Samochody Poppy zniszczone podczas protestów przeciwko dekretowi programowemu w Brukseli
Kilka pojazdów należących do firmy Poppy, oferującej usługi współdzielenia samochodów, zostało uszkodzonych podczas demonstracji przeciwko dekretowi programowemu – poinformowała spółka w...
Poppy.be Kilka pojazdów należących do firmy Poppy, oferującej usługi współdzielenia samochodów, zostało uszkodzonych podczas demonstracji przeciwko dekretowi programowemu – poinformowała spółka w wiadomości wysłanej do swoich użytkowników. W związku z wydarzeniami z ubiegłego tygodnia prokuratura w Brukseli prowadzi postępowania wobec 23 osób. Do organów ścigania trafiły również skargi dotyczące przemocy ze strony policji.
Spis treści
Apel firmy do użytkowników
W komunikacie Poppy podkreśla, że sprawa nie dotyczy wyłącznie zniszczonych samochodów. Takie zdarzenia uderzają również w osoby korzystające z usługi oraz w zespoły, które każdego dnia dbają o jej funkcjonowanie. Firma zapewnia, że robi wszystko, aby uszkodzone pojazdy jak najszybciej wróciły do użytku. Użytkownicy, którzy zauważą zniszczony samochód, są proszeni o zgłoszenie tego za pośrednictwem aplikacji.
Zatrzymania po zeszłotygodniowych protestach
Prokuratura w Brukseli poinformowała we wtorek, że w związku z wydarzeniami z ubiegłego tygodnia przekazano jej 23 osoby – sześć pełnoletnich oraz 17 nieletnich w wieku od 14 do 17 lat. Zarzucane im czyny obejmują niszczenie pojazdów, rzucanie przedmiotami w kierunku policji i sklepów, a także próby podpalenia hulajnóg elektrycznych oraz pojemników na śmieci.
Trzy osoby pełnoletnie zostały wezwane do stawienia się przed sądem w trybie przyspieszonym. Wobec pięciu kolejnych zastosowano probację pretoriańską, a 14 nieletnich doprowadzono przed sędziego do spraw młodzieży.
Skargi na przemoc policji
Prokuratura przekazała ponadto, że otrzymała skargi dotyczące przemocy ze strony funkcjonariuszy. Każda z nich jest przedmiotem odrębnego postępowania karnego. W poniedziałek po południu i wieczorem w Brukseli odbyła się demonstracja przeciwko przemocy wobec młodych ludzi. Tysiące osób – głównie nastolatków, nauczycieli oraz przedstawicieli organizacji społeczeństwa obywatelskiego – zgromadziły się o godzinie 16.00 na placu Poelaert. Protest był reakcją na liczne relacje o przemocy policyjnej, do której miało dochodzić podczas zeszłotygodniowych manifestacji przeciwko działaniom wymierzonym w sektor edukacji.