Sieć odzieżowa e5 wraca do Walonii – pierwszy sklep otworzy się w Waterloo
Sześć lat po zamknięciu swoich placówek w Walonii sieć odzieżowa e5 ponownie wchodzi na ten rynek. Jak informuje dziennik L’Echo, pierwszy sklep zostanie otwarty w sobotę 29 sierpnia w centrum...
Gmina Lennik w Brabancji Flamandzkiej złożyła w środę pozew dotyczący obecnego sposobu wykorzystania trasy lotniczej prowadzącej do pasa startowego 07L portu Brussels Airport w Zaventem, określanej jako „trasa Crucke” - poinformowały lokalne władze, cytowane przez agencję Belga. Taki krok zapowiadano już w czerwcu, kiedy gmina ostrzegała, że z powodu narastającego hałasu związanego z ruchem lotniczym nad miejscowością zamierza skierować sprawę do sądu. Według administracji gminnej w ostatnich miesiącach liczba samolotów przelatujących nad Lennik wyraźnie wzrosła, przede wszystkim z powodu intensywnego wykorzystywania tego pasa startowego.
Droga do sądu
3 czerwca gmina poinformowała, że zleciła adwokatowi przygotowanie postępowania sądowego. Ponieważ wcześniejsze formalne wezwanie prawne nie doczekało się odpowiedzi, władze Lennik zdecydowały się ostatecznie skierować sprawę na drogę sądową.
Rekordowa liczba lądowań
Z danych przedstawionych przez władze gminy wynika, że w pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. na pasie startowym 07L odnotowano 6 623 lądowania. To więcej niż w całym 2025 r., kiedy było ich 5 987, oraz niemal dwukrotnie więcej niż w 2024 r., gdy zarejestrowano 3 223 lądowania.
Obawy o jakość życia mieszkańców
Władze Lennik wyrażają obawy dotyczące wpływu hałasu lotniczego na jakość życia i sen mieszkańców. „Jasno powiedzieliśmy już w czerwcu, że nie będziemy siedzieć z założonymi rękami. Dziś robimy kolejny krok” - podkreśliła we wtorek burmistrz Irina De Knop (Anders). Jak zaznaczyła, mieszkańcy mają prawo do przyjaznego środowiska życia oraz sprawiedliwego rozłożenia uciążliwości związanych z hałasem lotniczym. Burmistrz zaapelowała również do właściwych instytucji o poważne potraktowanie skutków wykorzystywania tej trasy lotniczej i wypracowanie zrównoważonego rozwiązania.
Dialog z rządem federalnym trwa nadal
Dla gminy Lennik skierowanie sprawy do sądu nie oznacza zakończenia rozmów z rządem federalnym ani z innymi zainteresowanymi gminami. Władze zapewniają, że chcą nadal prowadzić konstruktywny dialog, licząc jednocześnie, że postępowanie sądowe pozwoli uzyskać wyjaśnienia i doprowadzi do zmian tam, gdzie dotychczasowe rozmowy nie przyniosły wystarczających rezultatów.
„Zachowujemy spokój i konstruktywne podejście, ale jesteśmy też zdeterminowani” - zapewniła Irina De Knop. Lokalna administracja deklaruje, że będzie nadal śledzić przebieg postępowania i na bieżąco informować mieszkańców o najważniejszych wydarzeniach w tej sprawie. Sześć lat po zamknięciu swoich placówek w Walonii sieć odzieżowa e5 ponownie wchodzi na ten rynek. Jak informuje dziennik L’Echo, pierwszy sklep zostanie otwarty w sobotę 29 sierpnia w centrum Waterloo. Do 2030 r. firma chce mieć w Walonii pięć punktów sprzedaży. Otwarcie zaplanowano tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, a przedsięwzięcie ma być przede wszystkim testem, od którego wyników będzie zależała dalsza ekspansja sieci.
Spis treści
Test wśród francuskojęzycznych klientów
Przedstawiciele e5 wyjaśniają, że firma chce sprawdzić, jak jej koncepcja sprzedaży zostanie przyjęta przez francuskojęzycznych klientów. To właśnie wyniki osiągnięte przez sklep w Waterloo mają zdecydować o lokalizacji kolejnych placówek w Walonii oraz tempie ich otwierania.
Dla e5 będzie to ważny etap dalszego rozwoju. Obecnie sieć działa wyłącznie we Flandrii, gdzie ma 59 sklepów.
Wcześniejsze wycofanie się z rynku walońskiego
W przeszłości e5 prowadziła w Walonii nawet 12 placówek. Problemy finansowe przedsiębiorstwa sprawiły jednak, że w latach 2020-2021 wszystkie zostały zamknięte.
„W Walonii oferta e5 nie jest postrzegana jako gama ubrań do codziennego użytku. Wyniki sprzedaży są zbyt słabe” – tłumaczył wówczas Frédéric Helderweirt, ówczesny właściciel przedsiębiorstwa.
Nowi właściciele i zmiana asortymentu
Od tego czasu sytuacja firmy wyraźnie się zmieniła. Przedsiębiorstwo, które wcześniej znalazło się na skraju upadłości, zostało w 2021 r. przejęte przez Petera i Kristofa De Sutterów. Nowi właściciele przeznaczyli 20 milionów euro na remonty sklepów oraz modernizację sklepu internetowego i systemów informatycznych.
Zmiany objęły również ofertę. Poza własną marką e5 sieć sprzedaje obecnie także odzież marek zewnętrznych, takich jak Marc O’Polo, Superdry i Boss. Według przedsiębiorstwa nowa strategia przynosi rezultaty – firmie udało się pozyskać znaczącą grupę nowych, młodszych klientów.
Zyski pod presją
Po przejęciu przedsiębiorstwo szybko wróciło do rentowności, jednak rok obrotowy zakończony w styczniu był trudniejszy. Obroty wzrosły o 1,1 procent, do 79,4 miliona euro, ale zysk operacyjny zmniejszył się o 13 procent i wyniósł 1,3 miliona euro. Ostatecznie firma zakończyła rok ze stratą netto w wysokości 7 000 euro.