Mieszkania z Airbnb w rękach przestępców – brukselska policja alarmuje o rosnącej skali zjawiska
Przed sądem karnym w Brukseli stanęło 44 mężczyzn oskarżonych o prowadzenie szeroko zakrojonego handlu narkotykami w dzielnicy Matongé na Ixelles. Przez lata mieli sprzedawać m.in. kokainę, marihuanę...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Przed sądem karnym w Brukseli stanęło 44 mężczyzn oskarżonych o prowadzenie szeroko zakrojonego handlu narkotykami w dzielnicy Matongé na Ixelles. Przez lata mieli sprzedawać m.in. kokainę, marihuanę i ecstasy. Według policji dilerzy wykorzystywali do przechowywania narkotyków mieszkania wakacyjne wynajmowane za pośrednictwem platform takich jak Airbnb. To metoda dobrze znana śledczym, a jej skala w ostatnich latach wyraźnie wzrosła.
Spis treści
Magazyny i laboratoria w wynajmowanych mieszkaniach
„Airbnb rzeczywiście coraz częściej pojawia się w sprawach dotyczących przestępczości zorganizowanej, przede wszystkim w sprawach narkotykowych” – mówi Christophe Wauters, komisarz sekcji narkotykowej lokalnego wydziału dochodzeniowego strefy policji Bruxelles-Capitale/Ixelles. „Mieszkania mogą oczywiście służyć do przechowywania lub przygotowywania towaru dla poszczególnych sprzedawców w organizacji. Kilka lat temu mieliśmy przypadek laboratorium prokainy urządzonego w mieszkaniu z Airbnb. Organizacja sprowadzała tam kokainę i prokainę i przygotowywała gotowy produkt” – wyjaśnia.
Metoda wydaje się bardzo rozpowszechniona wśród handlarzy narkotyków. „Od czterech-pięciu lat widzimy takie wykorzystanie w naszych sprawach sądowych. Wcześniej było to kilka przypadków rocznie. Teraz mówimy raczej o kilku miesięcznie” – podkreśla Wauters.
Mieszkania wakacyjne wynajmowane przez Airbnb czy Booking mają dla przestępców kilka zalet. „Spełniają cały szereg warunków, których szukają: mobilność, dyskrecję, anonimowość. A przede wszystkim często pozwalają dodać jeszcze jeden bezpiecznik w śledztwie, które policja prowadzi, by dotrzeć do szczytu organizacji przestępczej” – wyjaśnia komisarz.
Ogłoszenia na stronach z usługami seksualnymi
Z wynajmowanych w internecie mieszkań korzystają nie tylko handlarze narkotyków. Cyril Hainaux, starszy inspektor sekcji obyczajowej strefy policji Bruxelles-Capitale/Ixelles, wyszukuje ogłoszenie na stronie poświęconej prostytucji. „Po szybkim przeszukaniu strony trafiam na ogłoszenie z Brukseli: mieszkanie z trzema pokojami do wynajęcia w nieproporcjonalnie wysokiej cenie 800 euro za tydzień. To przesada. Skoro zamieszczono je bezpośrednio na stronie z prostytucją, będzie wykorzystywane właśnie w tym celu” – mówi.
Ogłoszenia mieszkań pojawiają się więc na stronach poświęconych prostytucji – przestępcy nawet się już nie ukrywają.
Jak wyjaśnia Cyril Hainaux, dzięki takim wynajmom osoby kierujące siatkami umieszczają pośredników między sobą a policją. „Korzystanie z pośredników sprawia, że dla nas wszystko staje się bardziej skomplikowane, bo śledztwo jest bardziej czasochłonne. Musimy identyfikować kolejne osoby, iść w górę łańcucha i ustalać, ilu jest pośredników. Do tego sprawcy używają numerów telefonów, do rejestracji których wykorzystywali czasem skradzione lub zgubione dokumenty. Dotarcie do nich jest więc znacznie trudniejsze” – podkreśla.
Platformy zapewniają o współpracy z policją
Platformy takie jak Booking i Airbnb deklarują ze swojej strony, że współpracują ze śledczymi i rozwijają własne systemy wykrywania nadużyć. „Badamy zgłaszane nam zdarzenia i podejmujemy niezbędne działania, łącznie z usunięciem konta danych użytkowników. Równolegle wyspecjalizowane zespoły stale pracują nad udoskonalaniem naszych systemów, by zniechęcić osoby o złych zamiarach do korzystania z Airbnb. Współpracujemy również ze służbami policyjnymi na całym świecie, w tym w Belgii, w ramach śledztw dotyczących działalności przestępczej i wymiany danych, m.in. za pośrednictwem naszego portalu dla organów ścigania” – informuje Airbnb.
Zapytany o sprawę Booking.com wyjaśnia z kolei: „Nasze systemy analizują różne sygnały, w szczególności nietypową aktywność na koncie, podejrzane schematy rezerwacji oraz nieprawidłowości w danych rejestracyjnych”.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie stolicy. Inne sprawy prowadzone w Walonii pokazały, że mieszkania z Airbnb są regularnie wykorzystywane przez świat przestępczy.