MR grozi zablokowaniem 131 milionów euro dla brukselskiego mieszkalnictwa socjalnego – w tle zarzuty korupcyjne
Frankofońska partia liberalna MR zapowiedziała zablokowanie kluczowej transzy finansowania dla brukselskiej regionalnej spółki mieszkaniowej SLRB/BGHM, jeśli socjalista z PS Lotfi Mostefa nie ustąpi...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Frankofońska partia liberalna MR zapowiedziała zablokowanie kluczowej transzy finansowania dla brukselskiej regionalnej spółki mieszkaniowej SLRB/BGHM, jeśli socjalista z PS Lotfi Mostefa nie ustąpi ze stanowiska przewodniczącego spółki mieszkaniowej Anderlechtse Haard. Powodem są zarzuty korupcyjne wobec polityka. Ostrzeżenie ogłosił przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez po tym, jak Mostefa znalazł się pod lupą w następstwie dziennikarskiego śledztwa programu Pano telewizji VRT.
Stawką jest 131 milionów euro
SLRB/BGHM ma otrzymać w tym roku od Regionu Stołecznego Brukseli 131 milionów euro. Kwota ta jest częścią dokapitalizowania w wysokości 400 milionów euro, rozłożonego na cztery lata i przewidzianego w umowie koalicyjnej.
SLRB/BGHM nadzoruje i kontroluje działające w regionie spółki mieszkalnictwa socjalnego, w tym Anderlechtse Haard, a także finansuje projekty budowy mieszkań. Osoba zbliżona do sprawy przekazała w czwartek, że bez obiecanych środków spółka może mieć trudności z regulowaniem swoich zobowiązań.
Ponowny wybór mimo śledztwa
W sprawie zarzutów ujawnionych w programie Pano toczy się postępowanie sądowe. Mimo to Lotfi Mostefa, który jest również radnym z ramienia PS, został tego lata ponownie wybrany na przewodniczącego rady spółki Anderlechtse Haard.
MR uznała jego ponowne powołanie za nie do przyjęcia i tym uzasadniła decyzję o zamrożeniu finansowania. Partia oświadczyła, że chce zmusić brukselską PS do wzięcia odpowiedzialności i podjęcia działań. Według MR żadne nowe środki nie powinny zostać uruchomione, dopóki sytuacja w Anderlechtse Haard nie zostanie rozwiązana i nie pojawią się wystarczające gwarancje dotyczące zarządzania, przejrzystości oraz rzetelnego gospodarowania środkami.
Według MR decyzję podjęto w porozumieniu z brukselskim ministrem-prezydentem Borisem Dillièsem, który ma ją również wprowadzić w życie. Jego biuro potwierdziło tę informację. Choć dodatkowe finansowanie zostało zapisane w umowie koalicyjnej, MR argumentuje, że od tego czasu doszło do innych wydarzeń, które zmieniły sytuację.
Brukselska minister ds. mieszkalnictwa Karine Lalieux (PS) odmówiła komentarza. Jej biuro poinformowało, że sprawa nie trafiła jeszcze pod obrady rządu Regionu Stołecznego Brukseli i nie przewidywano jej omawiania podczas czwartkowego posiedzenia gabinetu.
PTB/PVDA mówi o zakładnikach
Radykalnie lewicowa partia PTB/PVDA zarzuciła MR, że traktuje najemców mieszkań socjalnych jak zakładników w politycznym sporze.
Branie zakładników spośród najemców socjalnych lub osób oczekujących na mieszkanie socjalne, aby załatwiać polityczne porachunki, jest po prostu oburzające – oświadczyła Françoise De Smedt, przewodnicząca grupy partii w parlamencie brukselskim.
Polityk przypomniała, że w Brukseli na mieszkanie socjalne czeka już 60 000 rodzin. Podkreśliła, że osoby te nie powinny być wykorzystywane jako pionki ani przez PS, ani przez MR.
Ci mieszkańcy Brukseli nie są pionkami PS ani MR – powiedziała. – To ludzie, którzy po prostu czekają na godne i przystępne cenowo mieszkanie, a SLRB/BGHM potrzebuje tych pieniędzy, żeby sprostać ich oczekiwaniom.
De Smedt dodała, że finansowanie mieszkalnictwa socjalnego musi być chronione przed politycznymi rozgrywkami.