Miliard euro w sądach – producenci energii walczą o zwrot podatku od nadmiarowych zysków
Producenci energii elektrycznej oraz firmy naftowe domagają się od państwa belgijskiego zwrotu ponad miliarda euro pobranych w latach 2022 i 2023 w ramach podatku od nadmiarowych zysków. Łącznie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Producenci energii elektrycznej oraz firmy naftowe domagają się od państwa belgijskiego zwrotu ponad miliarda euro pobranych w latach 2022 i 2023 w ramach podatku od nadmiarowych zysków. Łącznie kwestionują blisko 1,1 miliarda euro, z czego 960 milionów euro zostało już wpłaconych do budżetu – wynika z danych, które redakcja L’Echo uzyskała w federalnym ministerstwie gospodarki SPF/FOD Economie. Przed sądami toczy się ponad 200 postępowań, a ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść dopiero w 2028 r.
Spis treści
Jak powstał sporny podatek
Gdy w 2022 r. rosyjska inwazja na Ukrainę doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen energii, Unia Europejska pozwoliła państwom członkowskim sięgnąć po nadmiarowe zyski branży. Producenci energii ze źródeł odnawialnych, biomasy oraz atomu musieli od grudnia 2022 r. do czerwca 2023 r. oddawać przychody przekraczające 180 euro za megawatogodzinę.
Belgia poszła jednak dalej. Rząd Alexandra De Croo i ówczesna minister energii Tinne Van der Straeten (Groen) obniżyli próg do 130 euro za megawatogodzinę, przewidując jedynie nieliczne wyjątki. Podatek wprowadzono również z mocą wsteczną – nie od grudnia, lecz już od sierpnia 2022 r. Objęto nim także sektor naftowy, na który nałożono składkę solidarnościową w wysokości 600 milionów euro.
Ponad 200 spraw w sądach
Branża energetyczna odpowiedziała falą pozwów. Jak precyzuje SPF/FOD Economie, do sądów trafiło ponad 200 spraw. Firmy kwestionują niemal miliard euro z 1,3 miliarda zapłaconych za lata 2022 i 2023. Rafinerie i spółki naftowe wszczęły z kolei pięć postępowań odwoławczych dotyczących łącznie 70 milionów euro z około 600 milionów euro wpłaconej składki solidarnościowej.
W sektorze elektroenergetycznym do sądów pierwszej instancji, sądu ds. rynków oraz Trybunału Konstytucyjnego wystąpiły między innymi Engie Electrabel, Luminus i federacje branżowe. Handlowcy produktami naftowymi skierowali sprawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Spór o podstawę opodatkowania
Sedno sporu dotyczy pytania, jak daleko państwo belgijskie mogło się posunąć, opodatkowując przychody uznawane przez firmy za jedynie domniemane. Dyrektor generalny federacji branżowej Febeg Marc Van den Bosch wskazuje na mechanizm, który jego zdaniem został wadliwie skonstruowany.
„Są przedsiębiorstwa, które stały albo przynosiły straty, a mimo to musiały zapłacić podatek od dużej części swoich obrotów” – mówi. „Uważam to za bardzo dziwne.”
W raportach rocznych kilka firm energetycznych określa kryzysową daninę jako miecz Damoklesa. Varo Energy Belgium zapłaciła w latach 2022 i 2023 łącznie 36 milionów euro składki solidarnościowej, co według spółki poważnie odbiło się na jej kapitałach własnych oraz ciągłości działania.
Rozstrzygnięcie dopiero w 2028 r.
Najwyższe roszczenie zgłasza Engie Electrabel, lider belgijskiego rynku energii elektrycznej. Grupa, która w latach 2022 i 2023 nadal w dużej mierze produkowała energię z atomu, wpłaciła łącznie 746 milionów euro podatku od nadmiarowych zysków. Engie wszczęła dodatkowo postępowanie arbitrażowe przed trybunałem, który dopiero ma zostać powołany. Spółka domaga się zwrotu danin związanych z blokami Doel 1 i Doel 2, powołując się na porozumienie zawarte w 2015 r. z państwem belgijskim przy przedłużaniu ich pracy. Dokument przewidywał, że nie zostaną nałożone dodatkowe podatki jądrowe.
Po serii pytań prejudycjalnych skierowanych przez Trybunał Konstytucyjny i sąd ds. rynków sprawa czeka na wyjaśnienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W ubiegłym miesiącu rzecznik generalny wydał opinię w znacznej mierze korzystną dla państwa belgijskiego. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości zasadniczo zapada w ciągu kolejnych miesięcy. Trybunał Konstytucyjny mógłby następnie zająć się meritum w 2027 r. i prawdopodobnie orzec w 2028 r. Przed sądem ds. rynków rozprawy zaplanowano na koniec bieżącego roku.
Temat wraca do polityki
Tymczasem wzrost cen gazu i ropy, napędzany wojną w Iranie, ponownie stawia sprawę na politycznej agendzie. W rządzie federalnym Vooruit zaproponował już przywrócenie podatku od nadmiarowych zysków w sektorze naftowym.
Premier Bart De Wever (N-VA) podchodzi do tego pomysłu bez entuzjazmu. Jego zdaniem bez solidnych ram europejskich krajowy podatek od nadmiarowych zysków byłby rozwiązaniem delikatnym i trudnym do wdrożenia.