Strzelanina na Jette – radny alarmuje o coraz groźniejszej broni w rękach przestępców
Podczas posiedzenia rady policji strefy Bruxelles-Ouest radny z Jette Sinani Behar wyraził niepokój w związku ze środkami, po które coraz częściej sięgają przestępcy. Punktem odniesienia dla jego...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Podczas posiedzenia rady policji strefy Bruxelles-Ouest radny z Jette Sinani Behar wyraził niepokój w związku ze środkami, po które coraz częściej sięgają przestępcy. Punktem odniesienia dla jego wystąpienia była gwałtowna strzelanina, do której doszło na Jette w nocy z 4 na 5 maja.
Spis treści
Strzelanina w dzielnicy Floraire
Do zdarzenia doszło w dzielnicy Floraire, między dworcem a szpitalem Brugmann. Nikt nie został ranny, jednak szkody były poważne – ślady po kulach znaleziono w holu wejściowym jednego z budynków. Strzały padły około godziny 1.50 na avenue Guillaume De Greef na Jette.
Sprawę omawiano podczas posiedzenia rady policji strefy Bruxelles-Ouest, dwa tygodnie po zdarzeniu. – Z tego, co pamiętam z życia politycznego, na Jette nigdy nie było takiej strzelaniny – komentowała burmistrz Jette Claire Vandevivere. Jak wynika ze sprawozdania z posiedzenia, mówiła o wydarzeniu “nie do zaakceptowania”, które “nie może się powtórzyć”, i deklarowała, że zrobi wszystko, aby temu zapobiec.
Fuzja jako pozorne rozwiązanie
Odpowiadając na obawy radnych obecnych na posiedzeniu, burmistrz zwróciła uwagę na traumę mieszkańców dzielnicy. Wskazała, że interweniowały służby pomocy ofiarom działające przy policji i gminie. Do okolicznych mieszkańców rozesłano również pisma. W swoim wystąpieniu Vandevivere podkreśliła potrzebę dofinansowania lokalnej policji oraz zwiększenia liczby etatów, zarówno w policji, jak i w prokuraturze. – To w ten sposób nastąpi poprawa, a nie poprzez fuzję stref – oświadczyła.
Coraz groźniejsza broń
Najmocniej wybrzmiały jednak słowa radnego policji Sinaniego Behara, który ostrzegł, że ryzyko dla funkcjonariuszy pracujących w terenie staje się coraz większe. Choć śledztwo w sprawie strzelaniny nadal trwa, a wielu szczegółów nie można obecnie ujawniać, radny wskazuje, że użyto ciężkiej broni.
- Przestępcy posługują się bronią, której nie powstrzymałyby kamizelki kuloodporne. Należałoby mieć dwa do trzech patroli zawsze dostępnych na wypadek nagłej sytuacji, co niestety nie jest możliwe przy obecnych środkach – mówi.
Siedem patroli na całą strefę
W całej strefie Ouest, obejmującej Molenbeek, Jette, Ganshoren, Berchem-Sainte-Agathe i Koekelberg, nocą dostępnych jest tylko siedem patroli policji. Przy zgłoszeniach od mieszkańców priorytet mają hotspoty oraz tzw. Point of Interest. Oceny sytuacji są regularnie ponawiane, aby jak najlepiej rozpoznawać realia w terenie.
Komendant wyjaśniał podczas posiedzenia, że istnieją wyspecjalizowane jednostki wsparcia. – Nasze pracują zazwyczaj od 7 do 23, ale w związku z ostatnimi wydarzeniami ich służbę doraźnie wydłużono. Dwie brukselskie strefy dysponują taką służbą dostępną całą dobę przez siedem dni w tygodniu, działa też solidarność – w razie potrzeby można z niej skorzystać – precyzował.