Dwie tony śmieci zebrane na wybrzeżu – „To trochę jak poszukiwanie skarbów”
Chwytak do śmieci w dłoni i worek pod pachą – z takim wyposażeniem 1 500 wolontariuszy wyruszyło w niedzielę na belgijskie wybrzeże, aby zbierać porzucone odpady. Na odcinku od Cadzand po De...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Chwytak do śmieci w dłoni i worek pod pachą – z takim wyposażeniem 1 500 wolontariuszy wyruszyło w niedzielę na belgijskie wybrzeże, aby zbierać porzucone odpady. Na odcinku od Cadzand po De Panne udało im się zebrać łącznie około 2 ton śmieci.
Akcja odbywała się w 17 klubach plażowych i surfingowych. Główną lokalizacją wydarzenia był w tym roku klub surfingowy Windekind w Oostduinkerke. Wieczorem nagrodzono tam klub, któremu udało się zmobilizować największą liczbę osób do sprzątania – zwyciężył klub surfingowy Icarus z Zeebrugge. W rywalizacji szkół pierwsze miejsce zajęła szkoła podstawowa De Hoeksteen z Boom.
„Jeden dzień sprzątania to nie rozwiązanie”
Sprzątanie śmieci jest ważne – mówi Sven Franssen z Eneco Beach Club Cup. Wiemy, że jeden dzień sprzątania nie jest strukturalnym rozwiązaniem problemu. Ale takie wydarzenie jest potrzebne. Mamy nadzieję, że zachęci ludzi do podejmowania na co dzień właściwych decyzji dotyczących odpadów, bo to jest jeszcze dużo ważniejsze.
Od krzesła po papierki po cukierkach
Thomas Vaganee przyjechał z rodziną do Oostduinkerke z Mechelen.
Szukanie i zbieranie śmieci to dla naszych dzieci rodzaj poszukiwania skarbów. Ale przy okazji chcemy je nauczyć, jak ważne jest, żeby niczego nie rzucały na ziemię i dobrze segregowały odpady. Chcemy im to przekazać od najmłodszych lat.
W akcji w Oostduinkerke uczestniczył również mały Leon Van Dousselaere, któremu udało się zebrać ponad 4,5 kilograma odpadów.
Chciałem posprzątać plażę, bo chcę, żeby znowu była ładna. Świat musi być lepszy, bo inaczej za kilka lat będzie 50 stopni – mówi chłopiec.
Co znalazł na plaży? Jak wylicza, były to między innymi krzesło, kawałki sieci rybackich oraz papierki po cukierkach. Jak sam podsumowuje – właściwie wszystko.