IPPJ, na miejsce w trybie zamkniętym czeka dziś 283 francuskojęzycznych nastolatków.
– dodaje prokuratura.
Według prokuratury sytuacja po raz kolejny każe zapytać, czy dostępne środki odpowiadają codziennym potrzebom wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza w dziedzinie ochrony nieletnich.
Prokuratura z determinacją kontynuuje pracę i ponownie wzywa odpowiedzialnych polityków, by przywrócili wiarygodność sądownictwa dla nieletnich.
– czytamy w komunikacie.
Podczas ogólnokrajowego dnia akcji w piątek 9 października w Brukseli zatrzymano ponad 100 osób.