Belgia blisko kontraktu na produkcję komponentów do pocisków Amraam – wskazuje ambasador USA
Belgia ma „bardzo, bardzo, bardzo duże szanse” na uzyskanie kontraktu dotyczącego koprodukcji podzespołów do pocisków Amraam, wykorzystywanych m.in. w amerykańskich myśliwcach F-35. Taką ocenę...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Belgia ma „bardzo, bardzo, bardzo duże szanse” na uzyskanie kontraktu dotyczącego koprodukcji podzespołów do pocisków Amraam, wykorzystywanych m.in. w amerykańskich myśliwcach F-35. Taką ocenę przedstawił w środę ambasador Stanów Zjednoczonych w Belgii Bill White podczas spotkania z mediami. Według niego głównym partnerem po stronie belgijskiej mógłby zostać koncern FN Herstal, który posiada zakład w pobliżu bazy lotniczej Zutendaal w prowincji Limburgia. Realizacja projektu miałaby oznaczać setki milionów dolarów inwestycji, miliardy przychodów oraz powstanie tysięcy miejsc pracy.
Spis treści
Trwa przetarg na koprodukcję pocisków
Obecnie toczy się przetarg dotyczący koprodukcji komponentów do pocisków średniego zasięgu naprowadzanych radarowo Amraam, używanych przez myśliwce F-35. Amerykański koncern Raytheon, jeden z największych graczy w sektorze obronnym i lotniczo-kosmicznym, podpisał w lutym pięć umów mających na celu znaczące zwiększenie produkcji tych systemów.
Plan zakłada lokalizację części produkcji we Flandrii, z FN Herstal jako kluczowym partnerem. Zakład tej spółki znajduje się w pobliżu bazy lotniczej Zutendaal. W rywalizacji o kontrakt pozostaje również Holandia, co potwierdzono w grudniu ubiegłego roku w otoczeniu belgijskiego ministra obrony Theo Franckena.
Wizyta Franckena w Waszyngtonie
Belgijski minister obrony przebywa obecnie w Waszyngtonie, gdzie prowadzi rozmowy z przedstawicielami amerykańskiej administracji. Spotkał się m.in. ze swoim odpowiednikiem Pete’em Hegsethem oraz z przedstawicielami koncernu Raytheon. Zapytany o szczegóły gabinet ministra Franckena zaznaczył, że na obecnym etapie nie będą przekazywane dodatkowe informacje.
Podczas wydarzenia zorganizowanego przez amerykański think tank Atlantic Council minister zaapelował także do amerykańskich firm z sektora obronnego o inwestowanie w Belgii. Podkreślił, że kraj pozostaje otwarty na inwestorów i nie stawia wygórowanych wymagań.
Setki milionów dolarów inwestycji
Ambasador White zaznaczył, że aktywnie wspiera realizację projektu i ocenia szanse Belgii jako bardzo wysokie. Według jego słów inwestycja mogłaby przynieść setki milionów dolarów, miliardy przychodów oraz stworzyć tysiące miejsc pracy. Dodał, że Belgia mogłaby produkować komponenty nie tylko na własne potrzeby, ale także na potrzeby globalnych zamówień na pociski Amraam.
Jednocześnie jego deklaracje należy traktować ostrożnie, ponieważ w przeszłości przedstawiał zapowiedzi trudne do jednoznacznej weryfikacji.
Atuty Belgii w przetargu
Pocisk Amraam (Advanced Medium-Range Air-to-Air Missile) jest przeznaczony głównie do użycia przez myśliwce, ale może być także wykorzystywany w naziemnych systemach obrony powietrznej, takich jak NASAMS, które Belgia planuje pozyskać do zwalczania samolotów, dronów i pocisków manewrujących.
Jak wynika z informacji przekazanych przez źródło agencji Belga, rozstrzygnięcie przetargu może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Przewagą Belgii ma być możliwość zaoferowania pełnego zakresu usług – od montażu po kompleksowy łańcuch dostaw, w który zaangażowanych jest wiele krajowych przedsiębiorstw. W razie potrzeby resort obrony mógłby również udostępnić tereny wojskowe.
Belgijska spółka joint venture BeLightning uczestniczy już w produkcji elementów dla programu F-35, dostarczając poziome usterzenia ogonowe.