Vandenbroucke odrzuca zakaz wjazdu dla obywateli Konga. Politykę USA określa jako zagrożenie dla milionów ludzi
Z naukowego punktu widzenia nie ma dziś żadnych podstaw, by wprowadzać zakaz wjazdu dla obywateli Konga – wręcz przeciwnie – oświadczył w środę minister zdrowia Frank Vandenbroucke....
© Frank Vandenbroucke - facebook Z naukowego punktu widzenia nie ma dziś żadnych podstaw, by wprowadzać zakaz wjazdu dla obywateli Konga – wręcz przeciwnie – oświadczył w środę minister zdrowia Frank Vandenbroucke. Socjalista przeniósł odpowiedzialność na Stany Zjednoczone, twierdząc, że prowadzona przez nie polityka z czasem doprowadzi do “milionów ofiar śmiertelnych”.
Spis treści
Amerykański nacisk i ostrzeżenie
Stany Zjednoczone oczekują, że kraje europejskie wprowadzą na swoim terytorium zakaz wjazdu dla obywateli Konga. Waszyngton chce w ten sposób przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa Ebola. Żądanie to przekazał ambasador USA w Brukseli, Bill White, dodając do niego ostrzeżenie: jeśli takie ograniczenia nie zostaną zastosowane, Stany Zjednoczone same rozważą wprowadzenie restrykcji wjazdowych wobec państw europejskich. Kraje Europy na razie nie zajęły w tej sprawie wspólnego stanowiska.
Europa stawia na naukę
W miniony piątek odbyło się spotkanie ministrów zdrowia. Jak wynika z dostępnych danych naukowych, w regionach objętych chorobą potrzebna jest szczególna czujność, ale obecnie nikt w Europie nie opowiada się za zakazem wjazdu na swoje terytorium – zapewnił Vandenbroucke w rozmowie z Radio 1. Przeciwnie, według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) takie rozwiązanie mogłoby przynieść efekt odwrotny od zamierzonego – doprecyzował minister. Personel medyczny musi bowiem mieć możliwość swobodnego przemieszczania się w obu kierunkach.
Minister przyznaje jednak, że na lotniskach w Kongu i Ugandzie konieczne są rygorystyczne kontrole. Kwestia ta jest monitorowana na szczeblu europejskim, a oba kraje mają otrzymać wsparcie w ramach planowanej misji. Każda osoba przybywająca do Belgii z objawami choroby ma zostać skierowana na kwarantannę – przygotowano do tego dwa wyspecjalizowane szpitale. Nadzorem mają zostać objęte również osoby, które mogły mieć kontakt z chorobą.
“Wirus Ebola jest bardzo śmiertelny, ale nie jest bardzo zakaźny” – wyjaśnił minister. W piątek Vandenbroucke przekazał swoim europejskim odpowiednikom obawy strony amerykańskiej. “Trzymamy się nauki i nie kierujemy się polityką, która nie opiera się na jasnych danych naukowych, dobrej koordynacji oraz współpracy z krajami dotkniętymi chorobą” – podkreślił.
Oskarżenia pod adresem Waszyngtonu
Tuż po objęciu urzędu prezydent Donald Trump w radykalny sposób zakończył szereg działań z zakresu współpracy rozwojowej. “Stany Zjednoczone ponoszą przytłaczającą odpowiedzialność za to, co dzieje się w Afryce” – oświadczył Vandenbroucke. Jego zdaniem decyzje amerykańskiej administracji sprawią, że w ciągu kilku lat będzie ona miała na sumieniu miliony ofiar śmiertelnych. “To problem o kolosalnej skali” – ostrzegł.