REPowerEU nie spełnia obietnic – kraje Unii wykorzystały niecałe 20 procent dostępnych środków
Plan REPowerEU, który miał zapewnić Unii Europejskiej niezależność energetyczną, z trudem przekłada się na konkretne działania państw członkowskich – wynika z najnowszego raportu Europejskiego...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Plan REPowerEU, który miał zapewnić Unii Europejskiej niezależność energetyczną, z trudem przekłada się na konkretne działania państw członkowskich – wynika z najnowszego raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Z 300 miliardów euro potrzebnych i dostępnych do 2030 r. kraje Unii zaangażowały do kwietnia 2026 r. zaledwie 54,3 miliarda euro. Audytorzy apelują o zdecydowane przyspieszenie działań.
Spis treści
Plan, przedstawiony w maju 2022 r., miał przede wszystkim doprowadzić do stopniowego wyeliminowania importu rosyjskich paliw kopalnych. Cel ten miał zostać osiągnięty między innymi poprzez dywersyfikację importu energii, przyspieszenie przejścia na czystą energię oraz wzmocnienie połączeń transgranicznych.
Według szacunków Komisji Europejskiej realizacja planu wymaga około 300 miliardów euro dodatkowych inwestycji do 2030 r. Komisja udostępniła państwom członkowskim taką kwotę, wykorzystując w tym celu środki z puli przeznaczonej na odbudowę po pandemii.
Zaangażowano 18 procent dostępnych budżetów
Cztery lata po uruchomieniu programu bilans wypada słabo. Z 300 miliardów euro dodatkowych inwestycji, które uznano za potrzebne i na które dostępne są środki, 27 państw członkowskich zaangażowało według stanu na kwiecień 2026 r. jedynie 54,3 miliarda euro, czyli 18 procent.
To dalece niewystarczające. Fakt, że zdecydowana większość kwot nie została jeszcze zaangażowana, stanowi niepokojący sygnał – ocenił w środę podczas prezentacji raportu Mihails Kozlovs, członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Jak dodał, w tej sytuacji nie widać, w jaki sposób plan miałby zostać w pełni zrealizowany.
Zdaniem audytorów tak duża rozbieżność może oznaczać albo błędne oszacowanie potrzeb inwestycyjnych i ich znaczne zawyżenie, albo – co według nich jest znacznie bardziej prawdopodobne – niezdolność do przełożenia wyznaczonych celów na konkretne działania. Plan nie realizuje bowiem kilku ze swoich podstawowych założeń.
Spadek importu z Rosji nie tylko dzięki planowi
Po nałożeniu przez Unię sankcji na import paliw kopalnych z Rosji przywóz rosyjskiej ropy rzeczywiście drastycznie się zmniejszył. Audytorzy podkreślają jednak, że ograniczenie importu energii z Rosji można przypisać również innym czynnikom, takim jak łagodny przebieg kilku kolejnych zim oraz spadek zużycia spowodowany wysokimi cenami.
Bezpośredni wpływ samego planu jest więc prawdopodobnie mniejszy, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. W raporcie stwierdzono nawet, że europejskie fundusze odegrały jedynie niewielką rolę w zakończeniu zależności od rosyjskiej ropy i gazu.
Odnawialne źródła i połączenia transgraniczne w zastoju
Postępy w przechodzeniu na czystą energię są nadal zbyt wolne – wynika z raportu. W ramach europejskiego planu zapowiedziano dodatkowe moce wytwórcze ze źródeł odnawialnych na poziomie 20 GW. To mniej niż 20 procent ogłoszonego celu wynoszącego 103 GW. Co więcej, jeśli uwzględnić wyłącznie projekty zawierające jasno określone i mierzalne cele szczegółowe, ich łączna moc wynosi zaledwie 1,6 GW.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku połączeń transgranicznych, którym państwa europejskie poświęcają zdaniem audytorów niewystarczającą uwagę. W tym obszarze kontrolerzy odnotowali jedynie trzy projekty realizowane w dwóch państwach członkowskich, przy czym jeden z nich został ostatecznie porzucony.
REPowerEU jest więc nadal daleki od przyniesienia zapowiadanej na początku zmiany na dużą skalę. W ocenie audytorów konieczne jest wyraźne przyspieszenie realizacji planu.