Zajęcia z filozofii i obywatelstwa – „Czas na dwie godziny lekcji tygodniowo”
Dziesięć lat po wprowadzeniu zajęć z filozofii i obywatelstwa (CPC) do francuskojęzycznych szkół przewodnicząca stowarzyszenia nauczycieli tego przedmiotu Hélène Caels ocenia reformę z mieszanymi...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Dziesięć lat po wprowadzeniu zajęć z filozofii i obywatelstwa (CPC) do francuskojęzycznych szkół przewodnicząca stowarzyszenia nauczycieli tego przedmiotu Hélène Caels ocenia reformę z mieszanymi uczuciami. Jak podkreśla, zmiany przynoszą efekty, ale wiele pozostaje jeszcze do zrobienia. Stowarzyszenie domaga się wprowadzenia dwóch godzin zajęć tygodniowo, argumentując, że pozwoliłoby to skuteczniej rozwijać u uczniów krytyczne i samodzielne myślenie.
Spis treści
Dziesięć lat po reformie
Zajęcia z filozofii i obywatelstwa wprowadzano stopniowo w szkołach publicznych oraz dotowanych szkołach samorządowych – 1 października 2016 r. w szkołach podstawowych, a rok później w szkołach średnich. Reforma była następstwem wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który wiosną 2015 r. przyznał rację rodzicom ucznia domagającym się zwolnienia z tzw. zajęć filozoficznych. Tym ogólnym określeniem obejmuje się naukę jednej z pięciu uznanych religii lub etyki świeckiej.
Od tego czasu wszyscy uczniowie szkół publicznych i niewyznaniowych szkół prywatnych mają automatycznie jedną godzinę CPC oraz jedną godzinę religii lub etyki. Mogą jednak uzyskać zwolnienie z tej drugiej i zamiast niej uczęszczać na dodatkową godzinę CPC. W roku szkolnym 2016-2017 takich uczniów było niewielu, natomiast obecnie stanowią niemal jedną czwartą wszystkich uczniów, a ich liczba z roku na rok rośnie. Hélène Caels, nauczycielka z Brukseli i przewodnicząca Stowarzyszenia Nauczycieli CPC, podkreśla jednak, że dziesięć lat po tej istotnej zmianie we francuskojęzycznym szkolnictwie wiele kwestii nadal wymaga rozwiązania.
„Brakuje czasu”
Nasz bilans jest, powiedzmy, raczej mieszany – mówi Caels.
Jak tłumaczy, nauczycielom trudno skutecznie pomagać uczniom w samodzielnym myśleniu, zadawaniu pytań i rozwijaniu krytycznego podejścia. Głównym problemem jest brak czasu. Dla większości młodych ludzi przedmiot ogranicza się do jednej lekcji tygodniowo, co rozbija ciągłość nauczania i utrudnia prowadzenie pogłębionej pracy.
Filozofii i obywatelstwa nie da się nauczyć przez kilka pojęć przekazywanych od czasu do czasu. Potrzeba czasu, żeby pytać, zastanawiać się, zestawiać różne punkty widzenia, argumentować, słuchać innych i stopniowo budować samodzielne myślenie – podkreśla.
Nawet 500 uczniów na jednego nauczyciela
W praktyce jedna lekcja tygodniowo oznacza, że w wyższych klasach szkoły średniej jeden nauczyciel może pracować nawet z 22 różnymi klasami w kilku placówkach. Łącznie może to oznaczać około 500 uczniów. Jak zaznacza Caels, powoduje to ogromne obciążenie dydaktyczne i administracyjne, którego skutki odczuwają również sami uczniowie. Im więcej osób przypada na jednego nauczyciela, tym trudniej zapewnić każdemu odpowiednią jakość wsparcia.
Dlatego naszym zdaniem nadszedł czas, by rozszerzyć naukę filozofii i obywatelstwa do dwóch lekcji tygodniowo – mówi.
Rezolucja parlamentu bez odpowiedzi
Już pięć lat temu większość parlamentu opowiedziała się za takim rozwiązaniem. Stowarzyszenie przywiązuje dużą wagę do rezolucji z 2021 r., która przewidywała dwie godziny zajęć z filozofii i obywatelstwa dla wszystkich uczniów. Do tej pory rozwiązanie to nie zostało jednak wprowadzone. W poprzedniej kadencji, w sierpniu 2023 r., projekt porzucono. Teraz sprawa jest w rękach obecnego rządu.
Trzeba wyjść z impasu, który jest nie do utrzymania ani dla nauczycieli i dyrekcji, ani dla uczniów – apeluje Caels.
Neutralność jako wyróżnik przedmiotu
Część nauczycieli religii i etyki zwraca uwagę, że etyka, dialog, wspólne życie oraz krytyczne myślenie są również obecne podczas ich zajęć. Caels przyznaje, że tak jest, ale zaznacza jednocześnie, że rozwijanie tych kompetencji nie powinno należeć wyłącznie do jednego przedmiotu – jest to ogólne zadanie szkoły.
Zaletą zajęć z filozofii i obywatelstwa jest to, że opierają się na zdolności ucznia do spojrzenia z dystansu na własną perspektywę. Uczeń jest traktowany jako pełnoprawny obywatel o wielu tożsamościach. CPC sprzyja posługiwaniu się rozumem, by myśleć w sposób neutralny i krytyczny – wyjaśnia.
Jak dodaje, właśnie kwestia neutralności stanowi podstawową różnicę pomiędzy CPC a tzw. zajęciami filozoficznymi.
Decyzja należy do polityków
Wprowadzenie dwóch godzin zajęć tygodniowo wymagałoby zmian w planach lekcji. Jak podkreśla Caels, jest to jednak przede wszystkim decyzja polityczna. Stowarzyszenie wie, że osoby odpowiedzialne za szkolnictwo publiczne – André Grenier z WBE (Wallonie-Bruxelles Enseignement) oraz Sébastien Schengen w przypadku dotowanych szkół samorządowych – chcą posunąć tę sprawę naprzód. Podobne stanowisko ma również wielu polityków.
Mimo to dotychczas nic się nie zmieniło. Zdaniem Caels przeszkód jest wiele, ale przede wszystkim mają one charakter polityczno-religijny. Przeniesienie zajęć filozoficznych poza obowiązkowy plan lekcji byłoby w historii kraju poważną zmianą.
Uważamy jednak, że druga godzina musi stać się priorytetem w edukacji. W obecnej sytuacji nie można już pomijać potrzeby kształtowania krytycznego myślenia. Prawdziwe pytanie brzmi: jakiej szkoły chcemy na przyszłość? Dla nas priorytetem jest kształcenie obywateli myślących krytycznie i świadomie. I to jest właśnie rola zajęć z filozofii i obywatelstwa – podsumowuje.