Czwarty dzień strajku brukselskiej straży pożarnej – dostępne są tylko 22 procent zwykłej obsady
Zdolność operacyjna brukselskiej straży pożarnej pozostaje w piątek poważnie ograniczona. Trwa czwarty dzień strajku prowadzonego przez organizacje związkowe po nieudanych rozmowach z rządem regionu...
"Services de secours - Défilé 21 juillet 2009" by saigneurdeguerre is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 Zdolność operacyjna brukselskiej straży pożarnej pozostaje w piątek poważnie ograniczona. Trwa czwarty dzień strajku prowadzonego przez organizacje związkowe po nieudanych rozmowach z rządem regionu w sprawie trwałego wzmocnienia kadr. Jak poinformował rzecznik służby Walter Derieuw, do dyspozycji pozostają obecnie zaledwie 22 procent standardowej obsady.
Przy takiej liczbie pracowników służby ratownicze mogą zrealizować około 20 procent interwencji straży pożarnej oraz 70 procent wyjazdów karetek. Sytuacja niewiele różni się od tej z poprzednich dni. Od 21 lipca jednostka działa z maksymalnie 30 procentami swoich zwykłych możliwości, natomiast w czwartek i piątek poziom obsady obniżył się do 22 procent.
Związki domagają się gwarancji wykorzystania środków
Według związków zawodowych propozycje przedstawione przez ministra-prezydenta regionu Davida Leisterha nie odpowiadają w wystarczającym stopniu na postulaty pracowników. Wśród zapowiedzianych działań znalazło się kilka etapów rekrutacji, obejmujących łącznie 132 nowe osoby, w tym strażaków, oraz dodatkowe środki przekraczające 10 milionów euro.
Przedstawiciele związków uważają jednak, że propozycje pozostają niewystarczające bez konkretnych zobowiązań dotyczących sposobu wykorzystania pieniędzy. Obawiają się, że bez wyraźnych gwarancji środki nie zostaną przeznaczone na trwałe zwiększenie zatrudnienia i ograniczenie strukturalnego niedofinansowania służby, lecz ostatecznie wrócą do budżetu regionu.
W marcu rząd federalny zwiększył o 10 milionów euro dotację przeznaczoną dla brukselskiej straży pożarnej.
Negocjacje w czasie suszy i podwyższonego ryzyka pożarów
Nie wiadomo jeszcze, czy minister-prezydent i przedstawiciele związków wznowią w piątek negocjacje, podobnie jak miało to miejsce w środę. Szybkie zakończenie sporu uznawane jest jednak za konieczne, ponieważ cały Region Stołeczny Bruksela objęto żółtym kodem ostrzegawczym z powodu suszy oraz pomarańczowym kodem w związku z ryzykiem pożarów lasów.
Minister-prezydent zaapelował do organizacji związkowych o odpowiedzialne podejście. Związki nie zamierzają jednak kończyć protestu bez jednoznacznych gwarancji ze strony rządu regionu, że zapowiedziane środki rzeczywiście zostaną wykorzystane na wzmocnienie obsady oraz rozwiązanie problemu chronicznego niedofinansowania służby.