Belgia wdroży unijne przepisy o jawności płac – „Wierna i pełna transpozycja”
Rząd federalny rozwiał wątpliwości dotyczące wdrożenia unijnej dyrektywy o przejrzystości wynagrodzeń. Minister pracy i gospodarki David Clarinval (MR), odpowiadając na pytanie posła opozycji...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Rząd federalny rozwiał wątpliwości dotyczące wdrożenia unijnej dyrektywy o przejrzystości wynagrodzeń. Minister pracy i gospodarki David Clarinval (MR), odpowiadając na pytanie posła opozycji Vincenta Van Quickenborne’a (Anders), zapowiedział, że Belgia przeprowadzi wierną i pełną transpozycję nowych przepisów. Oznacza to, że możliwość dalszego odraczania wdrożenia, o które Belgia wcześniej zwracała się do Komisji Europejskiej, nie jest już brana pod uwagę.
Opóźnienie i opór części rządu
Dyrektywa powinna zostać wdrożona do belgijskiego prawa do 10 maja 2026 r., jednak kraj nie zdążył zakończyć prac w wyznaczonym terminie. Wśród partii tworzących koalicję Arizona pojawiały się zastrzeżenia dotyczące obciążeń administracyjnych, jakie nowe rozwiązania mające zwiększyć przejrzystość wynagrodzeń i ograniczyć różnice płacowe między kobietami i mężczyznami mogą nałożyć na przedsiębiorstwa.
Federacje pracodawców prowadziły intensywny lobbing na rzecz zmiany przepisów, a nawet sprzeciwu Belgii wobec ich wdrożenia w obecnym kształcie. Jeszcze niedawno dyrektor generalny federacji przedsiębiorców FEB/VBO Pieter Timmermans publicznie apelował o zatrzymanie całego procesu.
Koniec z zawieszeniem
W czerwcu David Clarinval wystąpił do Komisji Europejskiej o półroczne odroczenie, domagając się jednocześnie szeregu wyjaśnień technicznych i prawnych. Wówczas argumentował, że bez uzyskania jasnych odpowiedzi prawidłowe stosowanie dyrektywy będzie utrudnione.
W rządzie liczono również na możliwość złagodzenia przepisów albo objęcia ich mechanizmem określanym jako „stop the clock”, czyli regulacyjną pauzą. W czwartek w Izbie Reprezentantów Clarinval poinformował jednak, że kwestia ta nie jest już zawieszona.
Belgia ma obowiązek wdrożyć dyrektywę i Belgia to zrobi. Komisja potwierdziła, że opiera się na prawidłowej i pełnej transpozycji oraz że nie zamierza obejmować tych przepisów mechanizmem stop the clock – stwierdził minister.
Stanowisko Belgii ma więc zakładać wierną i pełną transpozycję unijnej dyrektywy, ale bez tak zwanego gold platingu, czyli wprowadzania dodatkowych wymogów wykraczających poza obowiązki wynikające bezpośrednio z prawa europejskiego.
Kiedy wejdą w życie nowe obowiązki
Nadal nie wiadomo dokładnie, od kiedy przedsiębiorstwa w Belgii będą musiały stosować wszystkie nowe zasady dotyczące przejrzystości wynagrodzeń. Ostatecznego harmonogramu jeszcze nie ustalono, a równolegle trwa kilka procesów legislacyjnych i negocjacyjnych.
W rządzie federalnym omawiany jest obecnie pierwszy projekt ustawy. Niezależnie od prac rządu partnerzy społeczni prowadzą negocjacje dotyczące zmian w kilku układach zbiorowych pracy.
Właściwe urzędy przygotowują natomiast wzór sprawozdania dotyczącego różnic w wynagrodzeniach oraz zasady funkcjonowania federalnego organu monitorującego. Ponieważ przepisy obejmują również sektor publiczny, prace wdrożeniowe prowadzone są także na tym poziomie.