Lekarze skarżą reformy Vandenbroucke’a do Komisji Europejskiej – „Ustawy ramowe idą o wiele za daleko”
Cztery organizacje zawodowe lekarzy i dentystów ogłosiły w poniedziałek 5 października, że składają do Komisji Europejskiej skargę na dwie ustawy ramowe federalnego ministra zdrowia Franka...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Cztery organizacje zawodowe lekarzy i dentystów ogłosiły w poniedziałek 5 października, że składają do Komisji Europejskiej skargę na dwie ustawy ramowe federalnego ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a (Vooruit). Jak informuje dziennik Le Soir, po kilku miesiącach negocjacji i strajku lekarzy w lipcu 2025 r. organizacje uznały, że nowe przepisy nakładają zbyt daleko idące ograniczenia i szkodzą dostępności opieki zdrowotnej. Ich zdaniem belgijskie władze nie zastosowały prawidłowo europejskiej dyrektywy dotyczącej testu proporcjonalności w zawodach regulowanych.
Spis treści
W czerwcu minister Vandenbroucke stworzył podstawy prawne dla istotnych reform zabezpieczenia społecznego i opieki zdrowotnej, doprowadzając w krótkim czasie do przyjęcia dwóch ustaw ramowych. Przepisy opublikowane w dzienniku urzędowym Moniteur belge otwierają drogę do szerokiego zakresu zmian, między innymi w procesie budżetowym ochrony zdrowia, systemie porozumień między lekarzami a kasami chorych, zasadach przystępowania lekarzy do porozumień taryfowych, pobieraniu dopłat do honorariów, zawieszaniu numeru INAMI/RIZIV lekarzy w przypadku oszustw oraz finansowaniu organizacji zawodowych. Reformy wymagają jeszcze wydania dekretów królewskich, ale ich zakres jest na tyle szeroki i istotny, że budzi niepokój środowiska lekarskiego.
Skarga czterech organizacji
Skargę do Komisji Europejskiej zapowiedziały cztery organizacje zawodowe: Belgijskie Stowarzyszenie Związków Lekarzy ABSyM, Konfederacja Lekarzy Belgijskich Cartel, Związek Flamandzkich Dentystów VVT (Verbond van Vlaamse Tandartsen) oraz Belgian Union of Orthodontic Specialists BUOS. Za pośrednictwem swoich prawników argumentują one, że belgijskie władze nie zastosowały prawidłowo europejskiej dyrektywy dotyczącej testu proporcjonalności, obejmującej zawody regulowane, w tym zawody medyczne.
Zasada wynikająca z dyrektywy jest prosta: państwo może regulować wykonywanie danego zawodu, na przykład przez limity lub siatki taryf. Jeśli jednak wprowadza nową zasadę ograniczającą działalność osób wykonujących ten zawód, powinno sprawdzić, czy ograniczenie jest uzasadnione i czy nie wykracza poza to, co jest konieczne.
Historyczny strajk w 2025 r.
Zdaniem organizacji lekarskich sytuacja jest jednoznaczna: nowe ustawy idą o wiele za daleko i szkodzą zarówno dostępności opieki zdrowotnej, jak i samemu zawodowi.
Ustawy ramowe są wynikiem długiego i trudnego procesu. Już od pierwszego projektu ustawy w 2025 r. lekarze, dentyści, ortodonci i inni pracownicy ochrony zdrowia zgłaszali swoje zastrzeżenia. Przez wiele miesięcy trwały negocjacje, formułowano propozycje i kontrpropozycje, a środowisko zwracało uwagę na możliwe skutki dla organizacji opieki, dla świadczeniodawców i dla pacjentów – wyjaśnia Gabrielle Vanhoudenhove, rzeczniczka czterech organizacji zawodowych.
Przewodniczący ABSyM Patrick Emonts przypomina również o strajku lekarzy z 7 lipca 2025 r., który był pierwszym takim protestem od 25 lat.
Nawet potem kontynuowaliśmy negocjacje. Pozwoliły one na pewne zmiany, ale nie usunęły naszych zasadniczych zastrzeżeń. Reforma modelu konsultacji, coraz większa ingerencja państwa, zasady dotyczące dopłat do honorariów i bardzo szerokie możliwości sankcji pozostają naszym zdaniem nie do przyjęcia – podkreśla.
„Konsultacja to nie ocena proporcjonalności”
Aby uwzględnić zasadę proporcjonalności, instytut ubezpieczenia chorobowo-rentowego INAMI/RIZIV przeprowadził szerokie konsultacje wśród lekarzy. Zebrano 6 500 odpowiedzi, z których większość była nieprzychylna ustawom ramowym.
Ale konsultacja to nie ocena proporcjonalności. Zasadnicze pytanie brzmi: czy obawy zgłaszane przez środowisko rzeczywiście zostały wzięte pod uwagę? Czy przeanalizowano alternatywy? – pyta rzeczniczka.
Zdaniem Patricka Emontsa ustawy ramowe są „katastrofalne i świadczą o głębokiej nieufności władz wobec środowiska lekarskiego”.
Wszyscy zdają sobie sprawę, że reformy są potrzebne i że musimy pracować wydajniej, ale nie może się to odbywać kosztem jakości opieki, która jest obecnie w Belgii wyjątkowa. Nie chodzi, jak można było usłyszeć, o obronę oszustów ani o utrzymanie określonego poziomu życia – zaznacza przewodniczący ABSyM.
ABSyM prowadzi równolegle działania prawne także w Belgii – organizacja zaskarżyła ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Możliwa procedura wobec Belgii
Według prawników reprezentujących organizacje lekarskie skarga złożona na poziomie europejskim nie powoduje zawieszenia obowiązywania ustawy ramowej. Jeśli jednak Komisja Europejska uzna zarzuty za zasadne, może to doprowadzić do wszczęcia postępowania w sprawie naruszenia prawa Unii Europejskiej przez Belgię. Gabinet ministra Vandenbroucke’a zapewnia, że chce „pozostać w dialogu z lekarzami i dentystami”.