Skazani za przestępczość zorganizowaną mogą płacić za pobyt w więzieniu – nowy projekt minister sprawiedliwości
Czy sprawcy poważnych przestępstw powinni ponosić część kosztów własnego pobytu za kratami? Na takim założeniu opiera się nowy projekt ustawy przygotowany przez minister sprawiedliwości Annelies...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Czy sprawcy poważnych przestępstw powinni ponosić część kosztów własnego pobytu za kratami? Na takim założeniu opiera się nowy projekt ustawy przygotowany przez minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V), który już wywołuje dyskusję. Podczas ostatniego przed wakacjami posiedzenia rady ministrów rząd zatwierdził kilka projektów ustaw wymierzonych w przestępczość zorganizowaną. Największą uwagę przyciągnęły dwie propozycje: możliwość obciążenia skazanych kosztami pobytu w zakładzie karnym oraz reforma procedury wyłączenia sędziego.
Spis treści
Sąd zdecyduje o opłacie za pobyt w więzieniu
Najbardziej wyrazista propozycja przewiduje, że sądy będą mogły nakładać na osoby skazane za poważną przestępczość zorganizowaną obowiązek finansowego udziału w kosztach odbywania kary pozbawienia wolności. Rozwiązanie miałoby dotyczyć między innymi osób skazanych za handel narkotykami, handel ludźmi oraz inne ciężkie formy przestępczości zorganizowanej.
Rząd podkreśla, że mechanizm ma być skierowany przede wszystkim do sprawców, którzy uzyskali znaczne zyski z nielegalnej działalności. Jak wyjaśnił w pisemnym komentarzu gabinet minister Verlinden, logiczne jest, by osoba, która zarobiła duże sumy na przestępstwach, nie odbywała kary wyłącznie na koszt podatników.
Jako przykłady wskazywane są osoby skazane w dużych procesach narkotykowych, takich jak sprawy Costa i Kriva Rochem. Sędziowie mają otrzymać możliwość indywidualnej oceny, czy w danym przypadku nałożenie takiej opłaty będzie uzasadnione.
Uderzenie w finanse przestępców
Wprowadzając nowy mechanizm, rząd federalny chce nie tylko wysłać symboliczny sygnał, lecz także dalej ograniczać korzyści finansowe płynące z przestępczości zorganizowanej. Założenie jest takie, że sprawcy mogą tracić nielegalnie zdobyte środki nie tylko w wyniku przepadku mienia, ale w określonych przypadkach także poprzez udział w kosztach własnego osadzenia.
Opłata nie miałaby być nakładana automatycznie. Każdorazowo sąd musiałby ocenić, czy jest ona zasadna, uwzględniając okoliczności konkretnej sprawy oraz sytuację finansową osoby skazanej.
Podobne rozwiązania istnieją za granicą, ale eksperci mają wątpliwości
Pomysł nie jest całkowicie nowy. W niektórych krajach funkcjonują już systemy, w których osadzeni pod określonymi warunkami uczestniczą w kosztach pozbawienia wolności. Mimo to część ekspertów podaje w wątpliwość praktyczną i prawną wykonalność takiego rozwiązania.
Krytycy zwracają uwagę, że wielu skazanych w chwili trafienia do zakładu karnego oficjalnie nie posiada już żadnego albo niemal żadnego majątku. Dochody pochodzące z przestępstw bywają ukryte, wyprane lub wcześniej zajęte, co rodzi pytanie, jakie wpływy nowy przepis mógłby rzeczywiście przynieść.
Niektórzy prawnicy ostrzegają również, że opłata za pobyt w zakładzie karnym nie może w praktyce stać się dodatkową karą nakładaną obok samego pozbawienia wolności.
Reforma procedury wyłączenia sędziego budzi sprzeciw adwokatów
Poza propozycją dotyczącą kosztów osadzenia rząd zatwierdził również reformę procedury wyłączenia sędziego. Wniosek o wyłączenie umożliwia stronie postępowania domaganie się zmiany sędziego, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące jego bezstronności.
Rząd chce w ten sposób ograniczyć nadużywanie tej procedury oraz zmniejszyć opóźnienia w postępowaniach sądowych. Sprzeciw wyraża jednak część środowiska adwokackiego. Niektórzy prawnicy obawiają się, że nowe zasady zawężą możliwość kwestionowania bezstronności sędziego także w przypadkach, w których istnieją ku temu uzasadnione podstawy.
Projekty ustaw muszą jeszcze przejść pełną ścieżkę parlamentarną, zanim nowe przepisy będą mogły wejść w życie.