Brukselska prokuratura żąda do ośmiu lat więzienia dla 14 podejrzanych w sprawie plantacji konopi
Prokuratura w Brukseli zażądała w piątek kar od 18 miesięcy do ośmiu lat więzienia wobec 14 domniemanych członków albańskiej organizacji przestępczej, która miała zajmować się uprawą konopi na dużą...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Prokuratura w Brukseli zażądała w piątek kar od 18 miesięcy do ośmiu lat więzienia wobec 14 domniemanych członków albańskiej organizacji przestępczej, która miała zajmować się uprawą konopi na dużą skalę – podała agencja Belga. Śledztwo ruszyło w styczniu 2025 r., po odkryciu w jednym z garaży na Jette plantacji liczącej ponad 1 000 krzewów konopi. Zatrzymano wtedy jednego z podejrzanych, który przyznał, że przyjechał z Albanii, aby opiekować się uprawą.
Kolejne czynności pozwoliły śledczym ujawnić zorganizowaną strukturę. Według brukselskiej prokuratury dochodzenie, prowadzone między innymi poprzez analizę połączeń telefonicznych, podsłuchy oraz obserwację, doprowadziło do wykrycia następnych plantacji na Auderghem, na Schaerbeek, w Marchienne-au-Pont oraz w Ans.
Mieszkania wynajmowane na fałszywe dane
Plantacje zakładano w lokalach, które często wynajmowano na podstawie fałszywej tożsamości. Organizacja miała regularnie sprowadzać z Albanii osoby zajmujące się uprawami przez około dwa miesiące. Za tę pracę otrzymywały od 5 000 do 8 000 euro. Zebrane plony przechowywano w różnych punktach stolicy, między innymi na Ganshoren, na Etterbeek, na Anderlechcie i na Molenbeek-Saint-Jean. Organizowano również transporty narkotyków do Wielkiej Brytanii. Według prokuratury uprawy przyniosły handlarzom około 7 milionów euro.
Część spośród 14 oskarżonych była już wcześniej skazywana – w Belgii lub za granicą – w sprawach dotyczących handlu narkotykami. Prokuratura uznaje tę sprawę za element szerszego problemu związanego z działalnością albańskich siatek przestępczych w Brukseli. Przypomniała też, że wielu podejrzanych było już znanych organom ścigania z podobnych czynów.