Rachunki za prąd i gaz do zmiany – koniec promocji powitalnych i niejasnych opłat
Rachunki za energię elektryczną i gaz w Belgii czeka gruntowna zmiana na początku 2027 r. Rząd federalny przyjął kilkanaście nowych zasad, do których właśnie dołączyły trzy kolejne. Cel reformy jest...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Rachunki za energię elektryczną i gaz w Belgii czeka gruntowna zmiana na początku 2027 r. Rząd federalny przyjął kilkanaście nowych zasad, do których właśnie dołączyły trzy kolejne. Cel reformy jest jeden – zwiększenie przejrzystości i ułatwienie konsumentom porównywania ofert. Organizacje konsumenckie i federalny regulator rynku energii Creg od lat zwracają uwagę, że rachunki za energię są zbyt skomplikowane i mało czytelne. Zdarza się, że nawet wysokość rocznej kwoty do zapłaty pozostaje dla odbiorcy trudna do ustalenia.
Spis treści
Tekst przygotowany przez ministra energii Mathieu Biheta (MR) oraz ministra ds. ochrony konsumentów Roba Beendersa (Vooruit) został przyjęty przez Izbę Reprezentantów na początku lipca. Jak zapewnia Mathieu Bihet, dzięki reformie rząd chce sprawić, aby konsumenci mogli już na pierwszy rzut oka rozpoznać, która umowa jest dla nich najkorzystniejsza.
Ostatnie analizy Creg pokazują skalę problemu. Większość gospodarstw domowych – 51 procent w przypadku energii elektrycznej i 64 procent w przypadku gazu – korzysta z jednego z dziesięciu najdroższych produktów dostępnych na rynku. Potencjał oszczędności jest więc znaczny. Większość nowych zasad ma zacząć obowiązywać na początku 2027 r.
Koniec zniżek powitalnych
Jedną z najbardziej symbolicznych zmian będzie koniec rabatów uzależnionych od dodatkowych warunków. Ta zasada zacznie obowiązywać wcześniej niż pozostałe, bo już 1 października.
Obecnie dostawcy przez cały rok przyciągają nowych klientów zniżkami powitalnymi obejmującymi pierwszy rok umowy lub pierwszy rachunek. Bardzo często promocje te są jednak powiązane z dodatkowymi warunkami, takimi jak obowiązkowe polecenie zapłaty, możliwość kontaktowania się z obsługą klienta wyłącznie przez internet czy brak jakichkolwiek opóźnień w płatnościach. Jak zauważa organizacja konsumencka Testachats, takie promocje wyglądają atrakcyjnie, ale często dotyczą stosunkowo drogich umów na dostawę energii.
Czasem zniżka obejmuje 30, a nawet 40 procent rachunku. To bardzo dużo. Ale skoro jest warunkowa, oznacza to, że niespełnienie choćby jednego z warunków prowadzi do jej utraty. Z tego, co słyszę na rynku, u niektórych dostawców dotyczy to około 30 procent osób – wskazuje Maxime Sonkes, dyrektor generalny porównywarki energii Wikipower.
Takie rabaty zostaną zakazane, chyba że będą obowiązywać od początku umowy i przez cały okres jej trwania. Cashback pozostanie dozwolony, ale nie będzie mógł być uwzględniany w porównywarkach cen.
Opłaty stałe naliczane proporcjonalnie
Główny pakiet zmian wejdzie w życie 1 stycznia. Jedna z nowych zasad ma rozwiązać problem zgłaszany od lat, dotyczący naliczania opłaty stałej, czyli kosztów administracyjnych, przy zmianie dostawcy energii. Obecnie w przypadku umów z ceną stałą nie obowiązują w tej kwestii jednolite reguły. Niektórzy dostawcy naliczają opłatę dziennie, inni pobierają od razu ryczałt za cały rok. W tym drugim przypadku klient, który rezygnuje z umowy w połowie roku, i tak musi zapłacić pełną roczną kwotę.
Jak ocenia Testachats, w praktyce była to ukryta forma odszkodowania za wcześniejsze rozwiązanie umowy, zwłaszcza że w 2026 r. opłata stała w przypadku niektórych ofert sięgała 143 euro rocznie.
W przyszłości, jeśli klient wcześniej rozwiąże umowę, opłata będzie naliczana proporcjonalnie do okresu, przez jaki rzeczywiście korzystał z danego kontraktu. W przypadku umów ze zmienną ceną taka zasada obowiązywała już wcześniej.
Kolejna zmiana dotyczy milczącego przedłużania umów. Dostawca będzie musiał w odpowiednim czasie i w jasny sposób poinformować o tym klienta, czego obecnie nie zawsze przestrzegano. Sam termin pozostanie bez zmian – informacja musi zostać przekazana co najmniej dwa miesiące przed końcem umowy.
Bardziej czytelne oferty
Kolejne rozwiązania mają poprawić przejrzystość samych taryf. Nowe przepisy przewidują umieszczanie na każdym rachunku kodu QR prowadzącego do karty taryfowej klienta. Taki dokument istnieje dla każdego odbiorcy, jednak niewiele osób wie, gdzie można go znaleźć. Zawiera on cenę energii wynikającą z umowy, koszty sieciowe oraz poszczególne podatki i opłaty.
Ustawodawca wprowadza również jednolitą strukturę ceny. W praktyce dostawcy energii będą mogli naliczać tylko dwa podstawowe elementy: koszt abonamentu oraz cenę za kWh, stałą albo zmienną.
W ostatnich latach niektórzy dostawcy byli bardzo kreatywni w dodawaniu nowych pozycji odpowiadających ich nowej rzeczywistości. Dodają na przykład ryczałt za panele fotowoltaiczne albo za dzielenie się energią – zauważa Maxime Sonkes.
Takie dodatkowe pozycje nie będą już możliwe albo będą musiały zostać włączone do jednego z dwóch przewidzianych elementów ceny.
Koszty będą również musiały być przedstawiane w bardziej czytelny sposób, z jasnym podziałem na koszty dostawy, koszty sieci oraz podatki. Dostawcy będą ponadto zobowiązani do każdorazowego podawania klientom szacunkowej łącznej ceny w ujęciu rocznym.
W trakcie obowiązywania umowy firmy nie będą mogły zmieniać taryf. Oznacza to również koniec umów na czas nieokreślony, w których cena stała obowiązywała na przykład tylko przez rok. Jak przyznaje Testachats, tego rodzaju kontrakty mogły wprowadzać konsumentów w błąd.
Rachunek tylko do roku wstecz
Na tym zmiany się jednak nie kończą. Minister Rob Beenders ogłosił niedawno trzy kolejne zasady. Jak podkreślają jego służby, zostały one przygotowane w odpowiedzi na problemy zgłaszane przez rzecznika ds. energii. Chodzi o sytuacje dość specyficzne i niekoniecznie częste, które dla dotkniętych nimi konsumentów mogą jednak oznaczać poważne problemy.
Pierwsza zasada wprowadza maksymalny termin na wystawienie rachunku za zużytą energię – będzie to jeden rok. Po upływie tego czasu wystawienie rachunku nie będzie już możliwe. Rozwiązanie jest odpowiedzią na liczne opóźnienia z ostatnich lat, związane m.in. z problemami platformy Atrias wykorzystywanej przez branżę energetyczną.
Na początku tego roku pojawiły się również wewnętrzne problemy z fakturowaniem, m.in. u Eneco. Część klientów musiała czekać na rachunek nawet kilka miesięcy – wyjaśnia Julie Frère, rzeczniczka Testachats.
Lepsza ochrona przy „mystery switch”
Minister zajął się także przypadkami tzw. mystery switch, czyli nieuzasadnionej zmiany dostawcy, w wyniku której klient bez swojej wiedzy zostaje przeniesiony do innej firmy energetycznej. Może do tego dojść wskutek błędu ludzkiego, na przykład po pomyleniu kodów EAN. Takie sytuacje zdarzają się stosunkowo rzadko – służba mediacji ds. energii odnotowała w 2025 r. około 350 przypadków – ale dla poszkodowanych konsumentów mogą oznaczać długotrwałe problemy. Dostawcy będą zobowiązani rozwiązać taką sytuację w ciągu trzech miesięcy i wspólnie znaleźć rozwiązanie.
Ostatnia zmiana dotyczy problemów pojawiających się po przeprowadzce. Zdarza się, że nowym lokatorom naliczane jest zużycie energii sprzed ich wprowadzenia się, natomiast osoby, które opuściły mieszkanie, muszą płacić za energię wykorzystaną przez kolejnych mieszkańców. Nowe przepisy mają wprowadzić jasne zasady dotyczące umów na dostawę energii w przypadku przeprowadzki.
Te trzy ostatnie rozwiązania wymagają jeszcze zatwierdzenia przez parlament. Mają zacząć obowiązywać w połowie 2027 r.