Opieka nad migrantami w Brukseli może kosztować w 2026 roku blisko 80 milionów euro – Vlaams Belang mówi o „szaleństwie”
Wydatki na opiekę nad migrantami w Regionie Stołecznym Brukseli mogą w 2026 roku wzrosnąć do niemal 80 milionów euro. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach roku na dotacje dla organizacji...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wydatki na opiekę nad migrantami w Regionie Stołecznym Brukseli mogą w 2026 roku wzrosnąć do niemal 80 milionów euro. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach roku na dotacje dla organizacji działających w brukselskim sektorze opieki przeznaczono ponad 34 miliony euro. Tak wynika z danych, o które w brukselskim parlamencie zwrócił się poseł Bob De Brabandere z Vlaams Belang do brukselskiego ministra ds. działań społecznych i solidarności Ahmeda Laaoueja z PS. Polityk Vlaams Belang ostro skrytykował skalę wydatków, określając ją jako „szaleństwo” w sytuacji, gdy – jak twierdzi – mieszkańcy Brukseli mają problemy ze znalezieniem mieszkań w przystępnych cenach, a finanse regionu są na granicy załamania.
Spis treści
Największe dotacje dla dwóch organizacji
Z informacji przekazanych De Brabandere’owi wynika, że w pierwszym półroczu 2026 roku 13,2 miliona euro ma zostać przyznane organizacji BelRefugees, a 9,8 miliona euro organizacji New Samusocial. Oznacza to, że tylko te dwa podmioty otrzymają łącznie ponad 23 miliony euro w ciągu sześciu miesięcy. Znaczne środki w ramach brukselskiego programu opieki nad migrantami przewidziano także dla Médecins du Monde, Czerwonego Krzyża, Ukrainian Voice, Communy, FéBUL oraz Bruss’Help.
W 2025 roku całkowity koszt ośrodków objętych tzw. Brussels Deal wyniósł już 57,1 miliona euro. Na tę kwotę złożyły się między innymi koszty osobowe w wysokości 26,4 miliona euro, koszty funkcjonowania sięgające 13,2 miliona euro, koszty ochrony na poziomie 5,8 miliona euro, wydatki na czynsz i opłaty w wysokości 5,5 miliona euro oraz 6,2 miliona euro przeznaczone na urządzenie obiektów. Według De Brabandere’a nie jest to już pomoc doraźna, lecz strukturalnie finansowany, równoległy system.
„Do 354 euro za miejsce dziennie”
Szczególną uwagę posła zwróciły wysokie dzienne koszty jednego miejsca w ośrodku. W Neerstalle stawka wynosi 353,98 euro dziennie, czyli ponad 10 000 euro miesięcznie za jedno miejsce. Wysokie kwoty wskazano również w innych placówkach: 137,83 euro dziennie w Léopold-Linthout, 115,79 euro w Dubrucq oraz 102,71 euro w Navez.
Jednocześnie brukselski rząd pierwotnie zaplanował na 2026 rok 47,7 miliona euro w kredytach rozliczeniowych, podczas gdy zgłoszone wnioski opiewają już na 78,3 miliona euro. To o ponad 30 milionów euro więcej, niż przewidywał wcześniejszy plan.
Liczba miejsc w ramach Brussels Deal zmniejszyła się w tym okresie z 1 947 w styczniu do 1 865 w maju. W pierwszym kwartale obłożenie wynosiło 93 procent, a jednocześnie odnotowano znaczną liczbę odmów. Zdaniem De Brabandere’a oznacza to świadome wykolejenie budżetu w czasie, gdy mieszkańcy Brukseli z trudem znajdują dostępne cenowo mieszkania.
Spór o skuteczność kontroli
Minister Laaouej wskazuje, że kontrola nad systemem odbywa się poprzez comiesięczny monitoring, sprawozdania z działalności oraz komitety nadzorujące prowadzone przez regionalną administrację GOB i Bruss’Help. Dla De Brabandere’a takie mechanizmy są jednak zdecydowanie niewystarczające. Poseł twierdzi, że brukselski rząd przedstawia spotkania i raporty jako kontrolę, choć wydatki nadal rosną, a podatnicy mają prawo do przejrzystości, realnego audytu i decyzji politycznych, które w pierwszej kolejności uwzględniają interes mieszkańców Brukseli.
De Brabandere zarzucił również brukselskim partiom rządzącym hipokryzję. Według niego tłumaczą one swoje działania tym, że nie mogą pozostawić ludzi śpiących na ulicy, oraz wskazują na odpowiedzialność władz federalnych, a jednocześnie – jak twierdzi – same podtrzymują napływ migracji do kraju, sprzeciwiając się zaostrzeniu przepisów zarówno na poziomie europejskim, jak i lokalnym. Jako przykład podał zapowiedzi zdecydowanej większości brukselskich gmin, że nie będą współpracować przy ewentualnych wejściach do mieszkań (woonstbetredingen) osób przebywających w kraju nielegalnie.
Żądania Vlaams Belang
Vlaams Belang domaga się pełnego prześwietlenia wszystkich dotacji przyznawanych w ramach brukselskiego programu opieki nad migrantami, zatrzymania automatycznego zwiększania budżetów oraz jasnego ustalenia maksymalnego kosztu przypadającego na jedno miejsce w ośrodku. Jak podsumowuje De Brabandere, brukselski rząd powinien przestać wypisywać czeki wybranym operatorom. Według polityka problemem regionu nie jest brak pieniędzy, lecz brak politycznej odwagi, by opanować koszty i kryzys migracyjny.