Francja zakazała mediów społecznościowych nieletnim – „Rządy chcą prostej odpowiedzi na złożony problem”
Zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby nieletnie od dłuższego czasu wywołuje emocje w debacie publicznej, zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym. 21 lipca zdecydowała...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby nieletnie od dłuższego czasu wywołuje emocje w debacie publicznej, zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym. 21 lipca zdecydowała się na niego Francja, a sześć miesięcy wcześniej podobne przepisy przyjęła Australia. W Belgii rozmowy na ten temat nadal trwają, a stanowiska polityków i organizacji społecznych wyraźnie się różnią – opisuje dziennik Le Soir. Choć kolejne państwa wprowadzają ograniczenia, nie ma zgody co do najlepszego sposobu ochrony młodych ludzi przed zagrożeniami związanymi z platformami społecznościowymi.
Spis treści
Na czym polega francuski zakaz
21 lipca francuski parlament przyjął zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 15. roku życia. Pomysł był obecny w debacie publicznej już od kilku miesięcy, jednak jego przekształcenie w obowiązujące prawo stanowi przełom na skalę europejską. Głównym celem nowych przepisów jest ochrona dzieci i nastolatków.
Podstawą decyzji był potencjalnie negatywny związek między korzystaniem z mediów społecznościowych a zdrowiem psychicznym dzieci i młodzieży. Zwrócono na niego uwagę w raporcie ekspertów przygotowanym na zlecenie Komisji Europejskiej w ramach specjalnego panelu poświęconego bezpieczeństwu dzieci w internecie. Francja zdecydowała się również pójść o krok dalej i zakazała używania telefonów w liceach. Podobne rozwiązanie obowiązywało już wcześniej w szkołach podstawowych i gimnazjach.
Wdrożenie oparte na odpowiedzialności platform
Ustawa ma zacząć obowiązywać 1 września. Sposoby skutecznego egzekwowania zakazu są jednak zróżnicowane i nadal nie zostały precyzyjnie określone. W praktyce wdrożenie nowych przepisów ma opierać się przede wszystkim na odpowiedzialności platform, które będą zobowiązane do usuwania kont osób objętych limitem wieku oraz sprawdzania wieku użytkowników przy zakładaniu nowych profili.
Rząd zamierza jednocześnie wesprzeć serwisy społecznościowe poprzez wykorzystanie zaufanych podmiotów trzecich. Chodzi między innymi o narzędzia France Identité i Docaposte, będące francuskimi odpowiednikami aplikacji Itsme, które umożliwiają potwierdzanie tożsamości młodych użytkowników.
Maxime Caucheteux, kierownik projektów w organizacji Action médias jeunes, ostrzega jednak przed możliwymi konsekwencjami takiego systemu. „Zmierzamy w stronę masowego nadzoru pod pozorem ochrony młodzieży. Do tego mogą doprowadzić obecne środki, które wiążą się ze zbieraniem wrażliwych danych” – mówi.
Wątpliwości co do skuteczności
„Wielu przedstawicieli środowiska edukacyjnego opowiada się za innymi, skuteczniejszymi i ciekawszymi rozwiązaniami” – przekonuje Patrick Verniers, dyrektor Rady Wyższej ds. Edukacji Medialnej (CSEM). „Zwykły zakaz można obejść, a jednocześnie tworzy on złudne poczucie ochrony”.
Zdaniem eksperta projekt może być atrakcyjny z politycznego punktu widzenia, ale jego podstawy pozostają kruche. „CSEM opowiada się więc za stopniowym wsparciem już od 12. roku życia, z aktywną mediacją rodzicielską i doraźną pracą w zakresie edukacji medialnej” – dodaje.
Patrick Verniers zwraca także uwagę na pozytywne aspekty korzystania z platform. „Nie wszystko w mediach społecznościowych jest negatywne. Doświadczanie interakcji i poruszanie się w świecie cyfrowym jest częścią budowania dojrzałości nastolatka. Ważne, by brać pod uwagę możliwości, jakie dają platformy” – podkreśla.
Podobne stanowisko zajmuje Maxime Caucheteux. „Ten zakaz jest dla rządów sposobem na pokazanie, że działają wobec pewnego problemu, ale nie sądzimy, żeby to było rozwiązanie” – tłumaczy. „Interweniować trzeba, to oczywiste, ale młodzi zawsze znajdą sposób, żeby dostać się do tych serwisów, jeśli się im ich zakaże. A to właśnie obchodząc wprowadzone zabezpieczenia, narażają się na większe ryzyko”. Organizacje społeczne wskazują więc na profilaktykę i edukację jako formy ochrony lepiej dostosowane do rzeczywistych potrzeb młodych ludzi.
Czy Belgia pójdzie tą samą drogą
W Belgii podobny projekt popiera Vanessa Matz z partii Les Engagés, minister ds. działania publicznego i modernizacji administracji. Od dłuższego czasu za zakazem obejmującym osoby poniżej 15. roku życia opowiada się również partia Vooruit.
„Stanowiska różnią się po obu stronach granicy językowej. Potrzebne byłoby raczej uzgodnienie na poziomie federalnym, a jeśli to możliwe, także w powiązaniu z Komisją Europejską” – sugeruje dyrektor CSEM.
Korzystanie z mediów społecznościowych przez osoby młode jest już regulowane przez przepisy europejskie obowiązujące również w Belgii. Ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych Unii Europejskiej, czyli RODO, przewiduje między innymi konieczność uzyskania zgody rodziców na przetwarzanie danych osobowych dzieci poniżej 16. roku życia. Belgia obniżyła ten próg do 13 lat. Z kolei Digital Services Act (DSA) zaleca platformom przestrzeganie szeregu zasad mających chronić młodych użytkowników internetu, ale nie określa żadnego z działań jako nielegalnego.
Nastolatki, których planowane ograniczenia dotyczą w pierwszej kolejności, oraz organizacje społeczne są jednak w niewielkim stopniu angażowane w proces podejmowania decyzji. „Uważam za osobliwe, że nie bierze się bardziej pod uwagę opinii młodych ludzi” – ocenia Patrick Verniers.
Podobną uwagę formułuje Maxime Caucheteux. „Owszem, dochodzi do spotkań rządu z organizacjami społecznymi, ale nie zawsze czujemy się wysłuchani. Poza tym przy wprowadzeniu całkowitego zakazu mediów społecznościowych nie nakłada się odpowiedzialności na platformy. Obarcza się winą młodzież i rodziców, choć jest to znacznie szerszy problem społeczny”.
Doświadczenia innych państw
Nad ograniczeniem dostępu nieletnich do mediów społecznościowych pracują również inne kraje. Najgłośniejszym przykładem pozostaje Australia, która w grudniu 2025 r. jako pierwsze państwo na świecie zakazała korzystania z takich serwisów osobom poniżej 16. roku życia. Pomimo radykalnego charakteru tego rozwiązania jego skuteczność jest kwestionowana. Badanie opublikowane przez British Medical Journal wskazuje na ograniczone wdrożenie przepisów, znaczny wysiłek młodych użytkowników wkładany w obchodzenie zabezpieczeń oraz niewielką liczbę dowodów na wyraźne pozytywne efekty.
Niedługo po Australii podobną drogę obrała Wielka Brytania. Zakaz ogłoszono tam 15 czerwca, a nowe przepisy mają zacząć obowiązywać na początku 2027 r.
W Unii Europejskiej dyskusja na ten temat staje się coraz powszechniejsza. W Niemczech projekt popierany przez socjaldemokratów i kanclerza Friedricha Merza zakłada wprowadzenie zakazu dla osób poniżej 14. roku życia. W Danii ograniczenie ma objąć osoby poniżej 15. roku życia i wejść w życie 10 grudnia. W Hiszpanii premier Pedro Sánchez zadeklarował wolę walki z „manipulacją i wzmacnianiem nielegalnych treści” w serwisach społecznościowych, a zakaz dostępu do platform dla nieletnich jest przedmiotem rozmów politycznych w Madrycie. Debaty trwają również w południowej i wschodniej części Europy – od Grecji, przez Czechy, po Słowenię, gdzie rozważane są podobne rozwiązania.
„Rządy chcą prostej odpowiedzi na złożony problem” – podsumowuje Maxime Caucheteux.