Mandaty za prędkość w Leuven wzrosły ponad dwukrotnie. N-VA mówi o “maszynce do zarabiania”
W ciągu roku liczba mandatów za przekroczenie prędkości w Leuven zwiększyła się o 133 procent, a więc ponad dwukrotnie. Najwięcej wykroczeń stwierdzono w strefach z ograniczeniem do 30 km/h. W...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W ciągu roku liczba mandatów za przekroczenie prędkości w Leuven zwiększyła się o 133 procent, a więc ponad dwukrotnie. Najwięcej wykroczeń stwierdzono w strefach z ograniczeniem do 30 km/h. W przeważającej większości były to niewielkie przekroczenia, gdy kierowcy jechali najwyżej o 10 km/h za szybko. Opozycyjna N-VA mówi o “maszynce do zarabiania”, natomiast władze miasta odpowiadają argumentem bezpieczeństwa drogowego i określają stanowisko opozycji jako “płytki populizm”.
Spis treści
Skok liczby mandatów w strefach 30
W 2025 r. liczba kontroli prędkości w Leuven wzrosła o połowę w porównaniu z poprzednim rokiem. Równocześnie – jak podkreśla przewodniczący frakcji N-VA Zeger Debyser – sama liczba mandatów zwiększyła się ponad dwukrotnie. Polityk zaznacza, że jego partia nie sprzeciwia się karaniu osób, które rażąco łamią przepisy. Problemem jest jednak to, że największa część mandatów trafia do kierowców, którzy tylko nieznacznie przekroczyli prędkość w strefach 30.
Strefa z limitem 30 km/h obejmuje w Leuven rozległy obszar. W centrum miasta takie ograniczenie obowiązuje od dawna, a pięć lat temu rozszerzono je na wszystkie dzielnice. To właśnie tam odnotowano zdecydowaną większość wykroczeń – najczęściej drobnych, popełnianych przez kierowców jadących mniej niż 10 km/h powyżej dozwolonej prędkości.
Liczba takich wykroczeń wzrosła aż o 329 procent. Według Debysera trudno nadal tłumaczyć to wyłącznie bezpieczeństwem ruchu drogowego. Polityk twierdzi, że miasto ustawia kamery tam, gdzie kierowcom łatwo o chwilę nieuwagi, i ocenia to jako sposób na zarabianie pieniędzy. Jego zdaniem władze Leuven nie mogą już dłużej temu zaprzeczać.
Władze miasta przyznają, że wzrost jest znaczący
W pisemnej odpowiedzi na pytanie N-VA władze Leuven potwierdzają, że wzrost jest wyraźny. Od 2025 r. miasto korzysta z dwóch mobilnych fotoradarów, a bezzałogowy mobilny maszt z fotoradarem działa obecnie przez dwa tygodnie w miesiącu zamiast jednego. Obniżono też margines tolerancji z plus 10 do plus 6, co oznacza, że pomiar uruchamia się już od 36 km/h, a nie od 40 km/h. Według burmistrza Mohameda Ridouaniego nie jest to jednak decyzja miasta, lecz skutek zmiany przepisów.
N-VA krytykuje te rozwiązania. Debyser przekonuje, że poczucie mieszkańców Leuven, iż strefa 30 stała się pułapką na mandaty, jest w pełni uzasadnione. Odwołuje się przy tym do listy ulic, na których ukarano ponad 15 procent kontrolowanych kierowców. Takich ulic jest 59 i – jego zdaniem – wyraźnie wymagają one lepszego zagospodarowania.
Bezpieczeństwo drogowe jako główny argument
Burmistrz Mohamed Ridouani nie kryje irytacji stanowiskiem opozycji. Nazywa je “płytkim populizmem”, nastawionym na łatwy poklask. W jego ocenie N-VA w praktyce domaga się mniejszej uwagi dla problemu prędkości w ruchu drogowym, a tym samym mniejszej troski o bezpieczeństwo. Jak podkreśla, nie zgadza się z takim podejściem i nie jest w tej opinii odosobniony.
Ridouani zaznacza, że mieszkańcy Leuven w ankietach dotyczących bezpieczeństwa konsekwentnie wskazują właśnie bezpieczeństwo drogowe jako swoje najważniejsze zmartwienie. Nie dzieje się tak bez powodu – liczba wypadków w rozwijającym się mieście nadal pozostaje znacząca, a przy rosnącej liczbie, także młodych, rowerzystów jest to dla burmistrza powód do poważnego niepokoju. Dziwi go więc, że N-VA chce w tej sytuacji ograniczenia kontroli.
Partia powołuje się jednak na najnowsze dane policji. Łączna liczba wypadków drogowych wzrosła w minionym roku o 1,5 procent, a liczba zdarzeń z udziałem niechronionych uczestników ruchu – aż o 10,6 procent. Według N-VA na całej fali mandatów korzysta przede wszystkim miejska kasa. Ridouani odpowiada, że właśnie dlatego kontrole są potrzebne – jeśli okazuje się, że kierowcy jeżdżą zbyt szybko, przepisy trzeba egzekwować.
Burmistrz dodaje, że w ostatnich latach miasto znacząco inwestowało w poprawę bezpieczeństwa ulic, między innymi przekształcając je w strefy zamieszkania, zwiększając ilość zieleni oraz wprowadzając parkowanie naprzemienne. Zastrzega jednak, że nie da się jednocześnie przebudować wszystkich ulic tak, aby nadmierna prędkość była fizycznie niemożliwa. Jak podkreśla, w dzielnicy mieszkaniowej w Leuven nie jeździ się szybciej niż 30 km/h, a przepisy istnieją po to, by ich przestrzegać.