Ebola w Demokratycznej Republice Konga – ONZ alarmuje o wykładniczym wzroście zachorowań
Trwająca w Demokratycznej Republice Konga epidemia eboli pochłonęła już ponad 2 500 ofiar śmiertelnych, a jej rozwój określany jest jako wykładniczy. Jak ostrzega ONZ, siedemnasta epidemia tej...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Trwająca w Demokratycznej Republice Konga epidemia eboli pochłonęła już ponad 2 500 ofiar śmiertelnych, a jej rozwój określany jest jako wykładniczy. Jak ostrzega ONZ, siedemnasta epidemia tej choroby w kraju rozprzestrzenia się szybciej niż wszystkie wcześniejsze. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz Lekarze bez Granic (MSF) informują, że zakażenia występują już w sześciu prowincjach, a walkę z epidemią utrudniają konflikty zbrojne, niedobór testów i brak odpowiedniego leczenia.
Spis treści
Połowa zgonów w ciągu 20 dni
Bilans ofiar rośnie z dnia na dzień. Jak informuje główny koordynator ONZ ds. eboli Julien Harneis, połowa wszystkich zgonów nastąpiła w ciągu ostatnich 20 dni.
Epidemię oficjalnie ogłoszono 15 maja. Do 16 sierpnia potwierdzono 5 105 przypadków zakażenia, a choroba doprowadziła już do śmierci ponad 2 500 osób. Wśród zakażonych znalazło się ponad 160 pracowników ochrony zdrowia, z których 40 zmarło – poinformował Julien Harneis w serwisie X.
Sześć prowincji objętych epidemią
Według WHO pierwszy ślad choroby prowadzi do strefy sanitarnej Mongbwalu w prowincji Ituri. Następnie wirus szybko rozprzestrzenił się na 54 kolejne strefy sanitarne w sześciu prowincjach – Ituri, Nord-Kivu, Sud-Kivu, Haut-Uélé, Tshopo i Bas-Uélé – położonych na wschodzie i północnym wschodzie kraju. W sąsiedniej Ugandzie potwierdzono 20 przypadków zakażenia, w tym dwa zakończone śmiercią.
Lekarze bez Granic zwracają uwagę na szczególnie trudną sytuację regionu objętego epidemią. Konflikty zbrojne, masowe przemieszczenia ludności, ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej oraz niedofinansowanie szpitali i ośrodków zdrowia osłabiają skuteczność wykrywania zakażeń i utrudniają opiekę nad pacjentami.
Sytuację dodatkowo pogarszają brak szczepionki i swoistego leczenia, niedobór testów, niepełne rejestrowanie przypadków zakażeń oraz niewydolność systemu ochrony zdrowia.
Szybciej niż epidemia z lat 2018-2020
Obecna epidemia rozwija się w sposób wykładniczy – ostrzega Julien Harneis. W ciągu trzech miesięcy przekroczyła skalę epidemii z lat 2018-2020, uznawanej za najbardziej śmiertelną w historii kraju. Według WHO tamta fala zachorowań doprowadziła do śmierci 2 299 osób przy 3 381 potwierdzonych przypadkach.
Obecna epidemia jest już uznawana za drugą co do wielkości w historii i, według ONZ, rozprzestrzenia się szybciej niż wszystkie poprzednie. Podczas gdy po pierwszych stu dniach epidemia z lat 2018-2020 obejmowała 323 przypadki, w obecnej do 20 sierpnia potwierdzono już 5 208 zakażeń – podaje amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC).
W ciągu ostatnich 50 lat ta rzadka i śmiertelna choroba zakaźna doprowadziła w Afryce do śmierci ponad 15 000 osób.