Świadczenie IGO wciąż mało znane wśród emerytów – Vlaams Belang domaga się automatycznego przyznawania
System gwarantowanego dochodu dla osób starszych (IGO) pozostaje wśród flamandzkich emerytów zbyt mało znany, przez co wiele uprawnionych osób prawdopodobnie nie korzysta z przysługującego im...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be System gwarantowanego dochodu dla osób starszych (IGO) pozostaje wśród flamandzkich emerytów zbyt mało znany, przez co wiele uprawnionych osób prawdopodobnie nie korzysta z przysługującego im świadczenia. Zwraca na to uwagę posłanka Ellen Samyn (Vlaams Belang), która pytała w tej sprawie ministra Jana Jambona (N-VA). Jednocześnie domaga się zaostrzenia kontroli oraz automatycznego przyznawania IGO osobom, które spełniają wymagane warunki.
„Podobnie jak w przypadku zasiłku na utrzymanie, środki do życia muszą być prawidłowo zgłaszane i badane, aby przeciwdziałać nadużyciom. Kwoty przyznane nienależnie muszą podlegać zwrotowi” – mówi Ellen Samyn. „Nie może być jednak tak, że osoby, które początkowo nie miały prawa do świadczenia IGO, a nabyły je później w trakcie emerytury, z niewiedzy nie składają nowego wniosku.”
IGO to świadczenie przeznaczone dla emerytów, których emerytura nie wystarcza na utrzymanie. Wielu uprawnionych otrzymuje dopłatę do ustawowego świadczenia emerytalnego, tak aby uzupełnić je do minimalnej kwoty IGO. Wynosi ona 1 644,28 euro brutto dla osób samotnych oraz 1 096,18 euro dla osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym.
Kontrola majątku za granicą
Ellen Samyn wielokrotnie zwracała już uwagę, że duża część świadczeń IGO trafia do osób obcego pochodzenia. Według przytaczanych przez nią danych dotyczy to łącznie 44,6 procent wszystkich wypłacanych świadczeń.
„Co więcej, nawet w obrębie Unii Europejskiej nie zawsze jest oczywiste, jak sprawdzić, czy uprawnieni do IGO nadal dysponują nieruchomościami, zagranicznymi rachunkami bankowymi lub innymi składnikami majątku” – stwierdza posłanka. „W przypadku państw spoza Unii Europejskiej ta kontrola jest jeszcze bardziej złożona, ponieważ możliwości wymiany danych i współpracy administracyjnej są bardziej ograniczone.”
Z zestawień przedstawianych przez posłankę wielokrotnie wynikało, że każdego roku odzyskiwane są znaczne kwoty. Dzieje się tak między innymi w sytuacjach, gdy urząd emerytalny stwierdza dochody z zagranicy, zbyt długi pobyt zainteresowanej osoby poza krajem albo pobieranie niezgłoszonej zagranicznej emerytury.
„Nadużyciom trzeba zapobiegać w każdych okolicznościach, dlatego dostęp do IGO powinien zostać zaostrzony dla osób obcego pochodzenia” – kontynuuje Ellen Samyn. „Poza tym uderzające jest, jak niewielu Flamandów ubiega się o dopłatę do emerytury w formie świadczenia IGO.”
Brak automatycznej weryfikacji uprawnień
W komisji spraw społecznych minister Jan Jambon przyznał, że Federalny Urząd Emerytalny (Federale Pensioendienst) nie dysponuje danymi na temat liczby osób, które potencjalnie mają prawo do IGO, ale z niego nie korzystają.
„To oznacza, że urząd emerytalny, mimo iż wszystkie informacje o Flamandach są w zasadzie znane federalnemu ministerstwu finansów SPF/FOD Finances, nie dokonuje automatycznej oceny prawa do świadczenia IGO” – zauważa posłanka, która opowiada się za automatycznym przyznawaniem tego wsparcia.
„Ministerstwo finansów dysponuje w zasadzie wszystkimi danymi finansowymi Flamandów, a każdy jest ponadto zobowiązany zgłosić temu samemu ministerstwu swój zagraniczny majątek ruchomy i nieruchomy. Powinno więc być możliwe automatyczne przyznawanie świadczenia IGO tym Flamandom, którym ono przysługuje, bez konieczności samodzielnego składania wniosku w urzędzie emerytalnym” – podsumowuje Ellen Samyn. „Jeśli minister rzeczywiście chce walczyć z ubóstwem wśród emerytów, to właśnie to powinno być pierwszym krokiem, a nie zaostrzenia, które przyniosła jego reforma emerytalna.”