Rok po podwyżce opłaty za obywatelstwo Belgii – liczba nadań nie spadła gwałtownie
Rok temu koszt uzyskania obywatelstwa belgijskiego wzrósł niemal siedmiokrotnie – opłata za złożenie wniosku została podniesiona ze 150 euro do 1 000 euro. Podwyżka była częścią tego, co rząd...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rok temu koszt uzyskania obywatelstwa belgijskiego wzrósł niemal siedmiokrotnie – opłata za złożenie wniosku została podniesiona ze 150 euro do 1 000 euro. Podwyżka była częścią tego, co rząd federalny określił jako „najsurowszą politykę azylową i migracyjną w historii kraju”. W efekcie belgijska procedura stała się jedną z najdroższych w Unii Europejskiej, ustępując pod tym względem jedynie Austrii, Irlandii i Holandii. Z danych zebranych przez The Brussels Times wynika jednak, że po roku obowiązywania nowych stawek nie doszło do gwałtownego spadku liczby osób uzyskujących belgijskie obywatelstwo.
Spis treści
Kogo dotyczy wyższa opłata
Opłata rejestracyjna w wysokości 1 000 euro, która odtąd będzie corocznie indeksowana, musi zostać wniesiona w chwili składania wniosku. W przypadku decyzji odmownej pieniądze nie są zwracane.
„Podwyżka dotyczy nabycia obywatelstwa belgijskiego w drodze procedury oświadczenia o nabyciu obywatelstwa oraz nabycia w drodze naturalizacji” – powiedziała The Brussels Times Sharon Beavis, rzeczniczka federalnego ministerstwa sprawiedliwości. Jak dodała, wyższej opłaty nie stosuje się do niektórych procedur dotyczących osób nieletnich ani do części przypadków odzyskiwania obywatelstwa belgijskiego.
Dane za pierwsze półrocze
Procedura oświadczenia o nabyciu obywatelstwa pozostaje zdecydowanie najczęściej wykorzystywaną drogą do uzyskania belgijskiego paszportu. W 2025 r. skorzystało z niej łącznie 46 265 osób. „W 2026 r., od 1 stycznia do 17 lipca włącznie, liczba ta wynosi 18 337” – przekazała rzeczniczka.
Dane sugerują wstępny spadek w porównaniu z poprzednim rokiem, jednak sytuacja jest bardziej złożona. „Liczby te odzwierciedlają liczbę osób, którym wydano zaświadczenie o obywatelstwie i które w konsekwencji stały się obywatelami Belgii. Nie pokazują natomiast liczby złożonych wniosków” – zaznaczyła Sharon Beavis.
Naturalizacje na stabilnym poziomie
Podobna sytuacja dotyczy osób, które uzyskały obywatelstwo poprzez naturalizację. Ta ścieżka jest przeznaczona dla bardzo wąskiej grupy, między innymi osób bezpaństwowych oraz tych, które oddały Belgii wyjątkowe zasługi. Każdą naturalizację musi zatwierdzić Izba Reprezentantów.
„W 2025 r. w belgijskim dzienniku urzędowym opublikowano 71 naturalizacji zatwierdzonych przez Izbę. W 2026 r. liczba ta wynosi na razie 38” – poinformowała Izba Reprezentantów. Dane te wskazują na utrzymanie stabilnej tendencji.
Trudno więc obecnie stwierdzić, czy podwyżka opłaty rejestracyjnej, obowiązująca od 29 lipca ubiegłego roku, miała wpływ na liczbę składanych wniosków. „Dostępne dane nie wskazują na razie na gwałtowny spadek liczby osób, które uzyskały obywatelstwo belgijskie” – stwierdziła rzeczniczka ministerstwa.
Jak podkreśliła, pełne porównanie pozostaje utrudnione także dlatego, że część osób ujętych w statystykach za 2025 i 2026 r. złożyła wnioski jeszcze przed wejściem podwyżki w życie i zapłaciła wcześniejszą stawkę w wysokości 150 euro.
Krytyka ekspertów
Decyzja o podniesieniu kosztów procedury spotkała się z krytyką ekspertów zajmujących się migracją i integracją. Ich zdaniem nakładanie tak wysokiej opłaty za uzyskanie belgijskiego obywatelstwa jest niekorzystne zarówno dla gospodarki, jak i dla procesów integracyjnych.
„Choć podnoszenie kosztów naturalizacji brzmi jak coś, co ma pomóc gospodarce i integracji, w rzeczywistości przynosi dokładnie odwrotny skutek” – powiedział The Brussels Times Thomas Huddleston z Uniwersytetu w Liège, gdy podwyżka wchodziła w życie ubiegłego lata. Jak ocenił, sztucznie zawyżona opłata wysyła większości imigrantów, w tym ekspatom i osobom o wysokich dochodach, sygnał, że obywatelstwo nie jest dla nich dostępne.
„Premia obywatelska” i rynek pracy
Badacz przypomina, że wielu ekonomistów wykazało istnienie tak zwanej premii obywatelskiej dla nowo przybyłych. „Imigranci, których zachęca się do uzyskania obywatelstwa, częściej zapuszczają korzenie w społeczeństwie, podejmują ważne życiowe decyzje i inwestują w swoje kwalifikacje. Kiedy zostają obywatelami, otwierają się przed nimi kolejne możliwości zawodowe i życiowe” – wyjaśnia.
W rezultacie pracodawcy lepiej rozpoznają ich kompetencje, chętniej inwestują w szkolenia w miejscu pracy, a także częściej ich zatrudniają i awansują. Przekłada się to na wyższy poziom zatrudnienia, lepsze wynagrodzenia, stabilniejsze umowy oraz większy udział w zatrudnieniu w sektorze publicznym.
„Jeśli więc nadrzędnym celem rządu federalnego jest podniesienie wskaźników zatrudnienia w Belgii – a właśnie tym oficjalnie tłumaczy się wprowadzanie tych wszystkich rozwiązań – to jest to sprzeczne z pomysłem opodatkowania belgijskiego obywatelstwa” – stwierdził Thomas Huddleston. Jak dodał, obywatelstwo oznacza znacznie więcej niż element polityki migracyjnej, a koncepcja surowej polityki migracyjnej pozostaje w sprzeczności z celem wspierania zatrudnienia i integracji na rynku pracy.