Lekarze skarżą ustawy ramowe Vandenbroucke’a – trzy skargi i groźba strajku
Belgijskie związki lekarskie rozpoczęły zdecydowaną ofensywę przeciwko ustawom ramowym dotyczącym opieki zdrowotnej. Dwie skargi trafiły do Trybunału Konstytucyjnego, a trzecia do Trybunału...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Belgijskie związki lekarskie rozpoczęły zdecydowaną ofensywę przeciwko ustawom ramowym dotyczącym opieki zdrowotnej. Dwie skargi trafiły do Trybunału Konstytucyjnego, a trzecia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Spór dotyczy przede wszystkim wprowadzenia górnego limitu honorariów lekarskich oraz możliwości zawieszenia numeru INAMI/RIZIV. W tle pojawia się również zapowiedź strajku.
Spis treści
Trzy skargi na ustawy ramowe
Ustawy ramowe dotyczące opieki zdrowotnej zostały uchwalone w maju i czerwcu z inicjatywy federalnego ministra zdrowia Franka Vandenbroucke’a (Vooruit), ale nie weszły jeszcze w życie. Mimo to już teraz spotykają się ze zdecydowanym sprzeciwem części środowiska medycznego.
Dwie skargi o stwierdzenie nieważności przepisów złożyły do Trybunału Konstytucyjnego Union belge des prestataires de soins (UBPS) oraz Association belge des syndicats médicaux (Absym). Ta druga organizacja otworzyła jednocześnie kolejny front – wspólnie z Groupement belge des omnipraticiens (GBO), reprezentującym lekarzy rodzinnych, a także z organizacjami dentystów i ortodontów skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Konsultacje, których wynik nie został uwzględniony
Jak wyjaśnia ginekolog Patrick Emonts, przewodniczący Absym, gdy państwo w Europie chce wprowadzić lub zmienić regulacje dotyczące wykonywania zawodu, musi przeprowadzić test proporcjonalności, czyli skonsultować z przedstawicielami danej profesji wpływ planowanych przepisów.
Naciskany przez belgijski Trybunał Konstytucyjny minister Vandenbroucke był zmuszony zorganizować konsultacje z lekarzami, kiedy w ustawie ramowej chodziło o naruszenie tak istotnych elementów regulacji, jak ustalanie dodatkowych opłat czy zawieszanie numerów INAMI/RIZIV. W konsultacjach wzięło udział ponad 6 500 lekarzy i w zdecydowanej większości sprzeciwili się oni części tych ustaw ramowych. Minister tego nie uwzględnił. Teraz idziemy do Europy i pytamy o spójność: skoro nakłada ona obowiązek konsultacji z przedstawicielami zawodu, to czy nie powinna też wymagać, by wynik tych konsultacji znalazł odzwierciedlenie w ustawie? – mówi przewodniczący Absym.
Limit honorariów i zawieszenie numeru INAMI/RIZIV
Dwie pozostałe skargi dotyczą bezpośrednio treści ustaw ramowych. Jak tłumaczy Olivier Otte, przewodniczący UBPS, organizacja sprzeciwia się przede wszystkim dwóm rozwiązaniom.
Nasze działania wymierzone są przede wszystkim w dwa rozwiązania: górny limit honorariów oraz możliwość zawieszenia numeru INAMI/RIZIV lekarzom naruszającym przepisy. Ścisły limit stanowi zagrożenie dla jakości opieki, ponieważ ogranicza zdolność lekarzy do inwestowania i wprowadzania innowacji. Tworzy również nierównowagę gospodarczą między regionami, pomijając różnice w kosztach, i może pogłębić niedobór lekarzy na obszarach już dziś borykających się z trudnościami, jak południe Walonii, zachęcając do wyjazdów do Luksemburga – tłumaczy Olivier Otte.
Środowisko lekarskie deklaruje gotowość do rozmów
Przedstawiciele związków podkreślają, że nie kwestionują potrzeby przeglądu wydatków w systemie opieki zdrowotnej.
Wszyscy zgadzamy się co do tego, że wydatki trzeba zweryfikować – dodaje Patrick Emonts. – Nikt nie broni “studni bez dna”. Trzeba jednak tworzyć te rozwiązania wspólnie z przedstawicielami zawodu. Przestać rządzić przez nakazy i podejrzliwość. I uszanować sygnał demokratyczny: kiedy znaczna większość środowiska uznaje reformę za szkodliwą, a do jej wdrożenia trzeba zaostrzać mechanizmy, oddalamy się od zdrowego funkcjonowania. Naszym celem jest zachowanie jakości opieki i atrakcyjności zawodu w interesie pacjentów, a nie – jak próbuje się sugerować – wzbogacenie się.
Na rozstrzygnięcia sądowe trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy. W tym czasie UBPS, pod presją swoich członków domagających się konkretnych działań, może w najbliższych tygodniach ogłosić strajk.