Mężczyzna ranny nożem podczas bójki w Roeselare – lokalni przedsiębiorcy alarmują o narastających problemach
W niedzielę wieczorem w Roeselare doszło do bójki, podczas której jeden z mężczyzn został raniony nożem – informuje VRT. Zdarzenie miało miejsce na wyłączonym z ruchu odcinku ulicy Ooststraat....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W niedzielę wieczorem w Roeselare doszło do bójki, podczas której jeden z mężczyzn został raniony nożem – informuje VRT. Zdarzenie miało miejsce na wyłączonym z ruchu odcinku ulicy Ooststraat. Policja zatrzymała trzech podejrzanych. Funkcjonariusze przesłuchują także rannego uczestnika bójki. Sytuacja wzbudziła niepokój wśród miejscowych przedsiębiorców, którzy od dłuższego czasu skarżą się na problemy w tej części miasta.
Bójka wybuchła około godz. 20.30 na deptaku przy ulicy Ooststraat. Awantura szybko przerodziła się w gwałtowne starcie, w którym uczestniczyło czterech mężczyzn uzbrojonych w kije. W pewnym momencie jeden z nich wyciągnął nóż i zranił innego uczestnika w ramię. Świadek obserwujący zajście z pobliskiego tarasu relacjonował, że koszulka rannego mężczyzny była zalana krwią.
Policjanci bardzo szybko dotarli na miejsce. Komendant Curd Neyrinck wyjaśnił, że dzięki zwiększonemu nadzorowi w centrum miasta funkcjonariusze pojawili się na Ooststraat zaledwie kilka minut po rozpoczęciu awantury.
Jeden z uczestników próbował odjechać na rowerze miejskim, natomiast dwóch innych uciekło pieszo. Jak przekazał komendant, dzięki nagraniom z monitoringu policji udało się szybko zatrzymać podejrzanych. Ranny mężczyzna został przewieziony do szpitala, a następnie przesłuchany w związku z przebiegiem bójki.
Lokalni przedsiębiorcy zaniepokojeni sytuacją
Nie było to pierwsze podobne zdarzenie w tej części Roeselare. Właściciele sklepów i lokali gastronomicznych nie ukrywają obaw. Według ich relacji od dłuższego czasu w rejonie skrzyżowania ulic Vlamingstraat i Ooststraat utrzymuje się napięta atmosfera. Gromadzące się tam grupy zaczepiają przechodniów. Dochodziło również do rzucania krzesłami, oddawania moczu pod ścianami budynków i pozostawiania śmieci.
Przedsiębiorcy podkreślają, że ich lokale znajdują się w atrakcyjnej części miasta, jednak odnoszą wrażenie, że uciążliwości z okolic placu dworcowego Stationsplein przeniosły się właśnie w ich rejon. Podobną opinię wyraził inny właściciel prowadzący działalność w pobliżu. Jego zdaniem to, co w ostatnim czasie dzieje się w tej okolicy, wyraźnie wykracza poza normę.