Belgijska armia i policja wprowadzają do służby nowe europejskie śmigłowce H145M
W bazie lotniczej w Bevekom wprowadzono do służby pierwszy z nowych śmigłowców H145M. To europejska maszyna produkowana przez koncern Airbus, która ma zastąpić przestarzałe śmigłowce Agusta oraz źle...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W bazie lotniczej w Bevekom wprowadzono do służby pierwszy z nowych śmigłowców H145M. To europejska maszyna produkowana przez koncern Airbus, która ma zastąpić przestarzałe śmigłowce Agusta oraz źle funkcjonujące NH-90. Belgia kupi łącznie 20 takich jednostek – zarówno dla armii, jak i dla policji. Koszt jednej maszyny wynosi 20 milionów euro. Śmigłowiec może być wykorzystywany również do gaszenia pożarów lasów.
Spis treści
H145M to nowoczesny, lekki, dwusilnikowy śmigłowiec wojskowy. Jest szybki, zwrotny i przystosowany do wielu różnych zadań. Belgia kupuje 15 maszyn H145M dla wojska oraz 5 dla policji federalnej.
Kontrakt podpisano za pośrednictwem NATO. Resort obrony przeznacza 500 milionów euro na zakup śmigłowców, części zamiennych oraz szkolenie pilotów.
Następcy przestarzałej floty
Dzięki tej inwestycji Belgia odnawia swoje możliwości w zakresie szybkich operacji powietrznych, działań ratunkowych oraz zadań ochronnych. 15 śmigłowców zastąpi starą flotę maszyn Agusta oraz cztery jednostki NH-90. Te ostatnie okazały się nieoczekiwanie znacznie droższe w eksploatacji i zmagały się z ciągłymi problemami technicznymi. Resort obrony próbował sprzedać albo wymienić te maszyny, ale transakcja nie doszła do skutku.
H145M osiąga prędkość przelotową około 241 km/h. Może pokonać dystans do 637 km i pozostawać w powietrzu przez ponad 3,5 godziny. Maksymalna masa startowa wynosi około 3 800 kilogramów, a ładowność użytkowa sięga niemal 1 900 kg. Według producenta maszyna dobrze sprawdza się w warunkach wysokich temperatur, dużego zapylenia oraz na znacznych wysokościach.
Wszechstronność i łatwość pilotowania
Śmigłowiec H145M jest przystosowany m.in. do zadań lekkiego wsparcia ogniowego. Za pośrednictwem systemu HForce może zostać wyposażony w karabiny maszynowe, działka oraz rakiety.
Jak wyjaśnia pilot testowy posługujący się pseudonimem “Ché”, maszyna ma dwa silniki i w razie awarii może lecieć nawet na jednym. Dzięki nowemu układowi pięciu łopat wirnika – o jedną więcej niż w starszych maszynach – ta wersja lata jeszcze spokojniej i jest łatwiejsza w pilotowaniu. Jak zaznacza pilot, śmigłowiec “wybacza” wiele błędów.
Podpułkownik Steven Boxberger podkreśla, że w ciągu kilku minut załoga może przebudować H145M z wersji do transportu żołnierzy na maszynę ratunkową wyposażoną w nosze i wciągarkę albo na wariant uzbrojony. Śmigłowiec może szybko przewozić żołnierzy i sprzęt, a także zapewniać wsparcie ogniowe.
Jak dodaje podpułkownik Boxberger, w dłuższej perspektywie maszyna może zostać wyposażona również w rakiety. Śmigłowce będą także zdolne do wystrzeliwania dronów i, w razie potrzeby, do ich zestrzeliwania, choć nie przewiduje się tego w najbliższych latach.
Niepewna kwestia serwisowania
Nie wiadomo jeszcze, kto będzie odpowiadał za utrzymanie nowej floty. Resort obrony liczył na ostendzką firmę NHZ, dawniej Noordzeehelikopter, ale została ona w międzyczasie przejęta przez holding z chińskimi właścicielami. W związku z tym prawdopodobnie nie będzie mogła ubiegać się o serwisowanie śmigłowców wojskowych.
H145M to wojskowy wariant cieszącej się powodzeniem rodziny maszyn H-145 koncernu Airbus, wykorzystywanej na całym świecie przez służby policyjne i ratownicze. W Europie korzystają z niej już Francja, Niemcy, Węgry oraz Cypr. W tym sensie maszyna stanowi prawdziwą europejską zdolność obronną. Również w armii amerykańskiej H145M jest trzecim najczęściej wykorzystywanym śmigłowcem wojskowym.
Maszyna bazuje na cywilnym wariancie H145, ale pod względem technicznym znacząco się od niego różni. Okablowanie jest lepiej zabezpieczone, zbiorniki paliwa pokryto dodatkową powłoką chroniącą przed trafieniami pociskami, a sam śmigłowiec wyposażono w różne czujniki, w tym radar, kamery i systemy obrony.
Kolejne plany resortu obrony
Pod koniec ubiegłego roku rząd zatwierdził zakup czterech dodatkowych śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych (SAR). Nie wybrano jeszcze ich typu. Maszyny ratownicze będą stacjonować w bazie w Koksijde, która jest obecnie ponownie rozbudowywana.
W dłuższej perspektywie resort obrony szuka również ciężkich śmigłowców transportowych. Trwają już analizy w tej sprawie. Belgia bierze pod uwagę przede wszystkim amerykańskie maszyny typu Chinook, wykorzystywane także przez wiele europejskich państw członkowskich NATO. Śmigłowce Chinook montowane są m.in. w Niemczech.