Vlaams Belang ustawił w Brukseli tablice „Stop mafii Partii Socjalistycznej”. Partia domaga się komisji śledczej w sprawie Foyer Anderlechtois
Na kilka godzin przed głosowaniem w Parlamencie Regionu Stołecznego Brukseli nad powołaniem komisji śledczej, która ma zbadać nieprawidłowości w towarzystwie mieszkaniowym Foyer Anderlechtois, Vlaams...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Na kilka godzin przed głosowaniem w Parlamencie Regionu Stołecznego Brukseli nad powołaniem komisji śledczej, która ma zbadać nieprawidłowości w towarzystwie mieszkaniowym Foyer Anderlechtois, Vlaams Belang umieścił w przestrzeni miejskiej Brukseli serię tablic z hasłem „Stop PS-maffia”. Jak wyjaśnia poseł do brukselskiego parlamentu Bob De Brabandere (Vlaams Belang), była to symboliczna akcja mająca wskazać na odpowiedzialność Partii Socjalistycznej (PS) za korupcję, która – w jego ocenie – rozprzestrzenia się w Regionie Stołecznym Brukseli. Zdaniem polityka najwyższy czas powołać komisję śledczą, w pierwszej kolejności dotyczącą Anderlechtu, ale bez ograniczania jej prac wyłącznie do tej gminy.
Spis treści
Dwa raporty programu Pano
Sprawa ma dłuższą historię. Półtora roku temu śledczy program telewizyjny Pano ujawnił nieprawidłowości związane z wyłudzaniem świadczeń socjalnych w CPAS/OCMW na Anderlechcie. W ubiegłym miesiącu program przedstawił kolejną aferę, tym razem dotyczącą mieszkalnictwa socjalnego w Foyer Anderlechtois, jednym z największych towarzystw mieszkaniowych w Brukseli.
Oba dossier łączy ta sama kluczowa postać: Lotfi Mostefa (PS), były i budzący kontrowersje przewodniczący CPAS/OCMW na Anderlechcie, który jednocześnie pełnił funkcję przewodniczącego towarzystwa mieszkaniowego oraz radnego odpowiedzialnego za mieszkalnictwo w tej gminie.
„System mafijny” w ocenie Vlaams Belang
De Brabandere mówi wprost o „systemie mafijnym”. Według niego osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej miały być naciskane, aby głosowały na właściwą partię w zamian za przydział mieszkania socjalnego. Inne osoby miały być z kolei z niejasnych powodów faworyzowane kosztem pozostałych mieszkańców Brukseli. Zdaniem posła należy nazwać to zjawisko po imieniu, a partia odpowiedzialna za tę sytuację, czyli PS, próbuje za wszelką cenę uniknąć powołania komisji śledczej. Na to – jak podkreśla – nie można się zgodzić.
Apel o szeroką komisję i głębokie reformy
W ocenie De Brabandere’a zakres prac komisji nie powinien ograniczać się do Anderlechtu. Polityk przekonuje, że złudzeniem byłoby sądzić, iż taki system funkcjonuje wyłącznie w tej jednej gminie. Według niego nieprawidłowości, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, występują również w innych gminach, w innych towarzystwach mieszkaniowych, w CPAS/OCMW, a nawet w brukselskim regionalnym towarzystwie mieszkaniowym.
Vlaams Belang podkreśla, że nawet zakończenie prac komisji nie powinno zamykać sprawy. Komisja śledcza ma być dopiero pierwszym krokiem, po którym powinny nastąpić daleko idące reformy, zapowiadane przez wiele partii rządzących w programach z ostatnich wyborów. De Brabandere apeluje o połączenie CPAS/OCMW oraz scalenie towarzystw mieszkaniowych, tak aby podobne sytuacje nie mogły się powtórzyć. W przeciwnym razie – ostrzega – pozostanie jedynie czekać na kolejny reportaż i kolejne ujawnione nieprawidłowości, których nie da się już zbyć udawanym zdziwieniem.