Coraz więcej pracowników w Belgii otrzymuje część wynagrodzenia w warrantach – to nie tylko przywilej menedżerów
Ponad co dziesiąty pracownik w Belgii otrzymuje część wynagrodzenia w formie tzw.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Ponad co dziesiąty pracownik w Belgii otrzymuje część wynagrodzenia w formie tzw. warrantów, czyli niemal dwa razy więcej niż przed rokiem. I nie dotyczy to już wyłącznie menedżerów. Tak wynika z badania firmy doradczej z branży HR Randstad. Czym właściwie są warranty i czy rzeczywiście są korzystniejsze od tradycyjnej premii?
Spis treści
Czym są warranty
Warranty to opcje na akcje, czyli instrumenty finansowe dające prawo do zakupu akcji w określonym czasie i po wcześniej ustalonej cenie.
Dla przykładu pracownik otrzymuje 10 warrantów o wartości 100 euro każdy, ważnych przez rok. Jeśli sprzeda je od razu, otrzyma 1 000 euro, nie licząc podatków. Jeśli poczeka dłużej, a kurs akcji w tym czasie wzrośnie lub spadnie, zarobi odpowiednio więcej lub mniej – podejmując jednak większe ryzyko.
Pracodawcy stosują warranty jako zmienną część wynagrodzenia, czyli rodzaj premii. Gdy pracownik sprzedaje warranty, otrzymuje w zamian pieniądze. Może to zrobić już następnego dnia po ich otrzymaniu i w wielu przypadkach warranty rzeczywiście są szybko sprzedawane.
System zyskuje na popularności
Potwierdza to badanie Randstad obejmujące 375 000 pakietów płacowych w ponad 1 100 organizacjach. Odsetek pracowników otrzymujących obecnie warranty wynosi 11 procent. To niemal dwa razy więcej niż przed rokiem, gdy było to 6 procent.
W większości przypadków warranty wciąż stanowią premię dla wyższej kadry kierowniczej i osób na stanowiskach dyrektorskich. Widać jednak, że nadrabiają zaległości także pracownicy umysłowi (wzrost z 2 do 6,2 procent) oraz kadra średniego szczebla (z 8 do 11,6 procent).
Korzyści dla pracownika i pracodawcy
Jak podkreśla Wouter Beuckels, ekspert ds. wynagrodzeń w Randstad, w rozmowie z programem VRT NWS De Ochtend, warranty są korzystne. „Pracownik nie płaci od nich składek na zabezpieczenie społeczne, a to już 13,07 procent oszczędności.
Oszczędza również pracodawca. Często mówi on: chcę dać pracownikowi jak najwyższą siłę nabywczą netto, więc przekazuje mu także tę kwotę. Wtedy zysk jest podwójny” – wyjaśnia.
Firma Securex, działająca w branży usług HR, porównała na swojej stronie internetowej tradycyjną premię w wysokości 3 460,87 euro z taką samą kwotą wypłaconą w warrantach. Różnica w kwocie netto wyniosła około 14 procent.
Obowiązujące ograniczenia
„Istnieją ograniczenia” – zaznacza Beuckels. „Nie dotyczą one liczby organizacji, które korzystają z tego rozwiązania, ale wysokości wypłacanej kwoty”.
„W innych produktach finansowych nie można wypłacać więcej niż 20 procent wynagrodzenia. Faktem jest, że nie jest to korzystne dla systemu zabezpieczenia społecznego, więc logiczne jest, że wprowadza się limity” – dodaje.
Skąd rosnąca popularność
Zdaniem Beuckelsa ma to związek z sytuacją gospodarczą w Belgii. „Koszty pracy są bardzo wysokie, a jednocześnie wzrost i rentowność są pod presją. W efekcie praktycznie nie ma miejsca na podwyżki płac. To z kolei wyjaśnia, dlaczego firmy szukają alternatyw”. Margines podwyżek płac na lata 2025-2026 ustalono na poziomie 0 procent.
Coraz popularniejsza jest również zbiorowa premia płacowa, tzw. premia CAO 90. W ubiegłym roku otrzymało ją ponad czterech na dziesięciu pracowników, nieco więcej niż rok wcześniej.
Coraz więcej organizacji podnosi też wartość wypłacanych czeków żywnościowych. Co czwarta firma przyznaje już pracownikom maksymalną kwotę 10 euro dziennie. Mniej więcej połowa przedsiębiorstw pozostaje przy dawnym limicie wynoszącym 8 euro.